czwartek, 6 listopada 2014

Iuwentus Plus 4.0 - wyniki



Na szybko, bez polskich znakow
tu komunikat:
http://www.nauka.gov.pl/inicjatywy/informacja-o-rozstrzygnieciu-iv-edycji-konkursu-projektow-badawczych-w-ramach-programu-ministra-nauki-i-szkolnictwa-wyzszego-pod-nazwa-iuventus-plus.html

a tutaj lista laureatow w pdfie:
http://www.nauka.gov.pl/g2/oryginal/2014_11/95fa3e9e1d7a4ceb0f59fe2c87dbea8e.pdf

michal zmihorski

29 komentarzy:

  1. sami fizycy i chemicy, czyż nie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie i jeszcze 5 pedagogów dla równowagi

      Usuń
  2. Ornitolog nawet jest w tej gromadzie

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. A nawet entomolog systematyk: http://www.keib.umk.pl/andrzej-grzywacz/
    Gratulacje dla laureatow.

    OdpowiedzUsuń
  5. Więc trzeba napisać do Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich - coś mi tutaj śmierdzi. Żeby tak ornitolog i entomolog razem? Zmowa!

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratulacje dla pana Grzywacza. Bardzo przyzwoite publikacje. Duza ich ilosc bardzo dobrze swiadczy o mlodym badaczu. Badaczowi brakuje troche publikacji z pierwszej polki i jesli mozna cos mu radzic, to zeby juz nie pisal licznych publikacji do Parasitology Research, Systematic Entomology, ale postaral sie wykorzystac przyznane fundusze na napisanie tylko jednej, ale za to bardzo dobrej publikacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzruszająca jest twoja troska o kondycję kol. Grzywacza, przecież wszyscy wiemy, że w Parasitology Research i Systematic Entomology nie publikują bardzo dobrych prac tylko jakieś bzdety. Może jeszcze kilka jakiś dobrych rad.

      Usuń
    2. Skąd to przekonanie, że w Systematic Entomology publikują tylko jakieś bzdety (język schodzi na psy). To jest to przecież bardzo dobre pismo taksonomiczne.

      Usuń
    3. Oj, chyba nie zrozumiałeś ironii poprzednika.zarówno Parasitology Research jak i Systematic Entomology to topowe czasopisma w tej dziedzinie. Natomiast kretyński jest wpis tego kolesia z 5:42.

      Usuń
    4. Parasitology Research jest solidnym czasopismem, ale chyba nie topowym. Tak przynajmniej wynika z listy sporządzonej dla dziedziny:
      http://www.scimagojr.com/journalrank.php?category=2405. Z drugiej strony trudno pewnie jest opublikować artykuł w topowym czasopiśmie, jeśli wyniki dotyczą chorób zwierząt, a nie ludzi.

      Usuń
  7. "Więc trzeba napisać do Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich - coś mi tutaj śmierdzi. Żeby tak ornitolog i entomolog razem? Zmowa!". Czlonkowie paneli oceniajacych konkursu Juwentus nie moga startowac w konkursie. Jest to bardzo dobre rozwiazanie, ktore likwiduje konflikt interesu. Mozna go zastosowac w panelach NCN.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to rozwiązanie JEST stosowane w konkursach NCN: polecam lekturę zasad etycznych obowiązujacych ekspertów - http://ncn.gov.pl/sites/default/files/pliki/uchwaly-rady/2012/uchwala102_2012-zal1.pdf
      Osoba, która startuje w jakimkolwiek konkursie w danej edycji jest automatycznie wykluczana z grona potencjalnych ekspertów. Ponadto, eksperci nie mogą brać udziału w dyskusji nt wniosków złożonych z ich jednostek naukowych - są wtedy proszeni o opuszczenie sali.
      Czy nie warto czasem zadac sobie trochę trudu i zapoznać się z regułami zanim się je zacznie krytykować?
      pozdrawiam wszystkich czytelników.

      Usuń
    2. Chyba nie JEST-patrz http://ncn.gov.pl/sites/default/files/pliki/uchwaly-rady/2012/uchwala102_2012-zal1.pdf. Chyba ekspert nie jest wykluczony z udziału w kolejnych edycjach danego konkursu.

      Usuń
    3. Czytanie ze zrozumieniem :-)

      Usuń
    4. To typowa dla systemu polityka, która rozwija sie od kilku lat. Młodym daje się prawie wszystko, współczynnik sukcesu jest wyższy niż w innych konkursach. Dopiero w konkursach, gdzie chodzi o większe finansowanie i które dotyczą doświadczonych naukowców zaczynają się dziwne działania recenzentów. Ktoś kiedyś powiedział, że reforma nauki miałą m.in. na celu usunięcie na bok tych w średnim wieku, a danie większości dla dwóch skrajnych grup: młodych gniewnych i tych ze znacznym dorobkiem w wieku słusznym. Może coś w tym jest.

      Usuń
    5. Być może jest to słuszne. Polska nauka nie potrzebuje przeciętniaków, tylko wybitnych (na nasze warunki), którzy pociągną ten cały naukowy padół na wyższy poziom.

      Usuń
    6. Acha, czyli oni będa mieć coraz więcej z pieniędzy mojej i mojej rodziny (podatnicy), a reszta niech wegetuje bo nie są wybitni i nigdy nei przekroczą progu bo nie będę mieć za co robić badań. Sprytny i perfidny system niszczenia pokolenia naukowców...

      Usuń
    7. "Oni" też płacą podatki, a to że Ty płacisz, nie znaczy, że musisz dostać. Przecież jest to oczywiste, że ktoś poświęcając całe życie nauce, często kosztem takich przyjemności jak rodzina czy wolne weekendy, będzie o kilka kroków do przodu. Mało tego, pewnie jego badania będą na wyższym poziomie, niż przeciętnych pracowników, ponieważ tacy ludzie zazwyczaj żyją tym co robią i nie traktują nauki jako zwykłej pracy. Czy to oznacza, że mają oni być ściągnięci do poziomu szaraków (w Polsce typowa postawa), bo system jest niesprawiedliwy? Otóż nie, system wydaje się być przynajmniej częściowo sprawiedliwy, bo nagradza pracę, poświęcenie i samodoskonalenie - wartości w obecnej polskiej nauce nieistniejące lub zapomniane.
      Oczywiście, zdaje sobie sprawę, że istnieją w nauce osobnicy (znam przynajmniej kilku), którzy robią tzw. kariery wspinając się po plecach kolegów, dopisując się do każdej możliwej publikacji wnosząc wątpliwy wkład "intelektualny". Niemniej, generalnie jeśli ktoś jest pracowity i potrafi poświęcić się trochę pracy naukowej, to fundusze na badania zdobędzie.

      Usuń
    8. Sukcesy w nauce są wypadkową zarówno wkładu pracy jak i (przede wszystkim) zdolności i talentu. Nie ma prostego przełożenia na efekty. Znam gości co przesiadują w instytucie po 12-14 godzin dziennie, a ich dorobek nie jest szczególnie powalający. System powinien oczywiście promować najlepszych, ale przynajmniej w młodym wieku wyrównywać szanse, bo na starcie bardzo trudno jest określić przyszłe sukcesy. Dopiero czas zweryfikuje, czy inwestycja była opłacalna. Z pewnością większe szanse mają osoby startujące w już dobrym ośrodku, ze sprawdzonymi opiekunami, którzy potrafią wskazać co w danej dziedzinie jest bardziej opłacalne (w sensie naukowym), a co mniej. Ale czasem są naprawdę zdolni młodzi ludzie, pracujący wręcz samotnie w regionalnych ośrodkach i takich system może szczególnie nie zauważyć. Z moich obserwacji wynika jednak, że ci najlepsi zawsze prędzej czy później wypływają, gdyż bardzo aktywnie szukają swoich szans, a nie tylko biadolą.

      Usuń
    9. Tylko częściowa zgoda. Aktualny system stworzono własnie po to aby pogłębić dysproporce między ośrodkami, dać wszystko najlepszym zabrać słabym (biednym) ośrodkom. Gorąco polecam znakomity artykuł w brytyjskim The Guardian na temat European Research Council (taka mega forma NCN) i rozdawania euro głównie do wiodących już ośrodków europejskich. Tak jak w kraju - mamy "odwrotną formę RobinHoooda" - słabi będa coraz słabsi bo tak zaplanował system, wzbogacą się wyłącznie bogaci.

      http://www.theguardian.com/higher-education-network/2014/nov/07/european-research-funding-horizon-2020

      Myślę, że czas końca oligarchii grantowej sie powoli zbliża. Równiez mając na uwadze powyższe posty na temat opinii europejskiego rzeczkina praw obywatelskich.

      Usuń
    10. Researchers from eastern Europe have next to no chance of getting an ERC grant. In fact, the ERC increasingly looks like a reversed Robin Hood scheme, given that most ERC funds go to well-off countries. For example, in 2013 about three out of four ERC starting grants (222 out of 300) went to researchers hosted by institutions in the UK, Germany, Israel, France, the Netherlands and Switzerland.

      Tylko sparafrazować do polskich warunków i polskich jednostek i jest niestety dokładnie tak jak opisali - schemat odwrotności Robin Hooda - zabrać biednym wzbogacić już bogatych. Mamy erę hipokryzji ubraną w ładne słowa o promowaniu wybitnych. Tylko nikt nie mówi, że przy okazji, w systemowy sposób, niszczy sie pozostałych.

      Usuń
  8. moze dlatego ze juventus jest dla młodych a NCN dla wszystkich? Dlaczego nikt nie apeluje aby ekspertami byli naukowcy z Estonii, Ukrainy czy Łotwy? Czy eksperci z Juventusa są z Kosmosu (co likwiduje konflikt) czy jednak z polskich jednostek (może jednak można podejrzewać sitwe, zmowe i poróbstwo)? No i przeciez opublikowano wszystkie informacje, kto i jakie złożył wnioski, TYTUŁY wniosków, skład paneli itd itp. Na 145 laureatów (którym nie znam ale oczywiście im gratuluję) jest taksonom. wow... zły NCN zły

    OdpowiedzUsuń
  9. Chociaż Juwentus jest dla młodych, można zrobić wszystko tak samo jak w NCN. Istnieją bardzo poważne argumenty za tym, żeby granty Juwentus, oceniali eksperci, którzy w przyszłości zamierzają sami startować w konkursie Juwentus. Chodzi o to, że młodzi naukowcy, lepiej rozumieją problemy młodych naukowców i są w stanie ich lepiej zrozumieć i ocenić. Wydaje się, że szczególnie obiektywni ocenić mogą wybitni studenci, którzy w przyszłości będą startować w konkursie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    2. a już na pewno wybitni licealiści...
      zejdźmy na ziemię proszę

      Usuń
  10. Wybitni licealiści to ryzykowny pomysł. Ale kto wie. I tak często wybitni badacze byli laureatami olimpiad przedmiotowych. W sumie pierwsze miejsca w olimpiadach ... czemu nie. Nauczą się dzieci, jak zdobywać fundusze na badania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy znani naukowcy w czasach szkolnych byli też uważani za imbecyli, albo obiboków.

      Usuń
  11. Na liście laureatów jest jeszcze co najmniej jeden taksonom, dr Łukasz Kaczmarek z UAM.

    OdpowiedzUsuń