środa, 8 grudnia 2010

Wyniki konkursu Juventus Plus

Jak dla mnie sensacja: w trybie ekspresowym - od 29 listopada do 7 grudnia (~tydzień) - Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego oceniło kilkaset grantów (304 przeszły, a wiemy, że złożonych było sporo więcej). Ciekawe jakie były kryteria ocen i czy dostaniemy jakieś recenzje?

Wyniki tu:
http://www.nauka.gov.pl/ministerstwo/aktualnosci/aktualnosci/artykul/wyniki-konkursow-w-ramach-programow-ministra/

13 komentarzy:

  1. ze źródła nieoficjalnego - dziennie oceniali podobno 230 wniosków (!) ;)

    sz.

    OdpowiedzUsuń
  2. masakra... a coś o kryteriach wiesz?
    pozdr
    żmihor

    OdpowiedzUsuń
  3. podobno mają być recenzje (śladowe) dołączone ale szczerze - jeśli to tak wyglądało to nie wiem czy taka recenzja jest warta więcej od rzutu 900-ścienną kostką :)) o kryteriach nie wiem nic niestety

    OdpowiedzUsuń
  4. 6 dni roboczych na zgloszenie (18/11 do 29/11)
    5 dni roboczych na ocene (30/11 do 6/12)

    porownajmy z konkursem MNiSW oglaszanym 2 razy do roku...hmmm...

    OdpowiedzUsuń
  5. Co ciekawe, na ponad 300 grantow ani jednego nie dostal matematyk.
    Mogli od razu napisac w regulaminie, ze matematykom nie przyznaja tych srodkow, a tak czlowiek sie musial niepotrzebnie nameczyc przy pisaniu wniosku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wzruszające są poczynania naszego MNiSW...Normalne granty, wyszlifowane na wysoki połysk, istne perły, co pół roku znikają bez śladu za sprawą często dość frywolnych recenzji. Jedyne czego im wtedy brakuje to dobrze sformułowanej hipotezy, albo doświadczenia kierownika (bo aplikujący, swiezo upieczony dr to powinien miec przynajmniej 2 publikacje jesli nie w natur to w science...), itp. W dodatku trzeba na recenzje cierpliwie czekać, niezaleznie od konkursu, zawsze jeden sezon do tyłu - dla tych, którzy funkcjonują od wiosny do wiosny. Troche się natrząsam, a troche nie, bo okazuje się, że w ciągu 2 tygodni, na podstawie jednostronnicowego streszczenia przyznaje się nawet po 200 tys zł...

    OdpowiedzUsuń
  7. Po raz kolejny przekonałem się, że nasze ministerstwo nie potrafi gospodarować pieniędzmi. Nie chodzi o to, że składałem wniosek i go nie dostałem, bo nie składałem wniosku do tego konkursu.
    Po raz kolejny przekonałem się, że przed końcem roku są pieniądze które trzeba pilnie wydać by zamknąć rok budżetowy. Wkurza mnie fakt, że (jak wspomniał ktoś powyżej) do zwykłego konkursu człowiek się pieprzy z kompletnym przygotowaniem wniosku, a tutaj wolną ręką rozdano prawie 40 baniek. Przypuszczam, że wartość merytoryczna większości wniosków jak i dotyczących ich recenzji jest poniżej krytyki. Czego można się spodziewać po tak krótkim czasie przygotowania i oceniania wniosków?!

    Jeżeli tak ma wyglądać finansowanie nauki, po życzę ministerstwu powodzenia w realizacji celów przyświecającym tego typu akcjom. Brawo!!!

    Oddam się teraz spokojnie zapaleniu peta, bo trzeba dziurę budżetową łatać.

    Michał

    OdpowiedzUsuń
  8. Osobiscie uwazam, ze faktycznie ministerstwo popada w skrajnosci ale jak przegladnalem jacy ludzie to dostali, to stwierdzam, ze nie jest tak zle.
    Ja tez jestem wkurzony, bo sie zagapilem, a jak wszedlem na strone ministerstwa to juz byl grudzien i było "po ptokach" :))
    Dlatego tez ide na peta.
    :))
    PSkorka

    OdpowiedzUsuń
  9. >skorka

    nie chodzi raczej o to "kto", ale "jak". Nikt nie ma (chyba) nic przeciwko konkursom o granty, ale formula przyjeta w tym "rozdaniu" budzi sprzeciw. Kazdy, kto gdziekolwiek aplikowal ze swoim projektem wie, jak wyglada procedura ogloszenia konkursu, ile trwa przygotowanie wniosku, ile trwa ocena formalna, napisanie recenzji rowniez wymaga czasu (a takze wyboru recenzentow, by uniknac konflitu interesow). W tym przypadku problemm nie jest, ze "Skorka" badz ktokolwiek inny sie "zagapil", ale to w jaki sposob stworzono fikcje konkursu. Skoro w ciagu 10 dni udaje sie zgromadzic ponad 300 wnioskow, a na call FP7-Ideas skladanych jest nie wiecej niz 30-40, gdzie czas na przygotowanie jest duuuuzo dluzszy, to gdzie w takim razie jest polska nauka?

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam,
    To, ze kazdy kto gdziekolwiek aplikowal ze swoim projektem wie ze cala procedura trwa długo nie oznacza ze jest to normalna sytuacja. Osobiscie fikcyjne wydaje mi sie unikanie konfliktow interesow przy wyborze recenzentow, gdyż prawdopodobnie jest to nie do unikniecia w stosunkowo niewielkim polskim swiatku naukowym.
    Ale fakt faktem, procedura rozstrzyganiecia tego konkursu moze budzic zastrzezenia.

    A gdzie jest polska nauka ? ... Cast Away ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja akurat nie jestem zwolennikiem dłuuugich procedur grantowych. wręcz przeciwnie, uważam, że to w dużej mierze strata czasu, tym bardziej, że poziom i kompetencje recenzentów w wielu przypadkach pozostawiają dużo do życzenia... konkretnie: sugerowałbym skrócić opis projektu i większą wagę przywiązywać do publikacji kierownika czy też całego zespołu. Publikacje są jak dla mnie jedynym gwarantem udanego projektu i zaangażowanie się MNiSW w ocenę merytoryczną projektów jest co najmniej śliskie... jak w życiu: zostawmy sprawy doborowi naturalnemu (czyli recenzentom czasopism) a słabi odpadną :o)

    OdpowiedzUsuń
  12. Podobno szczęściwi Ci, którym te granty zostały przyznane... Zastanawiam sie na czym polega to szczeście, bo z umowy wynika, ze grant musi byc zrealizowany, rozliczony publikacja/publikacjami do konca 2011, choc w mojej aplikacji grant byl zaplanowany na 28 m-cy; w ramach przyznanej kwoty 30% trzeba obliczyc na koszty posrednie i obowiązkowo, przynajmniej 15% na wynagrodzenie (opodatkowane) dla kierownika projektu (a dodam, ze z MNiSW otrzymalam telefoniczna informacje, ze konstruujac kosztorys na etapie skaldania wniosku powinnam uwzglednic tylko realne koszty badań). Efekt koncowy - przelewanie poteznych pieniedzy na administracje, kosztem pieneidzy przeznaczonych na badania...
    Teraz stań na głowie i zrób naukę wg planu wywroconego do gory nogami...

    OdpowiedzUsuń
  13. tu pełna zgoda: też rozpisałem grant na dokładnie 28 miesięcy, a mam 12 na wykonanie... podobno w tej sprawie wczoraj w MNISW urywały się telefony.
    koszty pośrednie - ja je uwzględniłem i podniosłem kwotę grantu, ale z tym wynagrodzeniem to niedźwiedzia przysługa MNISW: w moim przypadku z kwoty na wynagrodzenie zobaczę około 55%, reszta idzie na ZUSy i inne...
    pozdro

    OdpowiedzUsuń