czwartek, 10 stycznia 2013

Rusza "Feedback" - podstrona o recenzjach grantów




Drodzy czytelnicy bloga "Ecology and Evolution"!
Startuję z nowym pomysłem dotyczącym recenzji wniosków grantowych. Nie będę w tym miejscu się rozpisywał o co chodzi, ponieważ wszystkie szczegóły są na podstronie "Feedback" (zmihor-feedback.blogspot.com). Jest to eksperyment, stąd moja prośba o wyrozumiałość i konstruktywne uwagi. Pomysł konsultowałem z kilkoma osobami z różnych ośrodków, wszyscy sugerowali, że warto spróbować, więc odważyłem się na ten ruch.
Proszę nie odbierać strony "Feedback" jako ataku czy krytyki instytucji zajmujących się dystrybucją środków. Ta inicjatywa ma polepszyć wymianę myśli, a być może także pomoże w udoskonaleniu systemu recenzji. Jeśli pojawia się na niej krytyka, to raczej konkretnych recenzji (lub ich fragmentów), a nie całego systemu.

Zachęcam do oglądania, komentowania i zamieszczania swoich opinii o recenzjach. Jako pierwszy pozwoliłem sobie zamieścić moje uwagi do recenzji, które otrzymałem ostatnio.

michał żmihorski

30 komentarzy:

  1. Przemek Chylarecki (przeniesione z feedback):

    Jeśli to NIE MA być pole indywidualnych pojedynków (recenzent vs ofiara) i MA angażować "szersze rzesze badaczy", to głównym problemem jest nieznajomość treści wniosku grantowego/projektu. nie mogę sobie wyrobić zdania na temat adekwatności uwag recenzenta jedynie na podstawie odpowiedzi podsądnego. Wnioskodawca nie jest obiektywny w swoim sprawozdaniu, z definicji - nie dlatego, że chce oszukiwać, ale, głównie dlatego, że kupę "okoliczności" wniosku przechowuje w swej głowie, bez ich werbalizacji dla świata zewnętrznego, i zakłada, że wszyscy wiedzą i myślą tak samo jak on. tak jednak nie jest, wniosek musi być pisany z myślą o recenzencie/ekspercie któremu trzeba dać szansę na zrozumienie naszych pomysłów. dlatego dla pełnej oceny sytuacji trzeba wiedzieć, jak delikwent (wnioskodawca) tę szansę wykorzystał (czyli, co dokładnie napisał).
    pch

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakub Szymkowiak (przeniesione z Feedback):

    Pełna zgoda, jednak wątpię, żeby ktokolwiek chciał dzielić się publicznie treścią swoich wniosków grantowych.

    Pozdrawiam,
    JSz

    OdpowiedzUsuń
  3. koledzy, na Feedbacku ma się toczyć dyskusja, o ile w ogóle taka będzie, TYLKO na temat konkretnego projektu. Jeśli autor napisze mało, to trudno - tak jak pisze Jakub, autorzy niechętnie będą się dzielić szczegółami swoich wniosków. Nie dziwi mnie to i sam też tak zrobiłem. Na Feedback'u mają pojawiać się wpisy dedykowane recenzentom/ekspertom/panelistom. Przemek, to prawda co napisałeś, ale taka jest też idea - nie spodziewam się tutaj dużej dyskusji, nawet myślałem nad zablokowaniem dodawania komentarzy. Dlatego przeniosłem dwa powyższe wpisy z Feedbacka do tego wątku.

    Czekam na jeszcze jakieś głosy krytyki i szukam odważnej/odważnego, do zamieszczenia opinii o swoim grancie (nie musi być to grant odrzucony - grant mógł przejść ale ktoś może chcieć skomentować recenzje mimo to)

    michał żmihorski

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy pomysł, ale może warto byłoby rozszerzyć go na inne działki nauki? W końcu dobre praktyki recenzenckie to wspólna sprawa. Ja akurat jestem z humanistyki i zaglądam na tego bloga z powodu ogólnych tematów tu poruszanych (np. granty, NCN).

    OdpowiedzUsuń
  5. Podpisuję się pod postem wyżej. Ja ze społecznych, a mam co opisywać ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomysł ciekawy, ale chyba faktycznie warto trzymać się jednego tematu... Myślę, że większość humanistów jednak tutaj rzadko zagląda ;o)

      Usuń
  6. Inne dziedziny wprowadzą tutaj zamieszanie. Chociaż niezbyt wiele rozumiem z prezentowanych projektów (jeśli w ogóle coś), to takie sprofilowanie uważam za mocny punkt.

    Analogiczny projekt dla humanistyki i n. społecznych mógłby powstać, ale jako coś osobnego.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć,

    Uważam, że pomysł jest lekko nonsensowny. Po pierwsze, krytykować trzeba system i nie ma sensu odwoływać się do konkretnych przypadków, a przynajmniej nie w taki sposób, bo robienie to bez znajomości projektu po prostu nie ma sensu i zawsze będzie tak naprawdę dotyczyć czyichś konkretnych pretensji. Po drugie, zakładasz że paneliści czy recenzenci zechcą jeszcze poświęcać swój czas na recenzję-recenzji i odpowiedzieć na wątpliwości autora. Ja w to wątpię. Po prostu lepiej jest na poziomie pracy panelu i wyboru recenzentów postępować w sposób obiektywizujący ocenę a nie tracić czas post factum na odrzucone projekty. Po trzecie, uważam że pretensje naprawdę wielu autorów projektów grantowych dość słabo korelują z ich jakością (znaczy się tych projektów). Ostatnio na innym forum czytałem wielkie żale na temat pewnego botanicznego, taksonomicznego projektu,który był tak naprawdę do kitu napisany a piszący oczekiwał naiwnie, że panel zgodzi się na wydanie kilkuset tysięcy złotych
    System jaki wypracował NCN nie został wzięty z kosmosu ale w dużej mierze wzoruje się na tych działających w innych cywilizowanych krajach, w których nauka stoi na o wiele wyższym poziomie. Głównym problemem tak naprawdę są wciąż ludzie i dotyczy to głównie recenzentów, bo paneliści dość szybko się cywilizują i mając możliwość w pracy w grupie przy ustalaniu ostatecznych ocen mają dość ograniczone możliwość subiektywizowania ocen, jeśli chcą "naciągać", to muszą zetrzeć się face to face z opiniami innych, przedstawić konkretne, merytoryczne argumenty.
    I ostatnia rzecz... pieniędzy jest ile jest, więc czasem zdarza się, że całkiem przyzwoity projekt, który mógłby jeszcze ulec poprawie, gdyby autorzy posłuchali uwag recenzentów może odpaść. Po prostu trzeba poprawiać i słać ponownie. Nie ma natomiast sensu słać ponownie skrytykowanych projektów w tej samej formie. Co konkurs zmienia się część panelu i na pewno znajdą się osoby, które będą pamiętać "złe projekty", które ktoś po raz kolejny próbuje wciskać. To tyle...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. anonimowy, kilka uwag:
      1. krytykować nie należy systemu tylko konkretne przypadki - jeśli jakiś recenzent napisał nierzetelną recenzje, to nie ma co winić za to NCNu tylko tego konkretnego recenzenta.
      2. Ale mówimy o robieniu tego "ze znajomością projektu" - przecież opinię o recenzjach pisze autor, więc chyba zna projekt?
      3. Nie zakładam, że paneliści czy recenzenci zechcą odpowiedzieć na recenzję recenzji. Myślę, że to mało prawdopodobne. Ale wiem, ze recenzenci czytają tego bloga (co najmniej kilkunastu się na nim wypowiadało, wiem też że zagląda tu kilka osób z samej góry NCNu, m.in. jego dyrektor i kierownik rady naukowej).
      4. Nie uważam, że nie ma co "tracić czasu na odrzucone projekty" bo ważna jest ocena pracy recenzentów. Czasami niestety recenzenci się - delikatnie mówiąc - nie przykładają i Feedback daje szansę autorom na wykazanie niekompetencji takich recenzentów. To baardzo ważne jeśli mówimy o poprawie systemu.
      pozdrowienia,

      Usuń
  8. Michał Bogdziewicz12 stycznia 2013 16:26

    Anonimowy,

    O ile dobrze zrozumiałem, odnosić się do recenzji mają głównie sami autorzy grantu. Trudno oczekiwać od nich, że nie będą znali jego treści.
    Zakładanie, że żaden recenzent nie będzie ciekaw opinii autora grantu na temat swojej recenzji wydaje mi się natomiast trochę "na wyrost".
    A odnośnie nieuzasadnionych pretensji, to wydaje mi się, że właśnie dlatego Michał Ż. sam będzie wrzucał posty... celem uniknięcie postów-żalów.
    Co do reszty - jak zaznacza się na Feedbacku - nie jest to platforma mająca służyć krytyce NCNu.

    Choć jako nieopierzony młodziak mogę totalnie się mylić, oczywiście:)

    pozdrawiam,
    Michał Bogdziewicz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Michał, jest dokładnie tak jak piszesz. Sam będąc recenzentem chętnie przeczytałbym opinię autorów na temat mojej recenzji - czy była przydatna, czy dobrze zrozumiałem ich intencje itp.

      Usuń
  9. Cd. dla: Anonimowy 12 stycznia 2013 05:50

    A ja będąc zarówno dawcą jak i biorcą grantów w przeszłości (czytaj wnioskującym, który zarówno dostawał jak i nie dostawał grantów, recenzował i był członkiem paneli) chciałbym jedynie aby NCN nie brał w przyszłości pod uwagę opinii recenzentów, którzy piszą słabe, niemerytoryczne recenzje. Każdy recenzent ma szansę za pierwszym razem napisania "dobrej" opinii, a więc rzetelnej i merytorycznej, może też odmówić napisania. Ale może też napisać ją byle jak bądź stronniczo. Takie osoby panele łatwo wyłapują bo nieuzasadnione merytorycznie, odstające opinie łatwo wyróżnić. Do nich po prostu nie trzeba kierować żadnych dalszych wniosków do recenzji ani zapraszać do paneli. A sam system powinien w tej postaci co jest popracować jeszcze jakiś czas i być co najwyżej lekko szlifowany. Bo on moim zdaniem działa dobrze, te pieniądze co są , są rozdawane rozsądnie a czasami nawet są wstrzymywane, jeśli projekty są słabe, bo przecież one i tak wracają z powrotem do puli na kolejne konkursy. Dalsze zwiększenie udziału recenzentów z zagranicy jest czymś co byłoby wskazane, ale tylko Ci co ich szukają wiedzą jaka to jest orka na ugorze uprosić kogoś z zagranicy, żeby się zgodził czytać nasze projekty. Za pierwszym razem jest jeszcze ok, bo można sobie to dopisać do CV ale za kolejnym... już mniej. To samo działa przy recenzjach do czasopism, na początku się człowiek cieszy ale jak po jakimś czasie dostaje co chwila kolejne prośby to po prostu czasu nie starcza więc lepiej odmówić niż zrobić coś byle jak.

    Nadal uważam, że lepiej poświęcić czas na merytoryczne poprawianie uwalonego projektu (odnosząc się do sensownych uwag) i próbować jeszcze raz, niż dyskutować akurat o tym na forum licząc, że recenzenci czy paneliści się odezwą. Jaką będziecie mieć pewność, że to rzeczywiście oni a nie ktoś robiący sobie jaja???

    Jak Michale Ż. forumowicze mają się zorientować kto ma rację, autor czy recenzenci, jak nie znają treści projektu??? Uwalony autor pewnie w większości przypadków, będzie uważał opinie recenzentów za złe i stronnicze, tylko to niczego nie zmienia jeśli nie znamy projektu, no ale nie wyobrażam sobie funkcjonowania trzeciego obiegu projektów uwalonych, ich recenzji i opinii autora o recenzjach.

    Moim zdaniem jest tak, jest określona kasa, określone przepisy i wg nich trzeba działać. Jeśli przepisy są złe, to trzeba wpływać na odpowiednie "ciała" żeby je modyfikować czy kompletnie zmieniać jeśli są całkiem be. Naprawdę w tej chwili w dziedzinie Ecology and Evolution decyzje grantowe są pod opieką rozsądnych ludzi i jak ktoś napisze sensowny grant to w końcu dostanie pieniądze i nic się nie stanie jeśli nie będzie to za pierwszym razem, choć każdy by tak chciał.

    Pozdrawiam,
    Anonimek

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimku,
    dzięki za uwagi, jednak moja intencja jest troszkę inna. To nie ma być publiczna obrona grantu, na kształt obrony doktorskiej. Feedback ma dać autorom szansę na opublikowanie swojej opinii o recenzji. I tyle, nic ponadto. Ktoś może też skomentować taką opinię, ale to ma zdecydowanie mniejszą wartość. Nie wiemy kto komentuje, forumowicze nie znają szczegółów grantu - więc komentarze mają raczej drugorzędne znaczenie. Najważniejszy w feedbacku jest sama możliwość opublikowania naszego zdania o recenzjach które otrzymujemy. Feedback, w przeciwieństwie do bloga Ecology and Evolution, nie jest dedykowany do ogółu forumowiczów. On jest tylko i wyłącznie dla autorów i recenzentów, ma za zadania umożliwienie komunikacji między nimi. I tyle!

    może niezbyt jaskrawo to przedstawiłem w opisie Feedbacka, spróbuję poprawić! Niemniej, bardzo dziękuję za uwagi,
    pozdrowienia,

    OdpowiedzUsuń
  11. Michale - pomysł dobry, choć muszę zgodzić się i z Przemkiem Ch. (choć część komentarzy w Twoim poście rozumiem - część wymagałaby trochę tła wnioskowego, trochę wiedzy o tym co to w ogóle jest i jaka miałaby być logika - zwłaszcza jak ktoś w danym temacie nie siedzi). No i zgadzam się z Jakubem Sz. - pewnie mało kto na to pójdzie ;) Tak czy siak - oby do przodu, 3mam za inicjatywe kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Michal, jak bardzo rozumiem Twoj pomysl, tak o bawiam sie, ze jest w tym wszstkim jedno 'ale'. A sa nim zasady etyczne obowiazujace ekspertow, rowniez zewnetrznych, czyli recenzentow. Ze spisu zasad etycznych (http://ncn.gov.pl/sites/default/files/pliki/uchwaly-rady/2012/uchwala45_2012-zal1.pdf):

    "Ekspert jest wyłączony od oceniania wniosku na projekt badawczy jeżeli:
    - jest współpracownikiem podmiotu składającego wniosek,
    - był w jakimkolwiek stopniu zaangażowany w jego przygotowanie,(...)"

    oraz:

    "Członków obu gremiów obowiązuje niezbędna dla swobodnej wymiany poglądów dyskrecja, która nie pozwala przekazywać osobom postronnym ich autorstwa oraz treści zgłaszanych w trakcie wspólnych debat, wykraczających poza przyjęty protokół spotkania."

    Drugi punkt teoretycznie nie powinien ograniczac dyskusji, ale jesli kierowac sie etyka, to ja rozumiem, ze ekspert, badz recenzent nie ma prawa czytac Feedbeka, a juz tym bardziej dyskutowac na nim na temat recenzji. A juz wysoce nietycznym byloby wskazywanie, o co tak naprawde recenzentowi chodzilo lub kierowanie sie przez niego tlumaczniami na forum internetowym. Do tego sluzy formularz grantowy.
    Michal, czy nie myslisz, ze w tym swietle Twoja zacna, badz co badz, inicjatywa jest dzialaniem u swoich podstaw nieetycznym z punktu widzenia prowadzenia badan i zdobywania funduszy na nie? Czy publikujac swoje wyjasnienia i dodatkowe wskazania, jak czytac Twoj poprawiony projekt, nie strzelasz sobie w stope? Przeciez kazdy, kto przeczyta Twoj wpis, powinien automatycznie wycofac sie z procedury oceniania wykazujac konflikt interesow jako przyczyne odmowy oceniania tego projektu...

    michal

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę, że pomysł "feedback" jest zupełnie nietrafiony. Czytelnicy i tak nie będą w stanie osądzić oceny recenzentów i odpowiedzi autorów, bo przecież nie czytali grantu. Czytałem pierwszy post na "feedbacku" i zupełnie nie widzę, jak podobne posty, odnoszące się do szczegółów projektów (recenzent nie zrozumiał/nie przeczytał/nie miał racji), miałyby "udoskonalić system recenzji". Obawiam się, że strona ta będzie służyć jedynie do rozładowanie frustracji autorów grantów.

    OdpowiedzUsuń
  14. Koledzy,
    bardzo dziękuję za uwagi! Michale, znam ten zapis, czytałem to przed utworzeniem feedbacka (o tym szerzej poniżej). Ale źle wytłumaczyłem jedną rzecz, bo widzę, że te zarzuty wciąż wracają: feedback nie ma być forum dyskusyjnym! Czytelnicy nie mają wiedzieć o czym był grant! Wie to recenzent,ekspert i panel - feedback jest wyłącznie po to by autor mógł powiedzieć recenzentowi "recenzencie, popełniłeś błąd bo nie jest tak jak piszesz". I tyle. Wchodzi tam recenzent, czyta i się zastanawia. Wchodzi tam szef panelu i się zastanawia "kurczę, chyba kiepskiego wybraliśmy recenzenta do tego grantu, bo autor faktycznie ma rację". Obaj mają dostęp do treści grantu. My też sobie możemy tam wejść, ale najczęściej niewiele się dowiemy, bo - jak słusznie zauważyli to już wszyscy - nie znamy szczegółów grantu ani recenzji.

    Powtarzam jeszcze raz: to nie ma być forum dla nas wszystkich - to ma być specyficzna podstrona na której autor przesyła wiadomość recenzentowi i panelistom. Ta strona jest dedykowana dla recenzentów i autorów, my wszyscy jesteśmy tam dodatkowo, jako widownia ;o))

    w takim razie może rozsądne byłoby zablokowanie dodawania komentarzy? Może wystarczy, że autor napisze co sądzi o recenzjach i tyle? Reszta niech czyta i wyciąga wnioski jeśli ma dostateczną wiedzę. Co myślicie?

    pozdrowienia,

    OdpowiedzUsuń
  15. I jeszcze w sprawie etyki: Michał, skąd wniosek, że recenzent nie ma prawa czytać feedbacka? Nie ma prawa dowiedzieć się co o jego recenzji uważa autor?? Jak dla mnie to niesamowita interpretacja, naprawdę bardzo się zdziwiłem... Michał, gdzie konkretnie widzisz tu konflikt interesów? Nie mam prawa powiedzieć na głos przy ludziach, że pisanie że podaję mało publikacji, podczas gdy podaję tyle ile mogę (=10) wynika z błędu w formularzu albo niezrozumieniu przez recenzenta konstrukcji wniosku? Nie mam prawa tego publicznie powiedzieć?? Mam tego nie robić w obawie, że moja opinia dojdzie do tego recenzenta, i on może się zreflektuje, że popełnił błąd?? Naprawdę, nie rozumiem takiej konstrukcji i nie widzę tu nic nieetycznego.

    Po drugie - zakładam, że recenzenci są osobami pełnoletnimi i wiedzą co mogą, a czego nie. Feedback nie jest niczym nowym, bo na innych forach, w komentarzach do artykułów prasowych, na spotkaniach, konferencjach, radach naukowych toczą się dyskusje o NCNie, recenzjach, recenzentach itp. Naprawdę, feedback to nie jest jedynie miejsce gdzie recenzent może postąpić nieetycznie pisząc "recenzowałem twój grant, popraw tak to następnym razem przyklepie". Jeśli ktoś tak zrobi, to nie jest to wina istnienia Feedbacka lecz braku uczciwości ze strony recenzenta. Krok dalej jest idea zamknięcia internetu, bo popełnia się w nim masę przestępstw, oszustw itp. Sorry, nie przekonuje mnie taka interpretacja...

    Ale dzięki za Twoją opinię - naprawdę myślałem o tym długo przed startemu, gadałem też z kilkoma osobami (w tym recenzentami dla NCNu) na ten temat. Napisz proszę czy może zablokowanie dodawania komentarzy w postach na feedbacku jest w tym kontekście właściwe - moim zdaniem to nie jest potrzebne, ale jestem w stanie tak zrobić, by wszyscy mieli jasność co do dobrych intencji feedbacka.

    jeszcze raz dzięki za uwagi!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeśli funkcja feedbacka jest tak właśnie jak piszesz Michale to chyba faktycznie, IMHO, komentarze nie tylko powinny być zablokowane ale też nie są potrzebne (tzn. nie są one potrzebne jeśli zakres funkcji Feedbacka to jest faktycznie: pokazanie błędnego - wg autora - rozumowania recenzenta, komunikacja (jednostronna, wychodząca, recenzentom/panelom naszych racji)). Zastanawiam się też, czy nie zostanie tu stworzone sztucznie negatywne wrażenie nt. jakości i sensowności recenzji, bo przecież primo - recenzent nie może się bronić bez zdradzenia się że nim jest, secundo - może w kontekście pełnej treści grantu komentarz jednak nabiera sensu w oczach obiektywnego czytelnika (mimo że subiektywnie autor odbiera go inaczej??) Trudny temat ;) Może dobrym pomysłem byłoby publikowanie choć tytułu grantu - w końcu są one jawne a mogą coś rozjaśniać?

    OdpowiedzUsuń
  17. Michal, sprawa nie jest moze tak oczywista na pierwszy rzut oka, ale, bedac recenzentem nie masz teoretycznie prawa posilkowac sie dodatkowymi informacjami przy ocenie wniosku niz te dostarczone w formularzu. I teraz wezmy sytuacje, ze wnioskodawca pisze komentarz do otrzymanej recenzji, komentuje komentarz przy okazji wyjasniajac z czego taka, a nie inna ocena recenzenta etc. W tym samym czasie sklada poprawiony wniosek. Powiedz, czym ta sytuacja rozni sie od zadzwonienia do recenzenta (lub przez recenzenta do wnioskodawcy) i wyjasnienia czego recenzent nie zrozumial?

    Wiem, przerysowuje, ale to sa moje uwagi krytyczne do Feedbeka, nie zas twierdzenie, ze Ty postepujesz nie tak.

    MOze rzeczywiscie, blokada dodawania komentarzy i uwaznie redagowanie postow wysylanych na Feedback zalatwi sprawe. Dobrym posunieciem jest moderowanie tej platformy.

    michal

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Michał, masz częściowo rację, wiem że to może być problem. Ale z drugiej strony nie stworzymy nigdy recenzentowi sterylnych warunków, kiedy wykasuje swoje wszystkie informacje dotyczące autora i skupi się wyłącznie na dziesięciu stronach wniosku. A co jeśli recenzent widział referat autora na konferencji, jego rozprawę doktorską/habilitacyjną, zna go, rozmawiał z nim i wie, że od dawna prowadzi badania na czymś tam, że w planach ma poszerzenie badań o jakieś inne pomysły, czytał jego publikacje itp. Z tych wszystkich informacji buduje sobie obraz autora, sensowności jego badań, ocenia jego warsztat, możliwości wykonania projektu.

      Wróćmy do mojego przykładu z tymi dziesięcioma publikacjami - jeśli recenzent, który na to narzekał odwiedzi feedbacka, to ja z tego mogę mieć same korzyści i chyba bez wyrzutów sumienia, że postępuję nieetycznie. To był po prostu błąd recenzenta/NCNu który zadziałał na moją niekorzyść.

      no nie wiem, temat jest trudny, może poczekajmy jak to się potoczy. Jeśli inicjatywa ma przynosić więcej szkody i zamieszania niż pożytku to jestem gotów ją zlikwidować, ale myślę, że potrzeba jeszcze czasu na ostateczną ocenę.

      w każdym razie wszystkim bardzo dziękuję za komentarze!
      pozdrowienia!

      Usuń
  18. Szymek, masz chyba rację, widzę, że komentarze wprowadzają tylko zamieszanie, bo sugerują otwartą dyskusję.
    Co do negatywnego wrażenia - myślałem o tym dużo. Dwa spostrzeżenia na ten temat:
    1. Oczywiście autor może narzekać, a my nie wiemy czy ma rację, bo nie znamy całości projektu. Ale jeśli tak postępuje to troszkę się ośmiesza, bo czytający te narzekania recenzenci, eksperci, paneliści widzą, że nie pisze całej prawdy. Innymi słowy - nas, czytelników może próbować oszukać, ale recenzentów/panelistów już nie! To jest decyzja samego autora jak się odniesie do recenzji - byle merytorycznie.

    2. To co będzie (mam nadzieję) pojawiać się na feedbacku, to subiektywny odbiór recenzji przez autora - trzeba to czytać ostrożnie, ze świadomością, że jest to zdanie tylko jednej strony.

    Co do tytułu - ja nie chciałem publikować swojego, bo w nim jest idea, której nie chciałbym tak publicznie "sprzedawać". Zwróć uwagę, że tytuły wcale nie są jawne (tytuły tych, które odpadły pozostają nieznane). Decyzję podejmuje autor - może opublikować tytuł i się ujawnić, może też rzucić hasło zamiast tytułu i pozostać anonimowym.

    trudny temat ;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt mój błąd, zawsze zapominam że NCN nie publikuje wszystkich - zawsze mi się to przenosi z poprzednich lat gdy na OSFie po konkursie pojawiały się tytuły także niefinansowanych grantów.

      Usuń
  19. Niewątpliwym plusem Feedbacka będzie możliwość identyfikowania recenzji, które są ewidentnie niemerytoryczne. A wiemy z doświadczenia, że takowe się pojawiają od czasu do czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lecz to do panelu należy ich identyfikowanie, nie do autorów grantu, bo oni są stroną w sporze...

      Usuń
    2. no to co że są stroną - mogą chyba sygnalizować brak kompetencji ze strony recenzentów? Jak również odwrotnie - mogą napisać, że recenzje bardzo przydatne i recenzenci dobrze wykonali swoją robotę.

      Usuń
  20. Jaką stroną w sporze? Przecież żadnego sporu nie ma. Jest tylko dyskusja na merytoryczną stroną recenzji. Wyrażanie opinii o recenzjach jest prawem autora wniosku, gdyż staje się oficjalnym ich posiadaczem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to proponuję kolejną stronę, Feedback2, gdzie autorzy będą mogli pisać feedback recenzentom artykułów (bo przecież nie ma możliwości "wyrażenia opinii o recenzjach", gdy artykuł jest odrzucony). Tak samo będzie to przydatne:)

      Usuń
    2. Nikt Cię nie będzie zmuszał przecież do czytania Feedbacka czy w ogóle bloga. Większość dyskusji na tym blogu jest generalnie mało przydatna, ale jednak sporo ludzi w nich uczestniczy, a nawet je czyta.

      Usuń
  21. Przydałby się feedback do decyzji administracji: MNiSW, NCN, NCBiR i oczywiście uczelnianej :-)

    OdpowiedzUsuń