czwartek, 28 sierpnia 2014

Asystent w Pracowni Biologii Lasu Wydziału Nauk Biologicznych UWr

 Dziekan Wydziału Nauk Biologicznych UWr 
ogłasza KONKURS 
na stanowisko: asystenta w Pracowni Biologii Lasu Wydziału Nauk Biologicznych

Do konkursu może przystąpić osoba, która spełnia warunki określone w ustawie o szkolnictwie wyższym z dnia 27 lipca 2005 r (Dz. U. Nr. 164, poz., 1365 z 2005 z późniejszymi zmianami) oraz posiada:
1. Stopień doktora nauk biologicznych
2. Doświadczenie w terenowej pracy badawczej w dziedzinie biologii leśnej, ze szczególnym uwzględnieniem terenowych badań ptaków leśnych, owadów leśnych lub biologii drzew
3. Osiągnięcia naukowe z wyżej wymienionych dziedzin udokumentowane publikacjami
4. Znajomość języka polskiego w mowie i w piśmie
5. Dobrą znajomość języka angielskiego
6. Udokumentowane doświadczenia w zakresie dydaktyki akademickiej.


Od kandydatów oczekujemy:

  • dyspozycyjności,
  • udziału w pracach terenowych w Puszczy Białowieskiej.
Kandydaci powinni złożyć następujące dokumenty:
1. podanie skierowane do Rektora Uniwersytetu Wrocławskiego
2. życiorys z informacją o przebiegu pracy zawodowej
3. kwestionariusz osobowy
4. autoreferat zawierający charakterystykę dotychczasowych osiągnięć naukowych, dydaktycznych oraz innych osiągnięć na polu organizacji i popularyzacji nauki,
5. wykaz publikacji naukowych
6. odpis dyplomu poświadczający uzyskanie stopnia naukowego doktora
7. opinia o dorobku naukowym, dydaktycznym i organizacyjnym sporządzona przez samodzielnego pracownika naukowego.


Zgłoszenia na konkurs należy przesyłać na adres:
Dziekanat Wydziału Nauk Biologicznych UWr
ul. Kuźnicza 35
50-138 Wrocław


Termin składania dokumentów – do 15 września 2014 r.
Rozstrzygnięcie konkursu –  do 30 września 2014 r.
Zatrudnienie od 1 października 2014 na okres jednego roku.
Wszystkie dokumenty powinny być podpisane przez kandydata.


Na podaniu należy dopisać: „Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zawartych w mojej ofercie pracy dla potrzeb niezbędnych do realizacji procesu rekrutacji” ( zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 roku o ochronie danych osobowych, Dz. U. Nr 133, poz.883 z późniejszymi zmianami).

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Journal Metrics, czyli IF według Scopusa


To już od jakiegoś czasu funkcjonuje, ale może nie każdy zna - ranking czasopism w oparciu o bazę Scopus. Jakie są zalety? Główna to taka, że trzy proponowane przez Scopusa wskaźniki są "free of charge", tu krótko o nich:

Welcome to Journal Metrics from Elsevier

The academic community has long been demanding more transparency, choice and accuracy in journal assessment. Elsevier now provides three alternative, transparent and accurate views of the true citation impact a journal makes:
The three different impact metrics are all based on methodologies developed by external bibliometricians and use Scopus as the data source. Scopus is the largest citation database of peer-reviewed literature and features tools to track, analyze and visualize research output. Via this website, the three journal metrics are provided free of charge


i link do głównej wyszukiwarki:

Moim zdaniem warto zapoznać się i używać, gdyż dominacja na rynku jednego wskaźnika, nie do końca transparentnego (IF), nie jest korzystna - monopolista (Thomson) może kasować spore sumy za dostęp do informacji. Indeksy są policzone do 1999 wstecz, można je wyeksportować jako plik CSV, przykładowy wykresik:
 





michał żmihorski

wtorek, 19 sierpnia 2014

Dostęp do danych biologicznych - czy proste rozwiązanie jest możliwe?

Dziś na SLU mieliśmy dyskusję dotyczącą dostępu do danych biologicznych, głównie w okół tego papieru:
 ale podobnych tekstów powstaje mnóstwo (Plos, J.WIld.Manage itp). 

Problem w skrócie polega na tym, że wiele danych jest zbieranych, publikowane są wyniki analiz powstałych na tych danych, ale do samych danych często nie ma dostępu, co sprawia, że inni badacze nie mogą sprawdzać autorów publikacji i prowadzić własnych analiz. Mamy więc sporo zebranych danych, które mogłyby "służyć" nauce, ale leżą na dyskach autorów i nie ma do nich dostępu. Co więcej, część z tych danych jest zbierana za publiczne pieniądze, więc - jak argumentują zwolennicy publicznego dostępu do danych - powinna być publicznie dostępna. 

Z drugiej strony, interesy poszczególnych badaczy kłócą się z interesem wirtualnego bytu zwanego "dobrem nauki" (jest coś takiego?). Np.: zbieram 20 lat dane o ptakach, inwestuję w to wiele energii, czasem narażam życie (odsyłam do editorials J.Wild.Manage) więc niechętnie widziałbym publikację powstałą w oparciu o moje dane, napisaną przez kogoś innego, mimo że nauka z pewnością na tym zyska. A przecież ktoś może ściągać takie dane publicznie dostępne, robiąc na nich analizy i je publikując, bez poświęcania czasu na ich zbieranie. Mając dostęp do moich danych może odkryć w nich ciekawe zależności, o których nie mam pojęcia, lub które chciałbym eksplorować w przyszłości. Poszczególni badacze nie palą się więc by zamieszczać swoje dane, choć oczywiście wszyscy deklarujemy, że dobro nauki i transparentność jest ważna.
 
W tej sytuacji powstają różne pomysły dotyczące rozwiązań problemu: niektóre czasopisma wymagają obligatoryjnego zamieszczania danych oryginalnych - ale autorzy omijają ten wymóg, zamieszczając dane niepełne, w dziwnych formatach, bez pełnych opisów itp. Powstają pomysły by stosować embargo na publikowanie/wykorzystanie danych dopiero po pewnym czasie od publikacji przez autora danych. Proponuje się też różne zasady dotyczące współudziału autora danych w nowych publikacjach - czy powinien być współautorem, czy wystarczy wymienić go w podziękowaniach, jaki powinien mieć wpływ na kształt pracy na nowo analizującej jego dane itp. Autorzy wspomnianego artykułu piszą:

simple changes can enhance existing measures to ensure that more scientific data are properly archived and made publicly available: (1) facilitate more flexible embargoes on archived data, (2) encourage communication between data generators and re-users, (3) disclose data re-use ethics, and (4) encourage increased recognition of publicly archived data.

Dwa grosze ode mnie: brnięcie w kierunku uszczegóławiania dobrych praktyk i wymuszanie na autorach publikowania danych jest złe. Nie wierzę, że będzie faktycznie funkcjonować zasada, która wymaga więcej niż jednej kartki papieru na jej zapisanie - tworzenie kilkusestronicowych dobrych praktyk jest zawsze warte tyle samo, czyli około 20 groszy za kilogram... Problem jest złożony ale jedyne rozsądne podejście, które przychodzi mi do głowy to: dane oryginalne mogą być udostępniane obligatoryjnie jeśli właściciel (autor) danych ma do nich prawa autorskie chronione prawnie.

Jeśli ktoś chce ich użyć, kontaktuje się z autorem, może negocjować jego udział w nowej pracy (część właścicieli będzie chciała być współautorem, niektórzy nawet pierwszymi (bo zbierałem 25 lat...), części wystarczy wymienienie w podziękowaniach, a może część będzie chciała sprzedać swoje dane - dlaczego dobry terenowiec nie mógłby generować ciekawych danych i z tego żyć??), przy czym właściciel ma prawo veta - może nie zgodzić się na użycie jego danych, bo akurat napisał pracę na dokładnie tych samych analizach na tych danych, albo nie zgadza się na taką interpretację analiz powstałych o jego dane (bo zna je lepiej i wie, że nie nadają się do testowania niektórych hipotez). Zmuszanie właścicieli do udostępniania danych, bez ochrony prawnej, skutkuje (i) unikaniem udostępniania na różne sposoby, w tym udostępnianie danych jakoś zaszumionych (pozdrownienia dla robiących metaanalizy) (ii) zniechęcaniem do zbierania długoterminowych danych, (iii) nadużyciami ze strony innych badaczy, którzy nie zawsze muszą przestrzegać dobrych praktyk. 

Co Wy na to?
michał żmihorski

PS otwartą pozostawiam kwestię, czy właścicielem danych z grantu NCN/NCBIR jest autor, uniwersytet, NCN, Państwo Polskie, czy Unia Europejska ;-)

piątek, 1 sierpnia 2014

Nowe impakty


wiem, że są, ale chwilowo nie mam dostępu do tej bazy - ktoś podrzuci jakiś komentarz?? Coś nowego lub nieoczekiwanego?

czwartek, 17 lipca 2014

Jest coraz lepiej, czyli światowy ranking uczelni

Link do komunikatu z portalu Nauka w Polsce:

Ranking robiony jest przez The Center for World University Rankings (CWUR). O ile dobrze pamiętam byliśmy niedawno jeszcze w czwartej setce (ale może to inny ranking), teraz jesteśmy w piątej (najlepszy Warszawski na 419 miejscu, UJ - 479). No ale czego się spodziewać, jeśli w rankingu stosowane są tak bezduszne i bezsensowne kryteria jak:

1) Quality of Education, measured by the number of a university's alumni who have won major international awards, prizes, and medals relative to the university's size [25%]
2) Alumni Employment, measured by the number of a university's alumni who currently hold CEO positions at the world's top companies relative to the university's size [25%]
3) Quality of Faculty, measured by the number of academics who have won major international awards, prizes, and medals [25%]
4) Publications, measured by the number of research papers appearing in reputable journals [5%]
5) Influence, measured by the number of research papers appearing in highly-influential journals [5%]
6) Citations, measured by the number of highly-cited research papers [5%]
7) Broad Impact, measured by the university's h-Index [5%]
8) Patents, measured by the number of international patent filings [5%] 

index h, liczba publikacji, cytowania... Same naukometryczne głupstwa! Gdyby brano pod uwagę opis swojego osiągnięcia naukowego, lub plany naukowe na przyszłość, czyli narzędzia oceny naukowców tak u nas popularne (np. konkursy FNP), myślę, że wypadlibyśmy znacznie lepiej. Niestety, znowu nas oszukali i efekt wygląda tak:



A więc wyprzedzają nas nie tylko jednostki z Niemiec, UK, czy Francji, ale również Czech, Węgier, Irlandii, Portugalii... Wyprzedza nas też Rosja i to z ogromnym zapasem: Lomonosov Moscow State University jest na 8 miejscu w rankingu (!!!), Saint Petersburg State University na 107, a Novosibirsk State University na 367! Czy to do wszystkich dociera, że uniwersytet na Syberii, gdzie w zimie mają do minus 50 *C, nie otrzymujący setek milionów unijnych dotacji (jak np. CENT UW), jest znacznie lepszy od naszych majestatycznych UW, UJ, UAM? Wyprzedziliśmy jedynie kilka małych lub wręcz mikroskopijnych krajów (Islandia - 300 tys ludzi). 
Jednym słowem, jest fatalnie.

michał żmihorski

niedziela, 13 lipca 2014

Badania naukowe nie mogą być celem samym w sobie...


W najnowszym biuletynie MNiSW

Badania naukowe nie mogą być celem samym w sobie. Nauka musi służyć społeczeństwu i gospodarce, lepszemu życiu nas wszystkich – podkreśla minister nauki i szkolnictwa wyższego, prof. Lena Kolarska-Bobińska. – Kraje, które uznajemy dziś za liderów światowej gospodarki, oparły swój rozwój na innowacyjnych badaniach naukowych i jak najszybszym wprowadzaniu wynalazków – dodaje.

Co w takim razie z badaniami podstawowymi (z pracownikami, placowkami naukowymi i instytucjami finansującymi badania nieużytkowe, przynajmniej nie bezpośrednio)?
Dość trudne może być wynajdywanie wynalazków w eko-ewo, a zwłaszcza w taksonomii  (chociaż fajnie by było np. wynaleźć czytnik do identyfikacji gatunków albo robota wykonującego inwentaryzacje przyrodnicze;)

Pozdrawiam
Łukasz Kajtoch


To może ja uzupełnię wpis od siebie, bo w komentarzu nie będzie dobrze widać. Jeśli nauka ma służyć społeczeństwu, to proponuję przyznawać takie medale "nauka w służbie narodu" najbardziej zasłużonym działaczom/naukowcom, co służą społeczeństwu zamiast egoistycznie kierować się ciekawością naukową. Jak widać wzór medalu jest już gotowy, bo był stosowany w przeszłości, należy tylko każdorazowo zmieniać nazwę jednostki na dole, albo po prostu dodać coś uniwersalnego w stylu "Polska Rzeczpospolita Ludowa"
michał żmihorski


sobota, 5 lipca 2014

Nowe czasopismo - Movement Ecology


Czasopism powstaje sporo ale to wydaje się warte uwagi z kilku powodów. Powstało w zeszłym roku, niezależnie od dużych wydawnictw, jako pismo Minerva Center for Movement Ecology w Izraelu. Redaktorzy są na serio mocni (Ran Nathan h=36 w tym kilka nature i science, 15 prac powyżej 100 cytacji wg. Scopus, i Luca Giuggioli h=11), w Editorial Board sporo mocnych nazwisk (np. Ovaskainen), ciekawy zakres tematyczny (dość wąski: the ecology of movement of the whole organism), profesjonalna strona www z wyszczególnionymi artykułami highly cited, highly accessed, pdfy wrzucane już we wstępnej wersji (provisional PDF), wszystko free online, chociaż publikacja nie jest już 'free' => 1600 Euro. Jednym słowem konkurencja dla PLOSa ale wąskotematyczna.

Tekst ze strony:
Movement Ecology is an open-access interdisciplinary journal publishing novel insights from empirical and theoretical approaches into the ecology of movement of the whole organism - either animals, plants or microorganisms - as the central theme. We welcome manuscripts on any taxa and any movement phenomena (e.g. foraging, dispersal and seasonal migration) addressing important research questions on the patterns, mechanisms, causes and consequences of organismal movement. Manuscripts will be rigorously peer-reviewed to ensure novelty and high quality.

Tu strona główna:
http://www.movementecologyjournal.com/


michał żmihorski

sobota, 28 czerwca 2014

Dyskusja o ekspertach NCN

update Sorry, bedzie bez PL czcionek...
Na lamach Panoramy PAN, toczy sie dyskusja o NCN. Ciekawy jest ten artykul, prof Namiesnika (nie z naszej dzialki, wiec moze warto wiedziec ze ma H=35, 523 publikacje na Scopusie, 6100 cytacji):

EKSPERCI – SŁABE OGNIWO DZIAŁALNOŚCI NARODOWEGO CENTRUM NAUKI

w ktorym czytamy m.in.:
Moje krytyczne uwagi dotyczą ekspertów powoływanych do poszczególnych paneli, bo przeraża mnie ich bezkarność w ferowaniu niekorzystnych wyroków. Przecież negatywne decyzje panelu podejmowane w oparciu o ich opinie mają poważnie konsekwencje, bo często nie ma możliwości złożenia odwołania bądź też autor źle ocenionego projektu nie może go składać w kolejnym konkursie grantowym. Przy takim systemie oceny wybór ekspertów, a później recenzentów, to sprawa kluczowa dla zapewnienia rzetelności i miarodajności opinii i podejmowanych decyzji. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie wszyscy eksperci pracują nieprawidłowo. Jednakże ciemna strona ich działalności niewątpliwie istnieje.


Niestety nie sposob sie z tym nie zgodzic, sam dostalem, co do znudzenia powtarzam, opinie eksperta o braku pozwolenia na chodzenie w kaloszach, bedaca podstawa do odrzucenia wniosku (ktory w kolejnym konkursie, mimo dalszego braku wspomnianego pozwolenia, przeszedl). Nie zgodze sie jednak ze sugerowanie recenzentow cos zmieni - nic nie zmieni, bo (1) NCN nie bedzie musial, co jest zrozumiale, korzystac z tych sugestii, oraz (2) recenzenci beda nadal anonimowi. Wiec efekt bedzie zerowy, natomiast formularz rozrosnie sie o kolejne pola, ktore potem beda sprawdzane przez NCN w celu odrzucenia wniosku ze wzgledow formalnych (bo nie podalismy nr faxu do czwartego recenzenta itp).

Na odpowiedz obroncow NCNu na lamach Panoramy nie trzeba bylo dlugo czekac. Glos zabral jako pierwszy prof Pawel Koteja:

EKSPERCI NCN – ODSŁONA 2: PAWEŁ KOTEJA

oraz prof Janusz Bujnicki:

EKSPERCI NCN – ODSŁONA 2: JANUSZ BUJNICKI

oraz dr Bartłomiej Skowron - inna działka, więc w pierwszej chwili nie wrzuciłem, ale kolega mnie przekonał, że warto, bo ciekawie pokazuje rozrzut ocen:

EKSPERCI NCN – ODSŁONA 2: BARTŁOMIEJ SKOWRON

 

zaciekawilo mnie to co napisal prof Koteja odpowiadajac prof Namiesnikowi: 

Oczywiście, nie wszystkie opinie są takie, jakie być powinny. Ale jaki odsetek stanowią takie pospieszne i nierzetelne? Co konkretnie znaczy, że są częste? NCN na pewno powinno wdrożyć system kontroli jakości – zacząć wykonywać analizy statystyczne i używać ich wyników do eliminowania z „korpusu ekspertów” (a także z listy potencjalnych recenzentów) osoby, które po prostu źle tę pracę wykonują. Dopóki nie ma takich analiz, formułowanie wniosków (albo wręcz ferowanie wyroków) w oparciu o próby bardzo obciążone w sensie statystycznym – na które składają się przede wszystkim głosy zawiedzionych wnioskodawców – wydaje mi się niezbyt przystające do standardów naukowych.

 

Bardzo rozsadnie to brzmi, ale az prosi sie zadac pytanie o to, dlaczego wciaz nie ma tego systemu kontroli pracy NCNu, skoro jest to oczywiste dla szefa panelu ekspertow? Cos wiemy wiecej w tej sprawie? Obecna "analiza statystyczcna" raportowana przez NCN to kolorowe slupki obrazujace liczbe wnioskow na wojewodztwo, raczej nie o to tu chyba chodzi... Moze NCN powinien rozpoczac projekt obywatelskiej oceny skutecznosci swojej pracy i udostepnic (odpowiednio kodowane) dane o konkursach i ewaluacji wnioskow?? Chetnie przyjzalbym sie takim zaleznosciom, pewnie inni rowniez. Zatem rzucam pytanie do NCNu: jest to realne?

michal zmihorski

środa, 25 czerwca 2014

Krebs i Davies znów dostępni!

Nie widziałem, aby ktokolwiek o tym wspominał, a myślę, że warto.  PWN w końcu ponownie wydał "Wprowadzenie do ekologii behawioralnej". Mam nadzieję, że jest to tłumaczenie z nowego wydania angielskiego.  Co ciekawe, nie mogłem znaleźć tej książki na stronach PWNu, ale jest jej dość dużo w innych księgarniach internetowych i na Allegro.

Michał Wojciechowski


http://www.gandalf.com.pl/o/wprowadzenie-do-ekologii-behawioralnej-a,big,498214.jpg

wtorek, 24 czerwca 2014

Wyniki konkursów ETIUDA 2, FUGA 3

Czołem,

pojawiły się wyniki konkursów ETIUDA 2 (na stypendia doktorskie) oraz FUGA 3 (na staże krajowe po uzyskaniu stopnia dr):
Klik!

W NZ jest kilka projektów środowiskowych, w tym jeden taksonomiczny - a jednak się da! ;)


Pozdrawiam,
Jakub Szymkowiak


środa, 18 czerwca 2014

Konferencja "Człowiek w ewolucyjnej perspektywie"

Polskie Towarzystwo Nauk o Człowieku i Ewolucji zaprasza w październiku na Uniwersytet Wrocławski na swoją pierwszą konferencję zatytułowaną:

Człowiek w ewolucyjnej perspektywie

Jej tematyka obejmie wszystkie nauki dotyczące człowieka, w tym biologię, psychologię, socjologię, lingwistykę i archeologię. 

Wśród wykładowców plenarnych znaleźli się 
David I. Perrett, 
Ruth Mace oraz 
Christopher Stringer


środa, 11 czerwca 2014

II Polish Evolutionary Conference

Ruszyła rejestracja na II Polish Evolutionary Conference, która odbędzie się w dniach 25-28 września 2014 r. (obrady 26-27 września) w Rogowie koło Łodzi. 


Zaproszeni mówcy plenarni:
Dr Kate Lessells (Netherlands Institute of Ecology, Wageningen)
Prof. Jerzy Dzik (Instytut Paleobiologii PAN, Warszawa)
Prof. Marek Konarzewski (Zakład Ekologii Zwierząt, Uniwersytet w Białymstoku)

Organizatorzy: 
Wydział Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Łódzkiego,
SGGW Leśny Zakład Doświadczalny Centrum Edukacji Przyrodniczo-Leśnej w Rogowie
Komitet Biologii Ewolucyjnej i Teoretycznej PAN 

Więcej informacji na stronie: cepl.sggw.pl/konferencja/PEC

Do zobaczenia na kolacji przy ognisku!
W imieniu Organizatorów,
Joanna Rutkowska

czwartek, 15 maja 2014

Adiunkt w Pracowni Biologii Lasu

Adiunkt w Pracowni Biologii Lasu 


Dziekan Wydziału Nauk Biologicznych UWr ogłasza KONKURS na stanowisko: adiunkta w Pracowni Biologii Lasu Wydziału Nauk Biologicznych 

Do konkursu może przystąpić osoba, która spełnia warunki określone w ustawie o szkolnictwie wyższym z dnia 27 lipca 2005 r (Dz. U. Nr. 164, poz., 1365 z 2005 z późniejszymi zmianami) oraz posiada: 
  1. Tytuł doktora nauk biologicznych 
  2. Doświadczenie w terenowej pracy badawczej w dziedzinie biologii leśnej, ze szczególnym uwzględnieniem terenowych badań ptaków leśnych, owadów leśnych lub biologii drzew 
  3. Umiejętność posługiwania się zaawansowanymi metodami statystycznymi i programami analizy danych przestrzennych 
  4. Istotne osiągnięcia naukowe z wyżej wymienionych dziedzin udokumentowane publikacjami w międzynarodowych czasopismach 
  5. Znajomość języka polskiego w mowie i w piśmie 
  6. Dobrą znajomość języka angielskiego 
  7. Udokumentowane doświadczenie w zakresie dydaktyki akademickiej. 

Od kandydatów oczekujemy: 
• dyspozycyjności, 
• udziału w pracach terenowych w Puszczy Białowieskiej. 

Kandydaci powinni złożyć następujące dokumenty: 
  1. podanie skierowane do Rektora Uniwersytetu Wrocławskiego 
  2. życiorys z informacją o przebiegu pracy zawodowej 
  3. kwestionariusz osobowy 
  4. autoreferat zawierający charakterystykę dotychczasowych osiągnięć naukowych, dydaktycznych oraz innych osiągnięć na polu organizacji i popularyzacji nauki, 
  5. wykaz publikacji naukowych 
  6. odpis dyplomu poświadczający uzyskanie stopnia naukowego doktora 
  7. opinia o dorobku naukowym, dydaktycznym i organizacyjnym sporządzona przez samodzielnego pracownika naukowego. 

Zgłoszenia na konkurs należy przesyłać na adres: Dziekanat Wydziału Nauk Biologicznych UWr ul. Kuźnicza 35 50-138 Wrocław 
Termin składania dokumentów – do 10 czerwca 2014 r. 
 Zatrudnienie - od 1 października 2014 r. 

Wszystkie dokumenty powinny być podpisane przez kandydata. Na podaniu należy dopisać: „Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zawartych w mojej ofercie pracy dla potrzeb niezbędnych do realizacji procesu rekrutacji” ( zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 roku o ochronie danych osobowych, Dz. U. Nr 133, poz.883 z późniejszymi zmianami).

środa, 7 maja 2014

Eco & Evo - spadek finansowania przez NCN?

Update:
szybka analiza typu leave-one-out pokazuje, że konkurs nr 6 ciągnie trend w dół. Co jest jednak marnym pocieszeniem, bo konkurs nr 6 nie był przecież fikcją i trend oparty na wszystkich sześciu punktach jest bardziej wiarygodny niż dowolny bazujący na pięciu


liczba wniosków też nurkuje, już niezależnie od wyłączania poszczególnych konkursów z analizy:

 



W wolnej chwili wbiłem do excela sumaryczne kwoty dofinansowania w ramach konkursów OPUS, PRELUDIUM, SONATA dla kategorii NZ8 podane na stronie NCN. Chciałem sprawdzić jak wygląda trend czasowy, bo wyniki ostatniego konkursu OPUS dla NZ8 (jedynie 4mln sumarycznego dofinansowania) mnie zaniepokoiły. Oto wyniki:

1. Trend dla wszystkich trzech jest negatywny a kolejność konkursu (od nr 1 w roku 2011 do nr 6 w roku 2014) jest wiarygodnym predyktorem sumarycznej kwoty (GLM, średnia estymacja = -322 tysiące na każdy kolejny konkurs, t=2.55, p=0.02). 


2. Spada również liczba projektów finansowanych w kolejnych konkursach (Est=-2.6, t=3.7,p=0.001), w przypadku OPUS można ten spadek nazwać chyba drastycznym

3. Jako konsekwencja dwóch powyższych wykresów, średnia wartość projektu rośnie, chociaż nie dla wszystkich typów konkursów (troszkę się rozsypują interakcje...) - wyraźnie dla OPUS, mniej wyraźnie dla dwóch pozostałych


Komentarz:
* Główna refleksja: kasy jest mniej. Prawdopodobnie część środków idzie na nowe konkursy, których wcześniej nie było, ale trudno je uwzględnić, bo np. SonataBIS nie ma podziału na kategorie w obrębie grupy NZ, chociaż dla innych pewnie byłoby to możliwe. Inne konkursy mają też inne terminy ogłaszania. Jaki jest ogólny bilans? Nie wiem.

* Jednak w obrębie tych trzech głównych kategorii jest coraz słabiej z finansami. Nawet po ucięciu dwóch pierwszych lat estymacje dla kwoty w zależności od czasu (=kolejność konkursu) nadal są ujemne. Nie wspominając już o istnieniu inflacji...

* Najnowsze rozdanie OPUS i PRELUDIUM było najsłabsze, pod względem przyznanych środków, w historii NCNu - przyznano ok. 50% kwot z lepszych lat. Czy ten drastyczny spadek jest rekompensowany przez skierowanie strumienia finansowania na inne konkursy?? Intuicyjnie obstawiałbym, że mamy dwa źródła tego wzorca: jest po prostu mniej kasy i więcej typów konkursów

* Szybciej niż sumaryczna kwota spada sumaryczna liczba projektów (w przypadku OPUS prawie trzykrotnie!) co skutkuje wzrostem średniej wartości projektu. Pytanie, czy to jest na pewno dobry trend, pozostaje otwarte - dla zarządzania systemem pewnie tak, ale czy dla powstawania nowych idei i wpuszczania nowych graczy do tego systemu również? Nie wiem, rzucam pytanie po prostu, bo zastanawia mnie, że tak łatwo NCN rozwiązał odwieczny dylemat SLOSS ;-)

michał żmihorski

wtorek, 6 maja 2014

Wyniki konkursów OPUS 6, PRELUDIUM 6, SONATA 6

Czołem,

pojawiły się wyniki konkursów OPUS 6, PRELUDIUM 6, SONATA 6, kilka tematów w NZ8 brzmi ciekawie.
Klik!



Pozdrawiam,
Jakub Szymkowiak