czwartek, 29 czerwca 2017

Argumenty o ochronie Puszczy Białowieskiej


W odpowiedzi na zalew Internetu przez masę leśnej propagandy, jakoby piłą i traktorem musimy ratować puszczańską przyrodę przed nią samą, przygotowaliśmy z Rafałem Kowalczykiem i Piotrkiem Tryjanowskim komentarz do 30 najczęściej pojawiających się zarzutów i pytań. Adresatem komentarza jest przede wszystkim zwykły obywatel, niezbyt zorientowany przyrodniczo, zatem piszemy prostym językiem i możliwie krótko. Tam gdzie było to możliwe wrzuciliśmy też linki do zewnętrznych źródeł multimedialnych lub naukowych. Ponieważ wśród autorów jest dwóch dyrektorów instytutów, nikt - mam nadzieję - nie nazwie nas eko-oszołomami.

Zapraszam do lektury, ale przede wszystkim do używania niniejszej listy argumentów w potyczkach ze zwolennikami cięć i w wyjaśnianiu nieprzekonanym jak powinniśmy chronić Puszczę Białowieską. Oto plik:

http://bit.ly/NaukowcyPuszcza

P.S. ponieważ w ulotce link do jednego z artykułów przekierowuje do jego wersji anglojęzycznej, warto dodać, że jest też polskojęzyczna wersja:
https://www.researchgate.net/publication/303792659_Dlaczego_martwe_swierki_sa_potrzebne_w_Puszczy_Bialowieskiej

Michał Żmihorski


6 komentarzy:

  1. Świetna ulotka. Pamiętajmy jednak - eksponując długoletnie badania biologów (punkt 26), że badania leśników na terenie Puszczy mają też długą historię - np. na powierzchniach/transektach założonych w 1936 roku przez prof. Włoczewskiego. Musimy o nich pamiętać w argumentacji za ochroną Puszczy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że autorzy pozwolili na publikacje ulotki w Gazecie Wyborczej. Dla wielu to pięczatka ideologiczna. Może lepsza byłaby np. Rzeczpospolita lub Gazeta Prawna? Albo dla równowagi również GPC. Rozumiem, że tu trudno wybrać. Co do treści, to zgrubsza OK. Kłopot jest tylko z tą "naturalnością". Jednak te melioracje białoruskie to nie "natura", prawda? Raczej nie odwoływałbym sie do terminów niosących ładunek emocjonalny typu "naturalność", tylko do określonych czynników. A dodatkowo, oprócz poziomu wód gruntowych, Puszcza nie jest izolowana od takich wpływów jak zanieczyszcenie powietrza (świerki są bardzo wrażliwe), no i zmiany klimatu, które przesuwają granice wystepowania gatunków borealnych, jak świerk na północ. Porównanie z Lasem Bawarskim jest tu raczej chybione ze wzgledu na róznice klimatyczne i siedliskowe. Oczywiście jestem za tym, aby jak największy kawałek Puszczy był pozostawiony bez ingerencji gospodarczej i ochronnej, gdyż byłby to fantastyczny poligon przystosowania się biocenoz do zmian, o których wspomniałem. Szerszej publicznosci powinien być również przedstawiony szerszy kontekst środowiskowy, a nie głównie religia martwyh drzew (to taka moja ironia, ze wzgledu na dogmatyczne traktowanie tej fazy przemian ekosystemu leśnego).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zgadzam się z ta opinią - przygotowaliśmy zestaw podstawowych informacji, nie możemy teraz z klucza ideologicznego segregować ludzi na godnych i niegodnych jej rozpowszechniania. Rozumiem obawy związane z pieczątką ideologiczną, ale nauka nie może w ten sposób działać - wysłałem informację o ulotce do wielu źródeł po obu stronach polsko-polskiej barykady, ale nie zamierzam komukolwiek ograniczać dostępu do wiedzy, szczególnie, że czytelnicy Wwborczej są takimi samymi podatnikami, jak czytelnicy Gazety Polskiej, więc obie te grupy finansują mój etat w PAN. Do Rzeczpospolitej i GPC też wysłałem, w tej drugiej coś ma się podobno ukazać.
      Co do innych wątków - dużo racji w tym co piszesz, jednak tutaj walczyliśmy o każde słowo, żeby nie wyjść poza 2 strony. Więc z pewnością wiele ciekawych i ważnych wątków pominęliśmy. Ale dlatego ludzie to czytają, że jest krótko.

      Usuń
    2. Na Boga! Nie chodzi o segregowanie ludzi. Ponieważ (narazie) ulotkę opublikowała GW, a w propagandzie rządowej ta gazeta i obrońcy Puszczy to głównie "lewacy" itp., powstaje niezamierzony przekaz, niestety, ideologiczny. Ciekawe, czy GPC to opublikuje. Uważam, że nienaturalne czynniki, jak melioracje białoruskie, zanieczyszczenie powietrza i zmiany klimatyczne są kluczowe dla zrozumienia stanu Puszczy. To, czy jednych gatunków jest więcej, a drugich mniej jest właśnie efektem tych wpływów. Napewno 2-3 zdania o tym zmiesciły by się na 2 stronach. To trochę tak, jakby redakcja obcięła w artykule wnioski, poniewaz autorzy przekroczyli limit 9000 wyrazów. Uświadomienie tego ludziom jest ważniejsze od biadolenia nad "naturalnością" Puszczy, tym bardziej, że autorzy sami sobie przeczą (no więc zmeliorowana Puszcza jest naturalna, czy nie?). Zadaniem nauki jest podawanie ludziom rzetelnych informacji do samodzielnego wyciagania wniosków, a nie odwoływanie się do emocji związanych np. z "naturalnością". Podobnie, dla "przecietnego zjadacza chleba" zupełnie niezrozumiały jest zachwyt nad "martwym drewnem". Dlatego uważam, że ulotka ta przekona przekonanych i nie przekona nie przekonanych.

      Usuń
    3. rozumiem mechanizm, ale co mam konkretnie zrobić - napisać pani z Gazeta.pl że nie zgadzam się by ona i jej znajomi posługiwali się naszymi argumentami? Uważam że to absurdalny pomysł - my przygotowaliśmy ulotkę, każdy może ją przeczytać i użyć według własnego uznania, zarówno działacz ONRu jak i partii Zmiana...

      co do samej treści - info o melioracjach na Białorusi przecież jest, zmiany klimatyczne też są wspomniane. O zanieczyszczeniu powietrza nie ma akurat, ale nie sądzę by był to kluczowy czynnik. Po drugie, nie wiem dlaczego krytycy naszej ulotki komentują głównie naturalność puszczy i jej pierwotność, podczas gdy nigdzie nie napisaliśmy że puszcza jest naturalna albo pierwotna. Gdzie konkretnie dostrzegł Pan to "biadolenie o naturalności Puszczy"?

      Usuń
  3. Nie wiem co zrobić, aby w tym kraju nie wpaść taką, czy inną opcję ideologiczną. Życzę autorom, aby ich tekst był traktowany jako obiektywny niezaleznie od wydawcy. Zaniepokoiłem się głosami na forum GW, i tyle.
    Co do tresci (to wazniejsze):
    pkt 1. "ekosystem jest kształtowany przez czynniki naturalne, niemal tak jak tysiące lat temu."
    pkt 4. "kornik jest tu od tysięcy lat i jego obecność jest całkowicie naturalna."
    pkt 5. Ten punkt jest zupełnie sprzeczny z tą naturalnością z pkt 1 i 4. Kornik nie szalałby w takich rozmiarach, gdyby nie osłabienie drzew przez melioracje i własnie pominięte zanieczyszczenie powietrza. Rozpowszechniony pogląd głosi, ze to drzewa są remedium na pyły i gazy, podczas gdy zwłaszcza drzewa iglaste akumulują poprzez igliwie np. związki azotu (są mapy pokazujące ich nadmiar), a ewolucyjnie nie są przystosowane do ich współczesnych stężeń i reagują stresem i osłabieniem funkcji zyciowych. Dlatego m.in. fitofagi mają takie pole do popisu. Tony literatury jest na ten temat. Dołączmy do tego długookresowe zmiany klimatu i spróbujmy odpowiedzieć na pytanie: czy w Puszczy Białowieskiej chronimy jej rzekomo niezmienne od tysiecy lat "naturalne czynniki" i wierzymy, że "Puszcza się obroni"(świerki chyba nie, jak sami autorzy przyznają), czy wywołane czynnikami antropogenicznymi procesy przebudowy ekosystemu o niewiadomym długookresowym efekcie. A to jest bardzo istotna w odbiorze społecznym różnica. Zapewniam, jestem równie zatroskany losem tego lasu co autorzy.

    OdpowiedzUsuń