wtorek, 12 marca 2013

Iuventus Plus III - wyniki w lutym

Uwaga: występuje problem z wyświetlaniem najnowszych komentarzy - przez tak dużą ich liczbę. Aby wyświetlić wszystkie trzeba kliknąć na dole strony, pod ostatnim komentarzem, link "załaduj więcej"!

Uwaga: zmieniam datę dodania posta na wczorajszą (oryginalnie był 1 grudnia 2012), by był wyświetlany na samej górze! MŻ


 Pani z MNiSW w rozmowie telefonicznej dwa dni temu poinformowała mnie, że wyniki konkursu grantowego Iuventus Plus (edycja III, deadline składania wniosków mijał 30 października) będą dopiero w lutym. Wygląda na to, że jest szansa na bardziej szczegółowy proces recenzji, bo do tej pory duża ilość wniosków była oceniana bardzo szybko.


michał żmihorski

362 komentarze:

  1. Dlaczego bardziej szczegółowy skoro ilość czasu na rozpatrzenie wniosków będzie w zasadzie taka sama. To co mnie przeraża to czas od wyników do podpisania umowy, w MNiSW trwa to zbyt długo, co w przypadku badań terenowych, które często rozpoczynają wiosną i przy zakupach sprzętowych stawia sprawę na ostrzu noża!

    OdpowiedzUsuń
  2. taka sama? wydawało mi się, że wcześniej decyzja była szybko po złożeniu wniosków - na pewno nie trwało to 4 miesiące.

    OdpowiedzUsuń
  3. fakt faktem w pierwszej edycji trwało to z miesiąc? chyba nie dłużej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niewykluczone, ze napłynęło znacznie więcej wniosków niż w ministerstwie zakladano, w tym do konkursu przystąpily osoby z poprzednich edycji, a wiec zlożyły osobny raport, ktory wymaga analizy... Zdaje sie, ze pierwotnie rozstrzygniecie mialo byc grudniu? Jesli tak, to rzeczywiscie jak ktos sobie zaplanowal prace powiedzmy od lutego, to rownie dobrze mozna jego wniosek odsunac, bo nie spelnia wymogow formalnych;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przy okazji, pojawiły się wyniki programu "Mobilność Plus":

    http://www.nauka.gov.pl/ministerstwo/inicjatywy/programy-ministra/aktualnosci/artykul/znamy-wyniki-konkursu-mobilnosc-plus/

    OdpowiedzUsuń
  6. W pierwszej edycji trwało to tydzień. Termin składania był bodajże do 6 grudnia, a wyniki około 15. Do końca roku musiały zostać podpisane umowy. Dopiero w drugiej edycji trwało to chyba miesiąc. W pierwszej wnioski na pewno w ogóle nie były ocenianie, tylko CV autora projektu. W drugiej podobno były, ale w jaki sposób to już wiedzą tylko wybrani:)

    OdpowiedzUsuń
  7. W 2010 roku pierwsza edycja Iuventus Plus trwała MIESIĄC. A było tak:

    5 listopada – Minister ustanawia nowy program

    18 listopada – pierwsza wzmianka o konkursie przesłana emailem przez MNiSW – wtedy nie był jeszcze dostępny formularz wniosku

    około 20 listopada – oficjalne ogłoszenie konkursu i pojawienie się na stronach MNiSW formularza wniosku

    27-28 listopada – nie działał adres email na który należało wysyłać wnioski (został wyłączony w piątek wieczorem i włączony w poniedziałek rano)

    29 listopada – termin przesyłania wniosków via e-mail

    7 grudnia – ogłoszenie wyników konkursu.

    Ciekawe czy dłuższa procedura w 2011 roku i jeszcze dłuższa w 2012r dadzą lepsze efekty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekty poprzednich edycji są jeszcze nie znane; swoją drogą biorąc pod uwagę różnice w sposobie przyznawania pieniędzy z MNiSW (przede wszystkim punkty) i NCN (znaczna rola recenzji) jaki będzie zwrot w postaci sumarycznego IF prac w przeliczeniu na wydane kwoty. Zakładając, że prace w działce eco-evo ukazują się przeciętnie 2-3 lata po zabraniu danych, wkrótce będzie można się pokusić o tego typu porównania.

      Usuń
  8. tak, to jest bardzo ciekawe! Dostaniemy odpowiedź na następujące pytanie: "czy inwestowanie w system recenzji (a więc koszty paneli, recenzentów, pół roku czekania itp) i szczegółowa ocena wniosku dają coś więcej, niż sumaryczny IF kierownika grantu". To jest kluczowa kwestia! Moim zdaniem - zaraz zostanę zjedzony przez przeciwników impaktów z jednej strony i przedstawicieli NCNu z drugiej - prosty wskaźnik IF (i pokrewne) jest na tyle informatywny, że można przeprowadzać wiarygodny proces rozdawania środków na naukę w oparciu o niego. Nie bardzo wierzę tutaj w wartość dodaną recenzji - jeśli ktoś ma mocne publikacje (wysoki IF, H itp.) to nie zmarnuje tych środków, nawet jeśli grant ma błędy itp., to taki kierownik wybrnie z tego w trakcie, zmieni metodykę, zmodyfikuje hipotezy i będą fajne prace. Po prostu uważam, że lepiej dofinansowywać konkretnych ludzi, niż konkretne projekty...

    no dobra, jestem gotowy na ostrzał artylerii z Krakowa ;o))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopisujmy się wzajemnie, będziemy dostawać granty!
      czyli IF jest złym wskaźnikiem.

      Publikacji na światowym poziomie z biologii RNA będzie publikowana z IF np 13 lub z IF 6 (zależnie od tego co uda się opisać). Tak samo wartościowa publikacja z biologii plazmidów będzie publikowana z IF 2,5. A jeśli będzie to biologia mchów...
      IF jako pochodna cytacji, jest średnio wyższy dla bardziej popularnych obszarów nauki, co nie znaczy, że bardziej wartościowych - publikacje za które otrzymywane są Noble bardzo często są w dobrych (ale nie czołowych) czasopismach.

      Dwa - ilość autorów i ich wkład. Tu nie muszę komentować długo. Ornitologia - 1-2 autorów robi publikowalny papier podczas gdy w biologi systemów i pracach 'omicznych' (genom, transkryptom, metabolom, proteom) potrzeba ich 30. I który jako pierwszy autor ma dostać Iuventusa?

      Trzy - publikowalność w dziedzinie a co za tym idzie cytowania, w związku z tym IF i indeks H (który w konkursach podajmy wraz z autocytowaniami) - Dla przykładu, dwóch profesorów z jednego z KNOWów - Jeden ma sumaryczny IF 50 (25 publikacji) a drugi 30 (4 publikacje). Zespoły takie same. Podpowiem, że bardziej na świecie liczy się ten drugi...

      Usuń
  9. Halo tu Kraków, odpalam:

    1. Demonizuje sie koszty recenzji, przynajmniej w NCN. W pierwszym etapie to jest ok. 20-25 zł dla przewodniczącego ze wstępne rozpoznanie plus dwie opinie ekspertow po 200 zł - razem niecałe 450. Na drugim etapie dwie recenzje zewnętrzne po chyba 400 zł (?). Wnioski są na sumy rzędu kilku setek tysięcy, wiec koszt oceny to ułamek procenta. Tak więc kwestia oszczędności finansowych nie powinna być traktowana jako silny argument.

    2. CZAS na podjęcie decyzji w oparciu o recenzje - to jest koszt obiektywnie znacznie poważniejszy, ale warto go ponieść. Myślę, że wszyscy zgadzamy się, że wskazniki naukometryczne nie mogą być stosowane mechanicznie (o czym na tym blogu mówiliśmy wielokrotnie): ktoś musi ocenić jak się mają do "przeciętnej" dla danego obszaru badań, etapu kariery wnioskodawcy, charakteru udziału w publikacjach, itd. Więc jakieś "ekspertyzy" są potrzebne - i nie jest to zadanie dla urzędników. A skoro jacyś eksperci muszą być zatrudnieni, to procedura nie będzie bardzo wydłużona przez fakt, że mają też ocenić wartość projektu.

    3. Też uznaję argument, że jeśli ktoś dobrze publikuje to można mu dać w ciemno pieniądze bez próby oceniania, jakie ma plany badawcze. Ale sądzę, że można by tak działać w odniesieniu do "gwiazd pierwszej wielkości". Być może warto by uruchomić osobne ścieżki finansowania tak właśnie działające. Zresztą są takie - subsydium profesorskie FNP (człowiekowi proponuje się grant za to kim jest, nie pytając z góry na co chce grant wydać). Podobnie też mogą działać programy o charakterze stypendialnym. Ale w konkursie o "zwykłe" wnioski badawcze wartość merytoryczna projektu też powinna podlegać ocenie i ocena ta powinna mieć tak samo wysoką wagę jak ocena dorobku. Przekonałem się o tym widząc naprawdę bardzo kiepskie projekty składane przez ludzi mających dobrą renomę. A czasem ludzie osiadają na laurach, albo tracą wenę twórczą, albo (żeby nie szukać daleko) zamiast zajmować się nauką tracą czas na dyskusje o tym, jak ją finansować - i nie ma powodu by dostawali "granty w ciemno". Z drugiej strony, pojawiają się bardzo ciekawe propozycje ludzi, którzy jeszcze nie mogą się poszczycić świetnym dorobkiem.

    4. Koszt "czasowy" (a także i finansowy) można by ograniczyć przez rezygnację z opinii zewnętrznych recenzentów. Czy te zewnętrzne recenzje wnoszą coś pozytywnego? Empiryczna odpowiedź wymagałaby zrobienia eksperymentu na gigantyczną skalę: trzeba by powołać do życia co najmniej 8-10 agencji i losowo narzucić im alternatywne procedury oceniania, a po przynajmniej 10 latach policzyć (jak?) wagę naukowych sukcesów grantobiorcow... Grant na taki projekt na pewno nie zmieściłby się w budzecie NCN :-)

    Ale można zapytać, czy w ogóle zewnętrzne recenzje mają znaczący wpływ na decyzje, czy nie jest tak, że ranking po pierwszym etapie w zasadzie determinuje finansowanie. Warto podpowiedzieć NCNowi by takie analizy wykonał! Ja mogłem tylko dla ostatniej edycji w NZ8 - bo też mnie to ciekawiło: w OPUS spośród 20 pierwszych projektów wg rankingu z pierwszego etapu finansowanie uzyskało (czyli trafiło do pierwszej 20 po uwzględnieniu recenzji zewnętrznych) tylko 14 projektów (pozostałe 6 to były projekty z miejsc 21-35 po pierwszym etapie). Więc przetasowanie było całkiem spore.

    Żeby stwierdzić, czy takie przetasowanie poprawiło czy pogorszyło nasze decyzje można by zaproponować eksperyment: sfinansować losowo wybierane projekty spośród tych, które odpadły, a potem porównać ich sukcesy z tymi zakwalifikowanymi w "normalnym" trybie. Koszt takiego eksperymentu nie byłby już tak horrendalny - myślę, że taki system z "dziką kartą" może by dało się na serio zaproponować. Ale uważam, że byłoby to sensowne tylko wówczas gdyby naszym problemem było to, że dużo wysoko ocenianych projektów odpada ze względu na brak funduszy.

    Armata z Krakowa (PK)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pozdrawia chemik z Trójmiasta. Nie jestem zwolennikiem mechanicznego stosowania IF czy indeksu H, ale... Mam wrażenie, że z systemem recenzji jest w polskim rozdawnictwie grantów tak sobie - pisane byle jak, często przez ludzi, którzy lubią/nie lubią szefa twojej jednostki - robi się konkurs towarzyski zamiast merytorycznego, z zarzutami nieraz nieprzystającymi do treści projektu. Plus brak wewnętrznych mechanizmów (teraz piszę tylko o NCN), które odsiałyby właśnie te słabe recenzje. Widziałem już przypadki, że projekty odpadały, bo miały dwie świetne recenzje i jedną bardzo słabą (mówię tu o nocie ok. dwa razy niższej, niż pozostałe). Oczywiście, można się odwołać, ale raczej szkoda czasu, to NCN sam powinien kierować taki projekt z automatu do czwartej recenzji. Może zatem pomysł taki, jak Iuventus Plus, nie jest wcale głupi? A jeśli recenzje, to zdecydowanie double blind. Ocena dorobku kierownika i wykonawców spokojnie może zostać wykonana wcześniej, na etapie oceny formalnej.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wypadało by zapytać się czemu służy program. Premiowaniu projektów czy osób?

    Czy można oceniając dorobek kierownika ocenić wartość jego projektu? Czy oceniając dorobek młodego naukowca nie oceniamy przypadkiem w dużej mierze dorobku jego byłego/obecnego opiekuna/mentora?

    Obawiam się że system ocen proponowany przez NCN i Ministerstwo w obecnej chwili sprzyja tworzeniu pewnego rodzaju oligarchii w nauce.

    Musimy sobie uświadomić że jakość oceny będzie miała duży wpływ na postęp naszej nauki. Może warto spróbować poszukać nowych pereł wśród osób bez dorobku zamiast ciągle premiować osoby które dorobek już zdobyły (samodzielnie, przy większej/mniejszej pomocy mentora, pomocy kolegów).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może chodzą po świecie perły, które wzięte "z ulicy" będą potrafiły zaplanować, napisać i zrealizować projekt badawczy, który zaowocuje doniosłymi publikacjami. Co do błyskotliwych pomysłów to się zgodzę, że mentorów do tego nie koniecznie potrzeba. Ale już przebrnięcie przez kwestie administracyjne, albo poprawne sformułowanie hipotez badawczych... może wymagać pomocy kogoś doświadczonego w bojach.

      Bezpieczniej jest chyba dawać młodemu człowiekowi pieniądze publiczne, jeżeli aplikuje o nie w tandemie z kimś doświadczonym, kto dopilnuje, że będą wyniki i przyzwoite publikacje.
      Choć oczywiście zgoda, że dorobek naukowy tego młodego nie powinien być głównym kryterium oceny projektu.

      Poza tym, już tak typowo 'po polskiemu' kombinując. Jaka jest gwarancja, że za projektem składanym samodzielnie przez młodego i zdolnego nie stoi jednak jakiś mentor, czy kolega?

      ~raczkująca w nauce~

      Usuń
    2. Zgadzam się że doświadczenie się liczy. I z tym że dopisywanie jest powszechne - też się zgadzam.

      Czy ktoś z dorobkiem 10 publikacji lepiej zrealizuje projekt niż ktoś inny z dorobkiem 5? To już jest dla mnie takie oczywiste.

      Usuń
  12. myślę, że w dużej mierze osób i uważam, że to bardzo dobrze. NCN ewidentnie nagradza pomysły a nie dotychczasowe dokonania aplikujących, co ma swoje plusy i minusy. Uważam jednak, że komponent dorobku kierownika jest zbyt mało brany pod uwagę. W przypadku Iuventusa to jest głównie dorobek (z tego co słyszałem) i to jest fajne, że publikujących młodych naukowców ktoś nagradza za ich dotychczasową pracę!

    Co do oceny dorobku opiekuna, tu się zgadzam, to jest problem. Widać to szczególnie wyraźnie w nagrodach 'start' FNP. Myślę, że młody człowiek wchodząc w zespół kilku naprawdę mocnych nazwisk, publikujących regularnie w topowych czasopismach, nie ma możliwości żeby nie zostać współautorem mocnych papierów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, ze zadaje być może głupie pytania, ale jestem świeżym doktorantem i chciałbym zapytać jakie papiery są "mocne"? Tzn w jakich czasopismach i za ile punktów?

      Usuń
    2. Przepraszam, ze zadaje być może głupie pytania, ale jestem świeżym doktorantem i chciałbym zapytać jakie papiery są "mocne"? Tzn w jakich czasopismach i za ile punktów?

      Usuń
    3. Nie ma głupich pytań. Nie wiem, jak w biologii, wśród chemików (przynajmniej tych, wśród których się obracam) jest takie luźne spojrzenie na ten temat: papier o IF pomiędzy 1 i 3 jest przyzwoity, powyżej 3 jest mocny, powyżej 6 bardzo mocny. Nikt nie patrzy na punkty ministerialne. Są też stare pisma z tradycjami, i nawet jeśli obecnie ich IF jest w miarę niski, przychylnie się patrzy na publikacje tam umieszczone - ale to raczej zwyczajowo, w ocenie nikt nie zwróci na to uwagi. Ale uwaga nieco starszego kolegi - nie warto przesadnie zwracać uwagi na IF, tylko wysyłać papiery tam, gdzie najlepiej pasują.

      Pozdrawiam,
      Łukasz

      Usuń
    4. A jak to jest z tymi "papierami" w biologii / ekologii?

      Usuń
    5. w biologii/ekologii podobnie - najsłabsze czasopisma (biologia, pol.j.ecol) mają IF na poziomie 0,3-0,5. W okolicach IF=1-2 (3) jest już dużo dobrych czasopism i warto do nich zaglądać, a powyżej 3 są już najczęściej bardzo dobre czasopisma. Oczywiście to jest ogólna zasada, ale w słabych czasopismach trafiają się bardzo dobre prace (np. w acta theriol które mają iF~0,8 jest kilka prac cytowanych po 70-80 razy, a nawet jedna cytowana 150 razy!). I odwrotnie, w dobrych czasopismach jest sporo prac w ogóle nie cytowanych (np. w Ecol lett. (if~15!) jest kilka prac z roku 2000,2001,2003,2005 itp., które w ogóle nigdy nie były cytowane). Więc IF-y są pomocne ale do każdej pracy sugerowałbym podchodzić indywidualnie.

      Usuń
  13. Zgoda, że powinien premiować także (głównie?) dobre pomysły. Tyle, że do tego właśnie potrzebny jest porządny i przejrzysty system recenzji. W przypadku NCN szczególnie z przejrzystością jest bardzo słabo. Pojawiało się to już w innym wątku na tym blogu - panelista NCN wyjaśniał mechanizmy przyznawania grantów. Wyszło na to, że recenzje są, ale panel później i tak może zrobić z tymi recenzjami wszystko, co tylko przyjdzie jego członkom do głowy. Efekt jest taki, że człowiek nie dostaje grantu i często może tylko się domyślać, co stało za tą decyzją.

    Program Ministerstwa to drugi kraniec - premiuje głównie dorobek, w poprzednich edycjach sam projekt chyba w ogóle nie był czytany, sądząc z czasu pomiędzy ogłoszeniem konkursu i wyników. Teraz pewnie nieco bardziej to zrównoważą, ale sam podział punktów jest, jaki jest. Być może dobrą opcją byłoby ocenianie 50/50 - połowa za dorobek, połowa za sam projekt?

    Anonimowy chemik

    OdpowiedzUsuń
  14. A to ciekawe, wcześniej niż 1 grudnia pisałem do MNiSW i dowiedziałem się że wyniki mają być "na początku roku" gdyż sztab eksperów zbiera się w połowie grudnia. Jeśli istotnie się wtedy zebrał, to dwa miesiące zajmuje im co..? Opracowanie ich recenzji?

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam nadzieję że się streszczą i dadzą czas na ew. złożenie wniosku w programie Lider :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wczoraj napisałem do Pań zajmujących się iuventusem i dostałem odpowiedź, że ,,wyniki planują opublikować na przełomie lutego i marca''

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie również udzielono podobnej odpowiedzi...Z tym, że sprawdzałam swój status w systemie osf i od tygodnia mam "wniosek sprawdzony przez zespół"...a do ubiegłego tygodnia miałam status "wysłany" lub "kompletny". Tak, że już jakiś postęp jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja także zadzwoniłam do Ministerstwa i otrzymałam analogiczną odpowiedź, iż wyniki z Iuventusa Plusa III będą na przełomie lutego i marca. Nic pozostaje czekać..............

    OdpowiedzUsuń
  19. Możecie napisać jaki mniej-więcej mieliście sumaryczny IF w Waszych Iuventusowych wnioskach? Chciałbym sobie wyrobić jakiś pogląd czy jest w ogóle z czym startować.
    Ja miałem sumaryczny IF ok. 38 pkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dzieliłes to przez liczbę autorów?

      Usuń
    2. W iuventusie sumaryczny impakt liczyło się dl publikacji z pierwszym autorstwem.

      Usuń
    3. Przeciez w Iuventusie nie dzieli się przez ilość autorów tylko podaje sumaryczny IF papierów z "głównym" autorstwem.

      Usuń
    4. Ja miałem ok 17 - jest to zwykła suma IF czasopism, w których miałem publikację w ciągu ostatnich dwóch lat i w których byłem pierwszym autorem. Innych publikacji w ogóle nie brałem pod uwagę - mam nadzieję, że dobrze zrozumiałem ten zapis??

      Usuń
    5. Ja zrozumialam zapis podobnie jak Michal, sumaryczny impact factor dla wszystkich publikacji, ktore się ukazały nie wczesniej niz 2 lata przed złożeniem wniosku;
      za to trzeba było złozyć kopie tylko tych pierwszoautorskich sposrod ww zestawu.

      Usuń
  20. Jeśli to pomoże to mój wynosi 22.5.

    W poprzedniej edycji było mniej i wniosek został zakwalifikowany.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeśli chodzi o ten łączny IF, to we wniosku pisało "Informacje o pracach opublikowanych nie wcześniej niż 2 lata przed rokiem złożenia wniosku (data i miejsce publikacji oraz „impact factor” czasopisma z listy JCR lub kategoria czasopisma na liście ERIH)". Przy łącznym IF napisano "Sumaryczna wartość impact factor dla publikacji wymienionych w dorobku naukowym". Zatem w tych podpunktach nie ma mowy o tym, że miały to być publikacje, w których wnioskodawca jest pierwszym autorem, tylko chodziło o prace z ostatnich 2 lat - pytałam w Dziale Badań Naukowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Punkt 4
      Do wniosku dołącza się kopie artykułów, opublikowanych w latach 2010-2012 w czasopismach naukowych znajdujących się w wykazie JCR lub ERIH albo dokumentów potwierdzających przyjęcie artykułów do druku, w których kierownik projektu WYSTĘPUJE JAKO GŁÓWNY AUTOR.

      Usuń
  22. Dokładnie tak. Była spora rozbieżność między tym co przez Ministerstwo było określone jako kryterium oceny wniosku (patrz regulamin na stronie) a tym, co miało być podane w OSF.

    Ciekawe czy recenzenci się w tym połapią i ocenią wg. regulaminu czy wg. całości dorobku podanego w OSF.

    OdpowiedzUsuń
  23. Recenzent czyta wniosek i to co jest w nim zawarte a nie to co jest na stronie Ministerstwa. Każdy podpunkt we wniosku jest opisany tak, jak w poszczególnych rubrykach OSF. Wypełniając każdą z rubryk w systemie wnioskodawca zobowiązany jest stosować się do tego co przy nich pisze. Przy wnioskach do NCN też były podobne nieścisłości - tj. co innego mówił regulamin a co innego było napisane w systemie OSF. Dzwoniąc do NCNu zawsze pytaliśmy się co robić w takich przypadkach i panie mówiły że musi się zgadzać z tym co jest napisane w systemie, bo później wydrukowany wniosek jest niekompletny.

    OdpowiedzUsuń
  24. Pytalem w MNSW przed zlozeniem wniosku do IP2012 co konkretnie jest rozumiane przez sformulowanie "glowny autor" (wg regulaminu, tam nie ma zapisu: "pierwszy autor") czy np. takze korespondencyjny? i dostalem moim zdaniem niejednoznaczna odpowiedz - to czy ktoras publikacja moze byc zaliczona jako ta z glownym autorstwem decyduje Zespol Interdyscyplinarny ...

    OdpowiedzUsuń
  25. To jest jakaś tragiczna porażka, że system jest przygotowany tak, że ludzie z wyższym wykształceniem, po doktoracie, nie potrafią zrozumieć krótkiego tekstu prozą w języku ojczystym... Wystarczyłoby jasno napisać, że pierwszy == główny i nikt by nie miał wątpliwości, a tak to na same telefony do MNiSW jednostki naukowe i kierownicy wydadzą w skali kraju kilka tysięcy złotych...
    Dobijają mnie takie sytuacje

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeszcze nie spotkałam się, żeby jakikolwiek "zapis" urzędnika państwowego był tak jasny, że aż przejrzysty. Dlatego trzeba uważać jak się cokolwiek wypełnia. Smutne - ale niestety prawdziwe.

    OdpowiedzUsuń
  27. No i w tym momencie dochodzimy do tego, dlaczego w poprzednich edycjach wnioski były rozpatrywane tak krótko.

    Po co marnować czas recenzentów i pieniądze na nich, skoro najlepiej zastosować wszechmocny IF, jako "główny" czy "poboczny" czy "dopisany na marginesie", ale byle jak najwyższy.

    Btw. w takich jak ten wypadkach najlepiej rzeczywiście uważnie przeczytać i używać metody na tzw. cwanego gapcia, czyli wybrać opcję bardziej obfitą w dokonania.

    OdpowiedzUsuń
  28. Żenada, żenada. Ja dostałem info że liczy się tylko pierwszy autor a nie np. korespondecyjny czy ostatni. Ew. liczy się 2 w kolejności jeśli jest w artykule info że obaj (1 i 2) mieli taki sam wpływ na artykuł i sa podani alfabetycznie.
    Sam program bardzo potrzebny, bo wierzcie, że są dziedziny (nie jestem ekologiem) gdzie recenzji naszych super recenzentów nie ogarniesz i nie zrozumiesz - chyba że wyśle się wniosek typu: stan badań - wczesne lata 80-te. Testowałem to wielokrotnie w KBNie (4 razy, za każdym razem w plecy), nie myślę aby recenzenci byli obecnie inni.

    Ale sposób przydzielania w Iuventusie, to jakiś koszmar. Pierwsza edycja zrobiona - 50% nie wiedziało że jest. Teraz, jak to możliwe aby nie było jasne co ocena się w punkcie który daje 60% ogólnej oceny?????????? Może autor bloga w imieniu jego czytelników wyśle oficjalne pismo z prośbą o wyjaśnienie i prośbę o jaśniejsze formułowanie zasad za rok? Albo może napisać do tego krajowego coś tam młodych naukowców przy MNiSW z prośbą o interwencję?

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja napisałam do MNiSW do Pan od Iuventusu i dostałam odpowiedź, że cyt: "tylko te, w których jest Pani pierwszym autorem będą brane pod uwagę przy obliczaniu sumarycznego impact factora". w związku z tym podałam inne publikacje, w których nie jestem pierwszy autorem, natomiast załączyłam tylko te w których jestem pierwszym autorem.
    jeśli chodzi o status wniosku w systemie OSF na dzień dzisiejszy wyświetla się "zarejestrowany". parę razy sprawdzałam status wniosku i poprzednio był chyba "wysłany" (z pół mies temu). może nie znaleźli odpowiedniego zespołu aby go wysłać...? z.

    OdpowiedzUsuń
  30. Błędem IP2012 jest to że w regulaminie nie podano chociaż przybliżonej daty rozstrzygnięcia konkursu. Jak można planować badania naukowe i kosztorys nie znając daty prawdopodobnego rozpoczęcia projektu? Z jednej strony są kwestie przetargowe, które załatwiane są w jednostkach często raz/rok i to na początku roku - może być wiec problem z realizacja zakupów w niektórych projektach. Ale poważniejszy problem mogą mieć te projekty które zależą od sezonowości i muszą wystartować wiosną żeby można je było zrealizować. Tymczasem rozstrzygnięcie luty/marzec, a faktyczny start projektu nie wiadomo kiedy. Chyba twórcy / zarządzający IP nie wzięli pod uwagę tego że w niektórych dziedzinach (biologia) niektóre projekty nie mogą zaczynać się w dowolnym terminie w trakcie roku. W NCN część konkursów rozstrzygana jest mw w czerwcu (a faktycznie startuje latem/jesienią), ale wiadomo, że tak będzie, więc można zaplanować harmonogram i kosztorys badań.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja już mam status "Oceniony przez zespół".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam "zarejestrowany - kompletny"

      Usuń
    2. ja tez mam status oceniony przez zespół

      Usuń
  32. wg mnie wadą jest również brak jasnej informacji na temat maksymalnej kwoty o którą można się ubiegać

    OdpowiedzUsuń
  33. Dobrze by było gdyby ktoś z Ministerstwa zadał sobie trochę trudu i przeczytał ten wątek. Miałby się nad czym zastanowić.

    Swoją drogą, czy ktoś wie jak wygląda sprawa z wyjazdami na "post-doc"? Czy np. w razie możliwości wyjazdu daty realizacji projektu da się przesunąć?

    Wiem że np staranie się o wyjazd w ramach programu "Mobilność plus" nie jest możliwe kiedy realizuje się Iuventusa. Bezsens. Mogli by dać się człowiekowi trochę rozwinąć, jeśli miałby ku temu okazję. Prawdopodobnie lepiej poradziłby sobie z wykonaniem grantu po dobrze przepracowanym czasie w dobrym zagranicznym ośrodku.

    OdpowiedzUsuń
  34. No i gdzie te wyniki? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze nie ma, czekamy...

      Usuń
  35. Cześć wszystkim bloggerom. Mam pytanie. Czy ktoś może orientuje się jak to jest z tym ocenianiem wniosków składanych przez mgr i dr. Tzn czy wszyscy są brani do jednego worka i oceniani wg tych samych zasad, czy może mgr osobno i dr osobno??? Pytam, bo zdaję sobie sprawę, że np. 34-letni dr będzie miał większy sumaryczny IF jak taki mgr...I właśnie zastanawiam się, czy ktoś bierze takie rzeczy pod uwagę...Może ktoś wie. Będę wdzięczna za informacje :) Pozdrawiam wszystkich czekających na wyniki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie sądzę by ktoś zwracał na to uwagę - raczej jeden wór i sortowanie wg. IF...

      Usuń
  36. też mam "oceniony przez zespół"

    OdpowiedzUsuń
  37. a ja mam "zarejestrowany - kompletny" dalej...

    OdpowiedzUsuń
  38. Chciałem tylko powiedzieć, że zadzwoniłem do Ministerstwa i powiedziano mi, że wyniki będą dopiero w marcu, prawdopodobnie koło połowy, bo jest podobno bardzo dużo wniosków.

    OdpowiedzUsuń
  39. Przestancie tak wydzwaniac i ciagle pisac maile, to beda wpisywac to szybciej. Z tego co wiem sa tam dwie Panie. Nie dosc, ze maja wpisac wnioski, to jeszcze odpowiedziec na wasze tworcze pytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale przepraszam, one przepisują treść całego wniosku ręcznie piórem do kajetu?? Anonimowy, chyba za dużo czytałeś Gogola ostatnio, bo mam wrażenie, że standardy z administracji w carskiej Rosji przerzucasz na MNiSW...

      Usuń
    2. Może w takim razie Panie wrzucą info na stronę bo chyba. Nikt z nas nie ma ochoty upajać się ich anielskim głosem przez telefon tylko chce wiedzieć o co chodzi.

      Usuń
  40. Ja dziś sprawdziłam stan swojego wniosku i zmienił się na "oceniony przez zespół"
    w sumie mogliby napisać na stronie wyniki w połowie marca, to nikt by im głowy nie zawracał...

    OdpowiedzUsuń
  41. a ja mam ciągle "zarejestrowany - kompletny" ...
    straszne jest natomiast kolejne przełożenie terminu nawet do połowy marca jak ktoś wspomina wyżej.

    OdpowiedzUsuń
  42. U mnie też wciąż zarejestrowany - kompletny. Przestańcie dzwonić, bo w kwietniu będą:)
    Łukasz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Telefony to się dopiero u nich rozdzwonią jak wnioskodawcy przeczytają o kolejnych zmianach terminu podania wyników ;)

      Usuń
  43. Każdy ma prawo zadać pytanie a ich obowiązkiem jest na nie odpowiedzieć. Jeśli nie radzą sobie ze sprawdzaniem dużej ilości wniosków, to niech poszerzą skład sprawdzających. Jak nam narzucają terminy to jakoś się wywiązujemy a oni nie mają żadnych, więc im nie spieszno...

    OdpowiedzUsuń
  44. Dokładnie, mam wrażenie, że te panie nie pracują jako wolontariuszki, tylko chyba biorą pieniądze?? Ich obowiązkiem jest odpowiadanie na pytania i to uprzejmie i wyczerpująco. To może w ogóle przestańmy dzwonić, bo się obrażą i w ogóle nie wpiszą? Albo może jakąś delegację wyślemy z kilkoma pętami podwawelskiej, żeby jednak łaskawie wpisały to przed wakacjami? Naprawdę, u niektórych forumowiczów inprinting z poprzedniej epoki jest niesamowity...

    pomijam, że szczytem debilizmu jest stworzenie konkursu grantowego z ELEKTRONICZYM SYSTEMEM SKŁADANIA APLIKACJI, w którym potem trzeba siedzieć kilka miesięcy i wpisywać cholera wie co... Jest to zwykłe marnowanie pieniędzy i działanie na szkodę nauki. Pomijam też fakt, że ludzie dzwonią, bo są niepoinformowani, ponieważ ktoś nie potrafił przygotować jasnych reguł i zadeklarować terminu ogłoszenia wyników.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co to do cholery jest "inprinting"? Po polsku proszę:) I nie chodzi o tego potworka językowego powyżej, w dodatku z poprzedniej epoki, tylko o to, że wydzwanianie nic nie da - szkoda więc czasu na tak bezpłodne działanie. Chyba i tak dość bezsensownych formalności musimy załatwiać na co dzień, prawda?

      Nie wiem, co też te drogie Panie muszą wpisywać, ale cokolwiek to jest - przecież nie one to sobie wymyśliły. Proponuję zatem obniżyć sobie ciśnienie, nie wyżywać się na niewinnych, walnąć browara czy dwa i cierpliwie czekać. Wielkie słowa o działaniu na szkodę nauki są chyba przesadą.

      Pozdrawiam,
      Łukasz

      Usuń
  45. Jakie kajeciki? O czym wy piszecie? Siedza dwie kobiety, wklepuja to do komputera w Wy jeszcze dzwonicie na potege (pewnie jedna caly czas pod telefonem siedzi a druga odpisuje na maile) i mowicie, ze im placa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy prawo dzwonić i pytać. W końcu interesuje nas co się dzieje z naszymi wnioskami. Bezczynność spowoduje jeszcze większe opóźnienie w ogłoszeniu wyników, bo skoro nikomu się nie spieszy, to po co mają się te Panie spieszyć. To jest ich zasr... obowiązek żeby odebrać tel., grzecznie odpowiedzieć na pytanie i pospieszyć się z ogłoszeniem wyników. Jeśli się nie wyrabiają to na to są różne sposoby. My nie żyjemy w średniowieczu, tylko w świecie gdzie liczy się skuteczność i punktualność. Wyniki miały być jeszcze pod koniec 2012 roku, więc można być niecierpliwym. Nawet jeśli wykonanie tel. nic nie da i niczego nie przyspieszy, to jednak uspokoi sumienie, bo człowiek zawsze uzyska jakąś odpowiedź.

      Usuń
  46. A jaki problem byłoby wywiesić na stronie internetowej oficjalny komunikat, że wyniki będą w marcu? Uniknęliby pytań i telefonów...

    OdpowiedzUsuń
  47. To prawda, ze mogliby podac na stronie oficjalny komunikat na temat daty roztrzygniecia konkursu. Natomiast stane w obronie Pan odbierajacych telefony. Za kazdym razem jak dzwonilem otrzymywalem wyczerpujaca i uprzejma odpowiedz na moje pytania, wiec wydaje mi sie, ze obsluga klienta az tak wiele wspolnego z poprzednia epoka nie ma...

    Pozdrawiam,
    Marcin

    OdpowiedzUsuń
  48. panie są bardzo uprzejme, to prawda. Ale Marcinie, w dzisiejszych czasach jest to standard i nie ma z czego się cieszyć - żyjemy w XXI wiecznej Europie i sam fakt, że pani na nas nie fuknęła nie jest jeszcze powodem do zadowolenia.

    Po drugie - jeśli chcesz stanąć w obronie tych pań, to właśnie tym bardziej powinieneś krytykować to co się dzieje z Iuventusem. Przecież gdyby wszystko szło drogą elektroniczną, wszystko byłoby ogłoszone na stronach MNiSW, zasady i ocena grantów jasna, to NIKT by tam nie dzwonił a panie by sobie pracowały w spokoju i bez stresu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mądre słowa. Ale powiem, że spodziewam się raczej, że maja taki bałagan w Ministerstwie, że po prostu nie wiedzą ile mogą przeznaczyć na te projektu stąd ciągłe przekładanie. Popatrzcie, że każdy poprzedni konkurs miał wyniki w roku gdy był ogłoszony, czyli finansowanie opierali na podstawie tego co zostało. W tym rok przełożyli to na ten rok i pewnie jeszcze przekładają pieniądze z jednej sterty na inną. Ja swego czasu miałem informację, że już wszystko jest zrobione i tylko czekają na podpis prezydenta pod budżetem. I w dniu gdy podpisał zaczęło się przesuwanie terminu.

      Usuń
    2. To miales zle informacje, bo z tego co podaja uzytkownicy forum wydaje sie, ze statusy wnioskow na stronie caly czas sie zmieniaja (mi sie tez zmienil ostatnio).
      Ale jak wiadomo, teorie spiskowe zawsze maja duzo zwolennikow :)

      Usuń
    3. Wiesz, miałem wcześniej projekty MNiSzW i w internecie statut zmieniał się jak już było wiadomo czy projekt przeszedł czy nie. To, że zmieniło się na "oceniony przez zespół" o niczym nie świadczy. Dla mnie zmiany są wtedy gdy pojawią się recenzje w serwisie, a takie właśnie pojawiały się czasami przed wynikami, czasami po nich. No chyba, że poza zmianą na "oceniony przez zespół" coś się jeszcze u nich pojawiło jak choćby jakaś recenzja, punkty itp. Komisja zebrała się podobno w grudniu. Tak twierdzono podczas dzwonienia do nich pod koniec zeszłego i na początku tego roku.
      A teorie spiskowe zawsze są popularne. A te co podaje to nie w formie, że całość była ustawiona bo w to nie wierze, tylko po prostu nie zdecydowali jeszcze jakie finanse mogą przeznaczyć na projekty i tyle. Popatrzcie jak jest w NCN, gdzie często w trakcie składania wniosków decydują o zwiększeniu finansowania. Tu może być podobnie.

      Usuń
    4. I glupoty gadasz. Znam czlowieka, ktory byl w komisji i wyobraz sobie, ze spotkala sie ona 25 stycznia. Wiec za przeproszeniem, nie pie***, bo to zalosne, dobra?

      Usuń
    5. To w takim razie w ministerstwie źle Panie informowały. I komu ufać??

      Usuń
    6. Nie ma co się wykłucać o to kiedy była komisja. Skoro nawet była 25 stycznia, to dlaczego informacja "oceniony przez zespół" nie jest u wszystkich. Można to zrozumieć tak, że komisja się spotkała, ale jeszcze pracy niezakończyła więc rankingu ciągle nie ma i tak właściwie to nie wiedzą dokładnie kiedy będzie stąd przekładanie na gdy będzie podpisana ustawa, koniec lutego, początek marca, połowa lutego. Takimi zmianami to może do czerwca doczekamy się wyników ;). Tylko, że dla wielu może to już "po ptakach". Nie każdy pracuje w labie i termin rozpoczęcia prac jest mu obojętny. Część pracuje w terenie i tu termin jest kluczowy. Przesunięcie o miesiąc wyników może spowodować przesunięcie realizacji o rok. I czy na to będzie potem zgoda w Ministerstwie.

      Usuń
  49. Kurcze, ale wymyslacie...

    Komisja zebrala sie na dwa dni, wiec naprawde, skad wniosek, ze nie zakonczyla pracy? Wszystko w zyciu tak wymyslacie?

    To, ze zmienia sie status jest spowodowane wlasnie "wklepywaniem do komputera" przez te dwie Panie. Jak wklepia, beda mialy liste (inna sprawa, ze to zenujace, ale to nie ich wina i telefony nic nie pomoga). Liste musi podpisac jeszcze minister. A kiedy to zrobi? Czy wogole zrobi? :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Słysząc hasło "wklepywanie do komputera" od miesiąca to mam ochotę spakować graty i wyjechać z tego kraju... Mamy XXI wiek i przypominam paniom z ministerstwa o skrótach klawiaturowych: Ctrl+C, Ctrl+V - drogie panie, nie musicie "wklepywać" dwa tysiące razy tekstu "rekomendowany do finansowania"...

    Śmiech ale przez łzy - niewiele więcej zostaje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem tego samego zdania :)

      Usuń
  51. A swoja droga, jesli juz ktos zadzwoni, to moze napisac na forum co sie dowiedzial. Wtedy inni nie bede paniom "przeszkadzac" we "wklepywaniu".

    OdpowiedzUsuń
  52. No ja dowiedziałem się, że Panie to skończą robić na poczatku marca, a zatem 2 tydzień marca to realny termin na podpisanie decyzji przez ministerstwo.

    OdpowiedzUsuń
  53. Myśmy w styczniu (koło połowy) dzwonili i kobieta powiedziała, że mają już listę rankingową i tylko czekają na klepnięcie przez ministra.... A jak składaliśmy, to informowano nas, że wyniki bęą koło marca. To ja już nie wiem, same sprzeczne informacje.

    OdpowiedzUsuń
  54. Dostałem info, że najpierw dostaną informację osoby które nie dostały grantu, i będą mieli czas na odwołanie. Dopiero po odwołaniach, info z przyznaniem grantu dostanie reszta. Ktoś już dostał informację o nieprzyznaniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co to za dziwne praktyki? Od kiedy to lista beneficjentów jakiegokolwiek konkursu jest ogłaszana dopiero po odwołaniach? Poza tym oznaczałoby to, że albo tryb odwołania byłby bardzo krótki (niemerytoryczny) albo po raz kolejny ogłoszenie wyników uległoby przesunięciu...Mam nadzieję że to info jest niczym nie potwierdzone.

      Usuń
    2. a skąd ta informacja?

      Usuń
  55. Informacja pochodzi od Pani z ministerstwa (od IP), z którą rozmawiałem przez telefon. Więc informacja jest prawdziwa (o ile wierzymy w to co mówi ministerstwo).

    OdpowiedzUsuń
  56. Najwidoczniej Panie z Ministerstwa w uprzejmy sposób robią nas wszystkich w balona.

    OdpowiedzUsuń
  57. wyniki podobno w połowie marca...

    OdpowiedzUsuń
  58. Ostatnio miały być na początku marca. Ech.......

    OdpowiedzUsuń
  59. ja myślę, że ministerstwo nie ma kasy na IP, więc przedłuża w nieskończoność termin ogłoszenia wyników, ewentualnie kombinują większe środki, bo jest znacznie więcej wniosków niż poprzednio

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Dopóki minister nie przyłoży pieczątki nie ma co liczyć na rozstrzygnięcie konkursu. Kobieta z koordynacji grantów dzwoniła od nas do ministerstwa i jej powiedzieli, że chodzi właśnie o brak pieniędzy i nie do końca ustalony budżet (nie wiadomo dokładnie ile będzie pieniędzy). Jeśli to prawda to lepsze wydłużone oczekiwanie niż dowiedzenie się, że pomimo przyznanego finansowania nie ma środków.

      Usuń
    2. nie mogę zrozumieć jak można ustanawiać program i nie wiedzieć ile i jakich pieniedzy mozna bedzie rozdysponowac dla wygranych projektow....to jakies absurdalne....

      Usuń
    3. kraj absurdu to i absurdalne zasady

      Usuń
  60. Czyli kazdemu panie w ministerstwie mowia cos innego?

    OdpowiedzUsuń
  61. 3 razy 1,38 jest szansa?

    OdpowiedzUsuń
  62. a ja raz 2,1 i dwa po 1,5 wiec już szykuje imprezę z okazji finansowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czy sa juz wyniki? gdzie?

      Usuń
  63. O czym wy teraz mówicie ??:)

    OdpowiedzUsuń
  64. To chyba pierwszy wątek na blogu z liczbą komentarzy > 100

    OdpowiedzUsuń
  65. ej, no niech ktos napisze co znacza tez liczby i czy to faktycznie punkty oceny zlozonych grantow IP?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie podaja jaki mieli Impact Factor prac (co pewnie zalezy od dziedziny). Ale nie wiem, tak zgaduje.
      Pozdr.
      Lukasz

      Usuń
  66. hmm jak to IF to nie jest to powalajace...ale moze faktycznie zalezy to od dziedziny....

    OdpowiedzUsuń
  67. Myślę, że to oceny z recenzji. W grantach są zwykle trzy lub cztery recenzje, oceny są w odwrotnej skali, tzn. 1 to celujący. Ja mam od kilku dni "oceniony przez zespół", a recenzji nie widzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie nadal "oceniony przez zespół".
      czy dobrze rozumiem, niektórym się już niektórym się oceny z recenzji pokazują?

      Usuń
  68. ludzie zaraz zaczniecie tu gadać o ufo !

    OdpowiedzUsuń
  69. Co to za liczby podajecie?

    OdpowiedzUsuń
  70. Z tego co ja wiem grant ocenial jeden recenzent, wiec to raczej IF.

    Tymczasem

    OdpowiedzUsuń
  71. no to jak ktoś ma "raz 2,1 i dwa po 1,5", no to.... powodzenia. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zdecydowanie zalezy od dziedziny, wiec nie rozumiem tego znaczka ":D". Jakies problemy ze soba?
      Pozdrowienia

      Usuń
    2. Nie sądzę, żeby w tym programie cokolwiek zależało od dziedziny - ułożą listę wg sumarycznego impact factora, odliczą odpowiednią ilość osób i postawią kreskę. Nieważne, czy ktoś jest fizykiem, chemikiem czy jeszcze jakimś innym...

      Usuń
    3. A co jakiś master?

      Usuń
    4. Zalezy od dziedziny, zanim zaczniesz nie sadzic, dowiedz sie dokladnie.

      Wszyscy tylko tutaj albo cos sadza albo nie sadza. Albo sie przechwalaja i obrazaja innych. Zenada.

      Usuń
  72. A ja mam ciągle "zarejestrowany-kompletny". Ciekawe ile jeszcze to potrwa. Obawiam się jednak, że tu są problemy z finansami na ten projekt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To raczej znaczyloby, ze panie nie skonczyly wklepywac danych (one wklepuja to do systemu), wiec rzeczywiscie skoncza przynajmniej na poczatku marca...

      Usuń
  73. dla ten cały system oceny i dobór kryteriów jest do niczego. Dorobek z dwóch lat, jeden recenzent - wszystko lipa, kto ma dostac to dostanie, reszta wg uznania.

    OdpowiedzUsuń
  74. Narzekacze, przecież akurat te zasady były jasne. Że IF z artykułów z 2 lat (w sumie nie rozumiem dlaczego z 2 lat to lipa a np. z 5 to by było wspaniale). Faktycznie zamiast IF może lepiej byłoby sumować punkty ministerialne, które lepiej lub gorzej, ale jednak odzwierciedlają jak IF w danej dziedzinie odzwierciedla siłę czasopisma. Ale te zasady były akurat znane i nie ma co teraz rozpaczać. Mi osobiście podobało się ze w tym konkursie nie ma oceny uznaniowej, i akurat dodatkowe recenzje uważam za niepotrzebne, ale była tez krytyka tego konkursu, że nie ma oceny merytorycznej, więc ministerstwo troszkę zmieniło zasady i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  75. Nie zgadzam się punkty ministerialne to porażka są tam np. lansowane czasopisma polskie o if 0,1 które mają 15 punktów, tyle samo co zagraniczne o if 1-2, oczywiście ułatwia to publikowanie w wiadomych kręgach i jest głównym powodem choroby stołkozrostu.

    OdpowiedzUsuń
  76. Moim zdaniem powinno się zawierać dorobek z ostatnich 4 lat. Miejsce w publikacji powinno być bez znaczenia - jak w NCN i innych panelach. Min. dwóch recenzentów. Punkty IF jak najbardziej odzwierciedlają jakość oraz tematykę kierownika projektu - a nie ministerialne punkty. Pieniądze przyznawane są na realizację projektu, więc on powinien stanowić podstawę oceny obok dorobku naukowego kierownika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słusznie - popieram

      Usuń
    2. A ja akurat z niczym z tego wpisu się nie zgadzam. #Dlaczego dorobek z 4 a nie 2 lat? Bo szanowny Pan/Pani akurat taki ma? Może jakiś argument merytoryczny? 2 letni okres można jakoś wytłumaczyć, np . tym że ministerstwo chce abyś pracował na bieżąco + uniemożliwia sytuację że za jeden dobry artykuł/rok dostaniesz granty w 4 edycjach konkursu!
      # Dlaczego miejsce publikacji miałby być bez znaczenia, a IF już nie? Sam sobie zaprzeczasz.
      # Ja jestem zdania, ja tez niektórzy tutaj, że lepiej oceniać dotychczasowy dorobek, niż projekt, który moim zdaniem jest dobrym wskaźnikiem przyszłego sukcesu badawczego.

      Usuń
    3. Kajam się, źle przeczytałem. Miejsce "W" publikacji a nie miejsce publikacji.
      To akurat też oczywiste, patrz wpis poniżej.
      Dodam tylko, że chodzi też o to aby po wcześniejszych publikacjach ocenić czy ktoś jest specjalistą w danej dziedzinie, a sytuacja w której jest on 10 autorem wcale nie musi o tym świadczyć, np. ja czasem dopisuje do swoich prac na dalszych miejscach kogoś kto zbierał mi dane, a na temat badania nie byłby w stanie wypowiedzieć 2 sensownych zdań. To jest akurat wyjątkowo dobry zapis, właściwie bezdyskusyjny.

      Usuń
  77. Moim zdaniem miejsce w publikacji jest tutaj najważniejsze z dwóch względów ogranicza to spychanie młodych na dalsze miejsca, jeżeli jakiś kierownik chce mieć pieniądze na badania dla młodych to musi w nich inwestować i poskromić zapędy bycia zawsze nr. 1. Po drugie wyrównuje to szanse pomiędzy ludźmi którzy sami od 0 musieli przedzierać się do impaktowanych czasopism z tymi którzy mieli szczęście trafić do prężnych zespołów które od lat publikują w dobrych czasopismach i dzięki temu (oczywiście nie tylko) mają dużo publikacji w których są na dalszych miejscach. Poadrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zawsze sprawa jest taka prosta, ja np. jestem już na tym "etpie kariery" (po doktoracie), że pracuje ze studentami i uważam, że jeśli ich wkład w projekt był znaczny to zasługują na pierwsze miejsce w publikacji, nawet jeśli ten projekt był moim pomysłem i wykonywany był przez nas wspólnie pod moim nadzorem (mam na myśli szczególnie takie dziedziny jak chemia, biologia itp. gdzie praca nad projektami w zespołach dwu-lub więcej osobowych jest powszechna). Wiec jakby na to popatrzeć z drugiej strony, to te zasady zachęcają mnie do "blokowania" karier moim młodszym kolegom i wpisywania siebie zawsze na pierwszym miejscu(bo z tego co wiem, bycie autorem "ostatnim" lub "gwiazdkowym" nie jest w tym konkursie honorowane. Ale oczywiście rzadko kiedy ludzie zwracają uwagę na tych co są niżej na drabince. I niestety szanowny kolega nie jest tu wyjątkiem. Moim zdaniem błędem w konkursie jest system zero-jedynkowy. Punkty za publikacje mogłyby być w jakiś sposób ważone w zależności, od liczby współautorów i ew. miejsca w niej...

      Usuń
  78. To nie powinny być granty za miejsce w publikacji, lecz za jakość i wartość samego projektu. Miejsce w publikacji to jakiś chory wytwór wyobraźni, nie spotkałem się z tym w innych projektach krajowych oraz unijnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale przecież sprawa jest prosta, może szanowny anonimowy olać ten konkurs i aplikować w innych projektach krajowych i unijnych :-)
      A że co najmniej część osób czytających tego bloga ma inne zdanie, to świadczy to o tym ze i taki konkurs jest potrzebny.

      Usuń
  79. "Do konkursu mogą być zgłoszone projekty prowadzone przez młodych naukowców, którzy do dnia złożenia wniosku nie ukończyli 35 roku życia, jeśli wyniki ich badań zostały opublikowane lub przyjęte do publikacji w wiodących światowych czasopismach, ujętych w aktualnym wykazie Journal Citations Report (JCR) lub European Reference Index for the Humanities (ERIH)
    Czyli chodzi o to aby wspierać młodych i samodzielnych naukowców którzy pokazali że prowadzone przez nich badania są już na jako takim poziomie, potwierdzili to publikacjami w których są autorami wiodącymi. Ten punkt programu wydaje się być rozsądny choć iuventus plus od samego początku budzi kontrowersje akurat ta zasada jest sprawiedliwa. Zresztą są też konkursy w ncn gdzie miejsce w publikacji (co zwykle odzwierciedla wkład w prowadzonych badaniach)nie jest brany pod uwagę. Nie ma rozwiązań idealnych...

    OdpowiedzUsuń
  80. Do anonimowego jeden wyżej:) jestem już kierownikiem w Sonacie 2 na grubą kasę. A teraz mam chrapkę na iuventusa

    OdpowiedzUsuń
  81. A co do drugiego zdania, to nigdzie nie stwierdziłem,że taki konkurs nie jest potrzebny - oby było ich jak najwięcej. Wyraziłem swoje zdanie, co do kryteriów oceny oraz sposobu ich przyznawania. A wiem z pewnego źródła że bywało różnie z tym konkursem.

    OdpowiedzUsuń
  82. Z innej beki szanowni anonimowi to zauważyłem że obecnie największy sukces jest otrąbiony gdy się dostaje finansowanie... Nikt nie mówi o tym jak się badania zakończyły... Podobno to objaw choroby zwanej grantozą....

    OdpowiedzUsuń
  83. Dzwonil ktos ostatnio do ministerstwa?

    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  84. wśród innowacyjnych rozwiązań mniej więcej 1/10 jest sukcesem, więc chyba im więcej projektów dostaje dofinansowanie tym lepiej, prawda? poza tym dofinansowanie wpłynie na rozwój osobisty i naukowy tych, którzy je otrzymają. To chyba nie jest grantoza...

    OdpowiedzUsuń
  85. Anonimowy godz. 06:00,
    Niespełna cztery lata temu otrzymałem pierszy w życiu grant, który jako magister przyjąłem z zaskoczeniem. Wykonałem wszystkie założenia badawcze. Mnie grantoza nie dopadła :-)

    OdpowiedzUsuń
  86. a ma ktos moze jakies nowe wiadomosci o IP i wynikach??

    OdpowiedzUsuń
  87. Mnisterstwo mówiło że będą na przełomie lutego marca, więc chyba to już najwyższy czas żeby ktoś się z nimi skontaktował ;).

    OdpowiedzUsuń
  88. pytalem dzisiaj w MNiSW, najwczesniej w polowie marca.... jak to powiedziala pani - 'moze wtedy beda', dobre co?

    OdpowiedzUsuń
  89. To już jest jakaś paranoja. Zawsze znajdą jakieś wytłumaczenie, żeby nas tylko "odbić". To jest śmiech na sali, żeby ogłaszać konkurs a później przetrzymywać projekty. Za chwile ruszy IV edycja.

    OdpowiedzUsuń
  90. a u mnie w końcu jest od dziś "ocenione przez zespół". Jeszcze kilka godzin temu było "zarejestrowany - kompletny". W końcu "wklepali" już na tyle, że i u mnie jest. SUPER, tylko co z tego. Recenzji nie ma, listy rankingowej nie ma, punktów nie ma ... Ciekawe czy najpierw ogłoszą IP4 czy będą wyniki IP3. Może jakieś zakłady ;)

    OdpowiedzUsuń
  91. Ja mam informację - niestety od osób trzecich, które dzwoniły do ministerstwa - że pieniędzy jest na około 10% złożonych wniosków i podobno czekają na jakieś dodatkowe fundusze a to wszystko musi jeszcze podpisać minister. Pani nie jest w stanie udzielić informacji kiedy będą wyniki - podobno powiedziała, że mogą być i jutro i w czerwcu. Pozostaje tylko czekać - gorzej jak ktoś jest uzależniony od sezonu tak jak np. ja.
    Karolina Kuszewska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to jest wartościowy news! Szkoda że dosyć smutny... ciekawe czy jak już będą te wyniki - pewnie w kwietniu - to będzie można reewaluować np. kosztorys, bo ja np. zakładałem grant na dwa lata, więc realizację w 2013 i 2014, a jak tak dalej pójdzie to będę dokańczał w 2015 i co, nie będę miał wtedy środków?

      Usuń
    2. obawawiam się że tak jak przy pierwszej edycji, tj. IP 2010, środki będą na dwa lata: czyli 2013-2014. w pierwszej edycji mimo że pieniądze wpłynęły na uczelnie na przełomie grudzień 2010/styczeń 2011 projekt był na dwa lata.
      podejrzewam, że w edycji IP2013 niezależnie czy wyniki będą w kwietniu, czerwcu, czy po wakacjach trzeba je będzie wykorzystać do końca 2014. a rozliczyć się do lutego 2015

      Usuń
  92. Myślę, że kolejnej edycji już nie będzie.

    OdpowiedzUsuń
  93. jeżeli to prawda o tych środkach finansowych na 10% złożonych projektów, to wedle znanej zasady 70% otrzyma środowisko warszawskie, 20% krakowskie a pozostałe 10% rozleje się na resztę jednostek naukowych by nie podpadało monopolem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zdziwiłbym się gdyby to była prawda. Lepiej byłoby dofinansować większą ilość wniosków, za to na mniejsze kwoty, obcinając z najdroższych projektów. Druga sprawa, jeśli wynagrodzenie kierownika to przynajmniej 15% wartości projektu, to rozrzutna osoba kupująca drogi sprzęt dostanie górę kasy do kieszeni, a oszczędny naukowiec prowadzący tanie badania, albo jakiś teoretyk zarobi znacznie mniej.

      Usuń
    2. 'znana zasada' przynajmniej w moim polu odzwierciedla potencjał i output naukowy ;)
      zaraz opublikujemy Science, a wyjazd do Japonii, aby ten paper skończyć, miał iść z IP :/

      Usuń
  94. Może na wyniki musimy czekać do czasu wyboru nowego papieża...

    OdpowiedzUsuń
  95. te 15% dla kierownika to też jest troszkę chyba taki sprytny zabieg - zwróćcie uwagę, że jeśli mam dostać 15% z grantu, czyli dajmy na to 15000zł, to do ręki trafia ok 8-9 tys, a reszta (6-7tys!) wraca do szeroko rozumianego grantodawcy w postaci podatku i jakichś podwójnych składek, których do dziś nie rozumiem. Gdybym za te 15 000 mógł zatrudnić kogoś do pomocy w formie umowy o dzieło to do grantodawcy wróciłoby 1500zł...
    Stąd chyba ta "miłość" do kierowników ;o))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tam gdzieś było powiedziane, że masz się zatrudnic na umowę o pracę z tego projektu? Ja raczej nie mam zamiaru...

      Usuń
    2. Jak się zatrudnisz na umowę o dzieło to nic nie zmienia, (jeśli jesteś w tej jednostce już zatrudniony) bo i tak skasują cię z podatkami jak umowę o pracę). Ja też byłem w szoku jak z 30tys do reki dostałem 17 tys :-) Jedyne co możesz zrobić to autorska umowa o dzieło, ale wtedy są jakieś groszowe oszczędności na podatkach.

      Usuń
    3. oczywiście nie jest powiedziane, że musisz być zatrudniony na umowę o pracę, ale tak jak pisze kolega/koleżanka powyżej - jak już jesteś w jednostce na umowę o pracę to niewiele to zmienia. Ja na umowę o dzieło z mojego grantu Iuventus dostaję ok 60% tego ile schodzi z konta grantowego: płacę podatek od umowy na prawach autorskich i dwa ZUSy. Natomiast pytałem w MNiSW czy kierownik musi brać te 15% całego grantu w formie wynagrodzenia, nawet jeśli nie chce (a chce zatrudnić kogoś w tym grancie i z tych pieniędzy mu zapłacić). Ale pani w MNiSW powiedziała, że nie jest to możliwe - wynagrodzenie kierownika w wysokości 15% jest w zestawie obowiązkowym...

      Usuń
    4. Kalkulacja jest taka: ostatni konkurs to w sumie 74 mln zł. 15% z tego to 11.100.000 zł na wynagrodzenia. Gdyby tę kwotę puszczać przez umowy o dzieło na prawach autorskich bez tych wszystkich dodatkowych atrakcji, to w formie podatku płacimy (my, wykonawcy grantów) 1.100.000zł, natomiast obecnie podatki+ZUSy wynoszą 4.400.000zł, czyli 3 bańki wracają do szeroko rozumianego grantodawcy

      Usuń
    5. Gdyby to trafiało do grantodawcy-Ministerstwa to by było OK. Jednak do Nauki z tego wraca tylko kawałek procenta, i to nie z całości gdyż chyba tylko część z podatku dochodowego bo ZUSy itp to gdzieś indziej idą. Tak więc do Nauki z tego wracają promile.

      Usuń
  96. mysle, ze to wszystko to jakas sciema.... program bez budzetu, dziwne kryteria oceniania projektu i wnioskodawcy, dlugi termin itd... nie wiem jakos nie wyglada to bardzo profesionalnie...

    OdpowiedzUsuń
  97. Dziś dzwoniłem i Pani poinformowała mnie, że jeszcze nie wszystkie projekty mają wpisane wnioski/wyniki z posiedzenia. Zapewniła, że są spore szanse, że dziś to skończą. Jednak to jeszcze nie koniec. Dopiero po tych wpisach będzie lista rankingowa, potem podpis Pani Minister i dopiero wtedy będziemy poinformowani o wynikach. Tak więc jeszcze to potrwa.

    OdpowiedzUsuń
  98. mi (moze ta sama) Pani powiedziala ze najwczesniej wyniki moga byc okolo 15 marca ale nie moze zagwarantowac czy na pewno tak bedzie...hmm

    OdpowiedzUsuń
  99. A wie ktos, czy osoby, ktore w ubieglym roku mialy Iuventus Plus, beda oceniane wedlug tych samych zasad (tzn. czy pod uwage brane sa tez publikacje, ktore juz byly wziete przy poprzednim wniosku)?

    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  100. nie wiem, ale to nie są dokładnie te same publikacje, bo okno "ostatnich dwóch lat" się przesunęło o rok do przodu.

    OdpowiedzUsuń
  101. To jakaś MASAKRA!!!!Ile można czekać? Doświadczenie polowe muszę zakładać!!!Szkoda, że nie można opóźnić terminu oddania raportów rocznych i końcowych!!!Wtedy NIE MA ZMIŁUJ SIĘ!!!!!KASY nie mają łobuzy!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak nie dostaniesz finansowania, to też będziesz zakładał doświadczenie polowe? Skąd ta pewność, że kasa do Ciebie trafi? A może nie trafi, i będziesz dalej orał ten blog swoimi narzekaniami.

      Usuń
  102. podobno wyniki maja byc w przyszlym tygodniu, juz oficjalnie i ostatecznie, czy to prawda to inna sprawa...Panie w MNiSW nie sa jakos za bardzo zorientowane w temacie...dziwne to wszystko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby tak było bo czekanie strasznie męczy. Gorsze od ewentualnego niefinansowania projektu jak dla mnie jest niewiedza na czym się stoi.

      Usuń
  103. Nie ma co się łudzić-I tak nauki podstawowe wezmą wszystko!!! Moim zdaniem jak tak długo opóźniają ogłoszenie wyników to idą za tym jakieś "kanty" może swoich znajomków trzeba przepchnąć!!!
    Myślę, że to już ostatni konkurs!!! Czekajmy cierpliwie!

    OdpowiedzUsuń
  104. Lobby genetyczno-biochemiczne przeforsuje swoje, nawet dziadowskie projekty. Wy ekolodzy możecie już teraz iść na zieloną trawkę.

    OdpowiedzUsuń
  105. ale gupoty gadacie :)

    OdpowiedzUsuń
  106. Dzwonił moze ktos dzisiaj do MNISW????

    OdpowiedzUsuń
  107. W sumie to "Generacja Przyszłości", taki program MNiSW dla studentów, również się opóźnia (wiem bo moi studenci składali). Miało być w grudniu, potem w styczniu, potem w lutym, a teraz jest wersja o połowie marca. Czyli identycznie jak w przypadku Iuventusa. Musi to więc być jakaś grubsza sprawa, może nie ma środków, czy coś...

    OdpowiedzUsuń
  108. mi powiedziano, ze juz w tym tygodniu maja byc wreszcie ostateczne wyniki i lista rankingowa....czy to prawda to inna sprawa...
    wydaje mi sie ze to nie brak srodkow tylko raczej wielki balagan w MNiSW...

    OdpowiedzUsuń
  109. Fragment maila od Pani B Tomiak
    "Z powodu problemów proceduralnych nie jesteśmy w stanie podać dokładnej
    daty ogłoszenia wyników konkursu "Iuventus Plus". Poza tym nie jest
    jeszcze znana kwota , jaką Pani Minister będzie dysponować na
    sfinansowanie najlepszych projektów, stąd też nie wiemy , które to będą
    projekty. W związku z powyższym uprzejmie prosimy o cierpliwość.
    Informacje znajdą się w systemie OSF. I na stronie Ministerstwa."

    OdpowiedzUsuń
  110. Od tego czekania można dostać NERWICY!!!!

    OdpowiedzUsuń
  111. Odpowiedzi
    1. melisa?? To zbyt mało. i tak już pewnie wielu jedzie na:
      kawa....melisa....kawa....melisa....kawa....melisa ;)

      Usuń
  112. raczej wyniki:)

    OdpowiedzUsuń
  113. ja już osiagnęłam stan że mi to rybka czy dostanę dofinansowanie czy nie.
    tylko chcę wiedzieć na CZYM stoję. bo w zależności od tego planuję kolejny ruch (np. składanie wniosku do NCNu)

    OdpowiedzUsuń
  114. ja podobnie... tylko wlasnie szkoda tego czasu bo zaraz deadline na projekty NCN...balagan wszedzie balagan...

    OdpowiedzUsuń
  115. dla mnie największym problemem jest nie to, że tak długo czekamy, tylko fakt, że nie wiemy kiedy będą wyniki. Rozumiem, że recenzje są czasochłonne - dlatego nie miałbym pretensji jeśli wyniki byłyby dopiero w kwietniu itp. Ale taki brak informacji i przekładanie są strasznie irytujące - składając grant nie wiedzieliśmy czy wyniki będą w grudniu czy marcu, a to już jest zwykły brak profesjonalizmu i olewanie aplikujących. W moim przypadku to bardzo rozbija plany grantowe, sezon badawczy itp. Wkurza mnie to!

    OdpowiedzUsuń
  116. Moze ta zwloka to sposob na to by odsiac czesc wnioskow. Ci co z powodu opoznienia straca planowany w grancie sezon nie dostana grantu, no bo a priori widomo, ze nie beda w stanie wykonac projektu w wyznaczonym czasie... - z cyklu czarny humor

    A poważnie, uwazam, ze to granda jest ze nie mam okreslonego terminu kiedy beda wiadome wyniki? Zdaje sie ze pierwotnie bylo to wiadomo i byl to koniec roku? Jesli tak bylo rzeczywiscie to byc moze sprawie powinna sie przyjrzec jakas komisja. Nie chodzi o mnozenie biurokratycznych bytow, ale elementarna spawiedliwosc i dbalosc o pewien poziom.

    Aplikujacy nie moze sie spoznic ze zlozeniem wniosku, raportem, podpisaniem umowy. Z drugiej strony nie ma granic. Rozumiem pewne opoznienia systemowe, uwazam, ze z tej drugiej strony one sa dopuszczalne, ale zeby choc kto to wytłumaczyl i podal konkretna alternatywe...

    Ehhh...

    OdpowiedzUsuń
  117. Od jakiegos czasu wlasnie sie zastanawiam czy w przypadku przyznania grantu z IP3 bedzie mozna w samej umowie albo pozniej wnioskowac o przesuniecie realizacji calego projektu o rok z uwagi na opieszalosc w rozstrzygnieciu konkursu i w konsekwencji niemozliwosci wykonania zaplanowanych zadan w 1 roku trwania projektu ... pewnie odpowiedz bylaby taka, ze kierownik zle zaplanowal harmonogram badan :)

    OdpowiedzUsuń
  118. Pozwolę sobie zacytować odpowiedź Pani z MNiSW, którą otrzymałem w rozmowie telefonicznej przed chwilą: "Nie wiem proszę Pana, może w przyszłym tygodniu - może". Najlepsze było to powtórzone MOŻE :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...a może w przyszłym roku, więc nie podskakujcie za bardzo, bo lista jeszcze nie jest ostateczna

      Usuń
  119. Banda Kretynów!!!!może trzeba paniom wysłać link do naszego bloga!!!!

    OdpowiedzUsuń
  120. Ja też dzwoniłam do kochanych pań z ministerstwa i usłyszałam w zasadzie to samo, więc zaproponowałam jej, żeby w imieniu nas wszystkich umieścili taką informację na stronie internetowej. W odpowiedzi usłyszałam, że nie zrobią tego, bo musieliby podać jakiś konkretny termin albo jakiś zamknięty przedział czasowy, a nie zrobią tego naprawdę nie wiedzą kiedy będą te wyniki. Tak, że takie obiecywanie i przekładanie ogłoszenia wyników z tygodnia na następny tydzień to jest tylko robienie nam niepotrzebnej nadziei,której osobiście już nie mam po tym co dzisiaj usłyszałam. ŻENADA...

    OdpowiedzUsuń
  121. A ja dokładnie taką sama odpowiedź usłyszałam w zeszłym tygodniu. To jest irytujące, jak działa nasze Państwo!!!!Ale spóźnij się z raportem, kup parę kaloszy, której nie zaplanowałeś w projekcie - to o malwersację publicznych pieniędzy zaraz oskarżą. Nic się nie zmieniło, ciągle władzy trzeba stopy lizać, tylko na pułkach jest więcej...Po co ta farsa - nie ma pieniędzy, nie ma konkursu!To by było uczciwe, ale nie, teatr trwa, bo można powiedzieć, że szerokim strumieniem do polskiej nauki pieniądze płyną. I jak sobie policzycie ile teoretycznie jest możliwości uzyskania finansowania, to grzechem jest narzekanie. I oto tu chodzi, a że kasy jest mało - cóż z pustego Salomon nie naleje, ale PRowcy wiedzą jak to zrobić!!
    I pewnie tylko na 10% projektów mają (tak ktoś wcześniej napisał) i nie wiedzą co zrobić z tymi wszystkimi ludźmi, których trzeba odsiać.
    Spokojnie, my nie górnicy, nikt z kilofem się na ministerstwo nie rzuci!
    A może powinniśmy?

    OdpowiedzUsuń
  122. Jestem Za!!!Może mała pikieta pod MNISW??? Może dałoby to trochę do myślenia Decydentom!!! Przyjeżdżam!!! Może trzeba sprawą zainteresować Radę Młodych Naukowców, co Wy na to?

    OdpowiedzUsuń
  123. Przerażające są te wpisy. Nie jestem już "młodym" naukowcem, ale do emerytury jeszcze się zdążę zdrowo namęczyć. Ludzie jak widać zostali po prostu oszukani przez grupę dobrze ustawionych cwaniaczków. Z całą pewnością wśród złożonych wniosków, były naprawdę cenne opracowania o dużym znaczeniu poznawczym i/lub utylitarnym. Z całą pewnością wszystko zostało bardzo wnikliwie przeczytane i przemyślane. W zaistniałej sytuacji NIKT nie może dać gwarancji, że świeże pomysły młodych ludzi nie zostaną wykorzystane w brzydki sposób (tzn. ukradzione). Drenaż odbywa się nie tylko spoza terytorium Polski ale również w obrębie naszego kraju. Jak widać decydenci ministerialni są w wysokim stopniu zdeprawowani. Nie widzą tego, iż swoim postępowaniem nie tylko deprawują młodych ludzi ale co znacznie gorsze, odbierają im jakąkolwiek nadzieję i złudzenia na to, że Polska jest państwem prawa a rozwój krajowej nauki ma jakiekolwiek znaczenie dla naszych (j)elit politycznych.

    OdpowiedzUsuń
  124. Zgadzam się, ze warto zaintersowac sprawa Radę Młodych Naukowców. Trudno ocenic czy odniesie to jakikolwiek skutek, ale to co sie z tymi wnioskami dzieje, to po prostu jest niepowazne!

    OdpowiedzUsuń
  125. Kto z Was napisze maila do Rady? podajcie link do naszego bloga!!!

    OdpowiedzUsuń
  126. A moze napiszcie do min. Kudryckiej? W końcu to jej resort, a wszystko wskazuje na to, ze ona, lub bezpośrednio podlegli jej pracownicy czytają taka korespondencje. Szczególnie, jeśli takowy list umieścić w formie listu otwartego na stronie Wyborczej.
    A co do pikiety/protestu, to chyba czas najwyższy na to żeby politykierzy zaczęli liczyć się z nauką. We Francji dało to jakieś rezultaty. Wprawdzie nie jesteśmy górnikami, ale AGH ma chyba dość dużo z górnictwem wspólnego żeby zacząć się bać?

    michal

    OdpowiedzUsuń
  127. Koleżanki, koledzy,
    co do pomysłu pisania listu do Rady Młodych lub min.Kudryckiej - blog jest m.in. po to by takie inicjatywy wspomagać. Chwilowo kiepsko u mnie z czasem (=raczej tego nie napiszę sam) ale służę pomocą, miejscem na blogu i ogólnym wsparciem. Jeśli powstanie projekt listu proszę o przesłanie go do mnie, to mogę go zamieścić na blogu, żeby wszyscy widzieli i ewentualnie skomentowali.

    co do rady młodych naukowców - przed chwilą na stronach MNiSW pojawiła się taka aktualność:
    "Rada Młodych Naukowców zaprasza na kolejne z cyklu Seminariów szkoleniowo – dyskusyjnych pn. Mechanizmy finansowania badań młodych naukowców w Polsce już w piątek, 15 marca 2013 r. do Gdańska."
    więc jest chyba dobry moment by sprawę ruszyć. Link do aktualności tu:
    http://www.nauka.gov.pl/ministerstwo/aktualnosci/aktualnosci/artykul/seminaria-poswiecone-finansowaniu-badan-mlodych-naukowcow-3/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta cała rada to fasadowa instytucja mająca na celu fałszywie wskazać jakoby ministerstwo liczyło się ze zdaniem młodych naukowców - tylko że jest to instytucja doradcza nie mająca żadnej mocy sprawczej. Ci ludzie nie mają żadnego wpływu na postępowanie ministerstwa o czym miałem okazję się przekonać próbując rozstrzygnąć jedna prosta kwestię w innym programie ministerialnym. 'ale co my możemy' - to usłyszałem :-) moje odpowiedź była prosta - powinniście się podać gremialnie do dymisji podając za przyczynę, że nie chcecie mieć do czynienia z ta farsą. Jest w tej radzie niestety wielu prawników itp. dla których tego typu gremia są niezbędnym elementem budowania kariery. Dlatego nie ma co liczyć na efekty działania tej rady, chyba że byłaby to RMN od badań podstawowych.
      Moim zdaniem należy zasypywać ministerstwo mailami oraz wystosować list otwarty zamieszczony m.in tutaj.

      Usuń
  128. Przed chwila dostalam taka odp. z ministerstwa:

    Planujemy ogłoszenie wyników w przyszłym tygodniu.
    Opóźnienie jest spowodowane koniecznością sprawdzenia czy projekty nie uzyskały podwójnego finansowania np. w NCN jak i przyczynami technicznymi związanymi z OSF.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proponuję "przyczyny techniczne związane z OSF" ustawić defaultowo w odpowiedzi na maila a papier firmowy MNiSW też od razu drukować z tym tekstem...

      Usuń
  129. Ile będzie jeszcze tych przyszłych tygodni???? Dostaje już szału!!!

    OdpowiedzUsuń
  130. Moi Drodzy,

    Czekaliśmy już tak długo, poczekamy jeszcze tydzień lub dwa. Myślę, że w najgorszym razie wyniki będą przed Świętami ... Miejmy nadzieję, że nie Bożego Narodzenia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i miejmy nadzieję, że Roku Pańskiego 2013...

      Usuń
    2. być może wyniki IP3 są uzależnione od wyników konklawe...

      Usuń
  131. wlasnie! kto ma najblizej zeby sprawdzac kiedy pojawi sie bialy dym z komina na MNSW ? :) dotad pewnie kopcilo sie na czarno w efekcie spalania odrzuconym wnioskow, tylko nikt na to nie zwracal uwagi ;)

    OdpowiedzUsuń