wtorek, 5 kwietnia 2016

Debata o ochronie przyrody

Organizatorzy zachęcają do zgłaszania swojej obecności za pomocą Facebooka, gdzie będą umieszczane bardziej szczegółowe informacje dotyczące debaty.

9 komentarzy:

  1. Jestem ciekaw jakie zdania ma Pan, Panie Michale odnośnie całej sprawy związanej z Puszczą Białowieską. Ja mam trochę spaczoną opinię, ponieważ wychowałem się w lesie, a moi rodzice są leśnikami. Niemniej mam wrażenie, że nawet jeśli naukowcy w Polsce wypowiadają się o tym obszarze zgodnie z moim zdaniem to i tak często mylą pojęcia. Białowieski Park Narodowy to jest jedna sprawa, a druga to nadleśnictwa go okalające co jako całość tworzy Puszczę Białowieską.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie tylko debatować można o ochronie przyrody, ale również podkreślić istotę zdrowego ekologicznego jedzenia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Debata, debata, debata.... czcze gadanie, które nic nie rozwiąże. Jedyną sensowną debatę, jaką można sobie w obecnej sytuacji wyobrazić, to jak skutecznie strącić szyszkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. przepraszam, obecnie u mnie słabo z czasem, więc krótko: cały konflikt jest niestety mocno polityczny i obie strony oceniają swoje intencje i działania przez pryzmat sympatii politycznych. Wiele osób pozostających z boku wskazuje, że część ekologów bardziej nienawidzi Szyszki niż kocha Puszczę, i coś chyba w tym jest.
    Co do samej Puszczy - uważam, że Szyszko ma fatalne podejście do zarządzania tym lasem, typowo "leśne", co z domieszką jego buty i bardzo niskim dorobkiem naukowym sprawia, że trudno z nim o czymkolwiek dyskutować. Jestem zwolennikiem ochrony biernej z dopuszczalną niewielką ingerencją (np. zwarty drzewostan świerkowy w wieku 20 lat nie przedstawia żadnej wartości przyrodniczej i zasadne może być jego przebudowywanie).

    OdpowiedzUsuń
  5. Aha - dziwi mnie trochę skład tego panelu dyskusyjnego... Kurczę, takie zamykanie się w swojej twierdzy i mówienie sobie nawzajem komplementów jest wprawdzie przyjemne, ale nie wiem czy podchodzi pod kategorię "debata". Jednak w naukach leśnych też jest kilka mądrych osób w Polsce (np. prof Rykowski), a stopień oderwania biologów od rzeczywistości i realiów funkcjonowania lasu, wraz z jego aspektem ekonomicznym, znaczeniem dla lokalnej ludności itp., jest często ogromny. Generalnie bardzo fajny pomysł (chętnie bym wpadł gdybym mógł!), no ale skład trochę jednostronny...

    OdpowiedzUsuń
  6. Może temat ministra Szyszki wydaje się odległy od problematyki tego bloga, ale wbrew porom jest bliższy problemom nauki, niż to się może wydawać. Minister Szyszko jest żywym (jeszcze) obrazem polskiej nauki. Beznadziejnej, skorumpowanej, uwikłanej w kolesiostwo, bez żadnych osiągnięć, nastawionej tylko i wyłącznie na indywidualne profity materialne. Myślę, że Szyszko jest odzwierciedleniem kondycji intelektualnej przeciętnej osoby z tytułem profesora w tym kraju. Przecież takich osób jest setki/tysiące. Szyszko to kolejny naukowy "freak" w stylu starego Giertycha. Ale, to naukowcy - profesorowie są winni temu, że takie beznadziejne osoby jakimś cudem uzyskują tytuły naukowe, a potem piastują odpowiedzialne pozycje. Tak, to większość obecnej kadry profesorskiej generuje takich osobników. Proszę zobaczyć jakie osoby dostają obecnie habilitację. Często są to osoby z nikłymi osiągnięciami, z pracami w czasopismach za 15-20 pkt (o ile w ogóle z publikacjami z listy filadelfijskiej). Teraz podnosi się wielkie lamenty, że tak się dzieje w kraju. Trzeba było szanowni profesorowie trzymać się etyki pracy naukowej, to wszystko w tym państwie wyglądałoby inaczej. Taką wygenerowaliście "elitę" i to Wy powinniście ponieść za to konsekwencje.
    Przymusowy buntownik

    OdpowiedzUsuń
  7. Uważam, że najwyższy czas aby skonsolidować środowisko naukowe wokół problemów ochrony przyrody w Polsce. Sprawa Puszczy Białowieskiej jest najbardziej głośna ale przecież szykuje się przekop Mierzei Wiślanej, budowa drugiego stopnia wodnego na Wiśle koło Torunia, przebudowa
    Odry i Wisły na drogi wodne IV klasy, kanał Odra - Dunaj, wdrażanie prowęglowej polityki klimatycznej, czy Wielki Program Ochrony Bioróżnorodności, rodzący się w chorej głowie GDLP. Trochę tego dużo i byłoby śmiesznie gdyby nie było strasznie.

    Nie przepadam za pustym gadaniem, niewielu z nas ma na to czas ale coś robić trzeba. Obawiam się, że emocjonalne petycje bez mocnego, skonsolidowanego głosu środowiska nauki nie zapewnią politycznych zmian
    Pozdrowienia, Joanna Zalewska-Gałosz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że głosy środowiska naukowego nic nie zmienią, gdyż mamy do czynienia z bandą ignorantów z Szyszką na jej czele. Jeśli Pani nie zorganizuje szerokiej grupy społecznej, której celem będzie ochrona Puszczy ku chwale Chrystusa Pana, albo bohaterów ze Smoleńska, to konsolidacja środowiska nic, ale to absolutnie nic, nie pomoże.

      Usuń
    2. ja myślę, że jednak coś zmienią - sam fakt jak często w mediach sympatyzujących z partią rządzącą pojawia się temat Białowieży, świadczy o tym, że jednak doskwiera im ten protest naukowców.

      Usuń