sobota, 29 stycznia 2011

Doktoranci poszukiwani !

Jeżeli ktoś z was ma pod opieką solidną-ego magistrantkę-ta, która-y w tym roku obroni się nim minie czerwiec, to przekażcie poniższego linka z wiadomością, iż poszukujemy osób do projektów badawczych realizowanych w naszym labie. Warunki są dobre, a nawet bardzo dobre jak na studia doktoranckie w tym kraju ;)

Tutaj link: http://www.behaecol.amu.edu.pl/page54/page54.html

Pozdr,

Michał Skierczyński

5 komentarzy:

  1. Prosze przekazac profesorowi Osiejukowi ze jest totalnym burakiem myslac ze znajdzie idiote pracoholika za 1800 zl miesiecznie,
    Mgr

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja myślę, że nie masz poczucia humoru i sam możesz mu to powiedzieć.

    Michał

    OdpowiedzUsuń
  3. Większości polskich mądrali po studiach nawet 10 tys. nie zmotywowałoby do pracy. Oni żyją w przeświadczeniu, że są warci dużo, ale nikt poza nimi nie podziela tego przeświadczenia. Na szczęście rynek działa na ambicje jak dobór naturalny na jednostki.

    Pozdrawiam

    też Mgr

    OdpowiedzUsuń
  4. Trochę mnie zirytował pierwszy komentarz w tym temacie niejakiego Pana Mgr.

    Według Miejskiego Słownika Slangu i Mowy Potocznej (http://www.miejski.pl/slowo-Burak).

    Burak to: Ktoś bez wychowania lub ogłady, niechętny do współpracy, wieśniak.

    W związku z powyższym Tomka nie można tutaj zaklasyfikować. Jeżeli Pan Mgr poczuł się dotknięty słowem "burak" w ofercie pracy, oznacza to że nie ma czego w naszym zakładzie szukać, bo chodziło właśnie o niego.

    Teraz trochę realiów:

    1. Typowe stypendium doktoranckie w Polsce wynosi 1044 zł na miesiąc. 1800 jest zatem relatywnie świetną alternatywą.

    2. Ktoś kto kończy mgr na kierunku biologia ma w Polsce naprawdę niewielkie szanse na pracę "w zawodzie" o ile ma ciągoty naukowe (nie mówię tutaj o specjalistach od biotechnologii itp. którzy mają większe szanse na prace w laboratoriach, nie tylko w kraju).

    3. Studia doktoranckie to wstęp do samodzielnej pracy naukowej. My oferujemy warunki ponadprzeciętne w kraju, pracę w zgranym zespole o dużych osiągach naukowych, gdzie każdy kieruje się bardziej pasją naukową niż stanem portfela, bo nie tylko o kasę w życiu chodzi.

    4. Jeżeli ktoś po biologii liczy, że będzie zarabiał kokosy, to miną się z powołaniem - powinien raczej kończyć budowlankę lub podobny techniczny kierunek.

    Podsumowując: Burakom mówimy NIE!

    Michał Skierczyński

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi kolego , masz rację! Lecz pasja to nie wszystko. To ja "zaraziłem Cię" ptakami. Dzisiaj na nie poluję i spożywam, Ty je badasz. Pasja niby wspólna, lecz gryziona z różnej strony. Przyrodę nadal kocham, i kiedy wchodzę do lasu to ciarki przechodzą mnie po plecach. Kś. Tichner uczył o trzech rodzajach prawdy, w tym przypadku jest tak samo, niby racja, ale różne jej rodzaje.

      Usuń