sobota, 21 lutego 2015

Pytanie i komentarz do lutowej Rady NCN [+odpowiedź prof. Karońskiego]

Otrzymałem właśnie od Prof. Karońskiego, przewodniczącego Rady NCN, informację odnośnie poruszanego w poniższym poście zagadnienia, wyjaśniającą jak działa ten system również od strony ustalania budżetu - wklejam ją poniżej, żeby nie zginęła wśród komentarzy, i zachęcam do lektury.

Z zainteresowaniem przeczytałem sprawozdanie z lutowego posiedzenia Rady NCN. Oto co można tam przeczytać:
"Rada zdecydowała się zwiększyć o 108 mln zł budżet konkursu OPUS, ze 180 mln zł do 288 mln zł, oraz o 25 mln zł budżet konkursu SONATA, z 30 do 55 mln zł."

i dalej:
"Rada poparła możliwość udziału NCN w programach międzynarodowych Joint Programming Initiative on Antimicrobial Resistance (JPI AMR) oraz  ERA-NET Smart Urban Futures (ENSUF) ustalając, że na realizację projektów badawczych w ramach programu JPI AMR zostanie przeznaczonych 250 tys. euro. Zwiększono również o 500 tys. euro budżet przeznaczony na realizację projektów badawczych w ramach programu Joint Programming Initiative A Healthy Diet for a Healthy Life."


Jest to na pierwszy rzut oka pozytywna wiadomość jednak pojawia się pytanie: jakie są kompetencje Rady NCN w zakresie zwiększania finansowania poszczególnych konkursów? Z tego co napisano wynika, że Rada wstrzyknęła do konkursu ponad 130 milionów zł, dodatkowo znalazła środki na wsparcie dwóch programów międzynarodowych, ale nie bardzo rozumiem skąd pochodzą te środki... Czy określenie "Rada zdecydowała się zwiększyć" oznacza, że Rada może dowolnie (a przynajmniej plus/minus 130 mln) zmieniać budżet NCNu? Czy też Rada po prostu przenosi środki między konkursami w obrębie zamkniętego budżetu NCN, a tym samym w kolejnym konkursie będzie o 130 mln mniej? Będę wdzięczny za komentarz, jeśli ktoś się orientuje w tych sprawach.

I korzystając z okazji dodam nieco złośliwie, że Rada NCN nie ustaje w inspirowaniu ciągłych zmian przepisów, wzorując się chyba na prawie podatkowym, zmieniającym się w Polsce średnio raz na dwa dni, przez co my ciągle musimy poznawać te przepisy na nowo, zamiast skupić się na pracy naukowej:
"Członkowie Rady NCN kontynuowali dyskusję nad propozycjami regulacji wynagrodzeń [...] Rada NCN przedyskutowała również propozycje zmian w katalogu kosztów". 

Czy jest szansa, że Rada ustali kiedyś przepisy, które nie będą się zmieniały z konkursu na konkurs? Dla "konsumentów" tego systemu jest to niewątpliwe utrudnienie.





Odpowiedź prof Michała Karońskiego:
 Decyzja, o której Pan pisze wiążę się z tym, że ustawa o NCN zobowiązuje Radę do określenia wysokości nakładów na dany konkurs w chwili jego ogłaszania, czyli na 3 miesiące przed  terminem składania wniosków. Oznacza to, ze Rada nie dysponuje, przy podejmowaniu decyzji,  informacjami o podstawowych parametrach: liczbie wniosków jakie będą złożone w poszczególnych konkursach oraz jakie będą  łączne planowane nakłady przez naszych wnioskodawców.

  Niewiadomych jest zresztą znacznie więcej. W danym roku budżetowym ogłaszamy, jak Pan wie, konkursy co kwartał, których finansowanie rozpoczyna sie dopiero po co najmniej  9-12 miesiącach od ogłoszenia ( 3 miesiące na składanie wniosków, 5-6 miesięcy na ocenę plus czas potrzebny na podpisanie umowy z wykonawcami). Oznacz to, że  finansowanie grantów z danego konkursu ma miejsce (w całości lub  w części) w kolejnym roku budżetowym.  Podejmując decyzje o wysokości nakładów na dany konkurs Rada NCN najczęściej nie wie jaka będzie dotacja budżetowa na kolejny rok (takie są realia: Sejm uchwala budżet pod koniec roku, gdy my już praktycznie musieliśmy "rozdysponować" środki na kolejny rok). Proszę zwrócić uwagę, że zobowiązania NCN-u maja charakter wieloletni a  budżet Państwa  jest jednoroczny!).

Planując nakłady w konkursach ogłaszanych w 2014 roku nie wiedzieliśmy również, że Sejm zwiększy nakłady na na działalność celową NCN (granty) o 30 milionów w 2015 roku, a to oznacza możliwość dokonania korzystnej korekty nakładów na te konkursy, które będą finansowane w tym roku, co ma miejsce w przypadku konkursów, o których pisze Pan na blogu. Podsumowując: działamy w warunkach niepewności, planując nakłady na podstawie  doświadczeń z poprzednich konkursach, następnie "korygujemy" nasze decyzje w zależności od takich czynników jak, po pierwsze, możliwości budżetowe NCN w perspektywie  kolejnych trzech lat, po drugie, utrzymanie podobnego stopnia sukcesu w poszczególnych konkursach ( zmniejszając lub zwiększając nakłady) oraz  po trzecie, stosując preferencje dla niektórych konkursów (na przykład dla SONATY BIS), czy "podnosząc poprzeczkę" dla innych ( na przykład zmniejszając wskaźnik sukcesu dla prestiżowego MAESTRO).

Jak Pan widzi, Panie Michale, nie ma tu żadnego "drugiego dna". Korygujemy swoje decyzje zarówno w "górę" jak i  "w dół". Tym razem mogliśmy  nakłady na OPUS i SONATE zwiększyć a na PRELUDIUM utrzymać na wcześniej planowanym poziomie. Nie ukrywam, że podejmując tę decyzję antycypowaliśmy również, że budżet NCN może sie zwiększyć w nowym roku budżetowym. Decyzja ta  jest obciążona pewnym ryzykiem, ale dzięki niej  poprawi sie znacznie stopień sukcesu (finansowego) czyli  pokryjemy w 21%  łącznej kwoty  zgłoszonych  w konkursie OPUS wydatków ( w poprzednim konkursie było to ok. 15%). Pragnę podkreślić, że  nasze decyzje prowadzą do  prawie 100% wykorzystania przez NCN środków budżetowych w danym roku. Oznacza to, że, dzięki pełnemu zaangażowaniu administracji NCN, całość środków na finansowanie projektów jest przekazywana naukowcom, a jedynie ich śladowa część jest zwracana  do budżetu.

Na zakończenie , pozwoli Pan Panie Michale, ze sie z Panem nieco posprzeczam! Pisze Pan, że nasze przepisy zmieniają sie prawie tak często jak przepisy podatkowe. Z tym twierdzeniem sie zdecydowanie nie zgadzam. Proszę wziąć pod uwagę, że cztery lata temu startowaliśmy z NCN-em od zera. Tworzyliśmy nowe konkursy, zdobywaliśmy doświadczenia i staraliśmy się korygować błędy. To  jest i było nieuniknione. Od kilku dobrych konkursów przepisy są stabilne, praktycznie w podstawowych konkursach nie dokonywaliśmy żadnych istotnych zmian.  Z jedną  sprawa nie mogliśmy się uporać: z wynagrodzeniami w grantach. Pracowaliśmy nad tym od kilkunastu miesięcy. Chcieliśmy bowiem aby cały system wynagrodzeń był spójny, elastyczny,  korzystny dla naszych grantobiorców oraz stymulujący rozwój badań w Polsce. Jesteśmy gotowi do podjęcia tych zmian. Zdajemy sobie sprawę, ze nie wszystkie środowiska przyjmą je z zadowoleniem, ale jesteśmy przekonani o konieczności ich podjęcia. Liczymy również na dyskusję w tej sprawie, na prowadzonym przez Pana blogu,  po marcowym posiedzeniu Rady.

 I jeszcze jedna ważna sprawa,. Wraz ze zmianami w wynagrodzeniach zostaną wprowadzone w życie regulacje prowadzące do istotnego "odbiurokratyzowania" NCN-owskich procedur.  Kierownicy grantów uzyskają duża swobodę w wykorzystaniu funduszu  wynagrodzeń, precyzyjnie  (i liberalnie!) zostaną określone koszty kwalifikowalne, radykalnie zmniejszy sie katalog spraw wymagających  aneksów do umowy i wystąpień o zgody do NCN, itp. Zeszłej jesieni odbyliśmy specjalne posiedzenie Rady poświęcone analizie, co i w jaki sposób można zmienić, aby NCN nie wpadał  w biurokratyczna rutynę. Efekty tej pracy, zarówno Rady NCN jak, przede wszystkim, administracji NCN, będzie mógł Pan ocenić już wkrótce. Zapewniam Pana, ze nie są to zmiany dla  samych zmian!

Mam nadzieję, że na Pańskim blogu "odżyje" dyskusja o NCN-ie. Jesteśmy na nią otwarci i liczymy na jej wysoki merytoryczny poziom.
Serdecznie pozdrawiam,
Michał Karoński

110 komentarzy:

  1. Na szczęście Centrum NCN stara się działać w sposób w miarę jawny i transparentny (w przeciwieństwie do dysponującego dużo większym budżetem NCBiRu).
    Wystarczy porównać plany zadaniowe - załączniki do stosownych uchwał Rady NCN, która dzieli środki - projekty.
    Odpowiednie dokumenty to:
    Załącznik nr 2 do uchwały Rady NCN nr 88/2013 z dnia 12 grudnia 2013 r.
    Działanie 10.1.1.4. - poz. 9-11 (2014,2015,2016) to
    601 818 000; 616 049 000; 630 461 000; zł
    Załącznik nr 2 do uchwały Rady NCN nr 100/2014 z dnia 11 grudnia 2014 r.:
    analogicznie dla 2015,2016,2017 mamy
    603 991 tys. zl w 2015
    613 051 tys. zl w 2016
    622 248 tys. zl w 2017

    Przypomnijmy alokację środków na konkursy OPUS w 2014 r.
    Wszystkie ogłoszenia 6-7 - 180 mln zł do podziału.
    Kwity ostateczne
    OPUS 6 - UCHWAŁA NR 4/2014 z dnia 13 lutego 2014 r. - 200 mln zł
    OPUS 7 - UCHWAŁA NR 55/2014 z dnia 10 lipca 2014 r. - 210 mln zł
    OPUS 8 - brak uchwały online wg komunikatu - 288 mln zł
    Więcej na stronie NCNu w zakładce konkursy dalej planowane jest ogłoszenie OPUS 9 w dniu 15 marca 2015 r. Przy takim samym planie zadaniowym zostaja nań 200+210 -288 = 122 miliony?
    Za Autorem bloga apeluję do osób lepiej poinformowanych gdzie jest błąd w moim rozumowaniu?

    OdpowiedzUsuń
  2. No proszę, proszę...Jaki Pan Prof. Karoński jest chętny do dyskusji, czyżby zapomniał już jakie kubły pomyj (w ogromnej większości słusznie) zostały wylane na NCN na tym blogu bez jakiejkolwiek reakcji z jego strony? A co z największą bolączką tej chorej instytucji czyli kompletną uznaniowością działania Panelu i brakiem jakiejkolwiek transparentności działania? Jak ocenia skuteczność działania procedury odwoławczej? Jak ocenia fakt, że Przewodniczący Panelu zaraz po zakończeniu kadencji zostaje beneficjentem milionowego grantu?
    Bardzo liczę na merytoryczną odpowiedź...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Za skład panelu chyba odpowiada Rada NCNu? Koordynatorzy Dyscyplin, którzy ogłaszają konkursy mają nadzorować pracę paneli, przedstawiają dyrektorowi NCNu do zatwierdzenia listy rankingowe, i co najważniejsze też są wybierani w procedurach konkursowych przez Radę NCNu. Ci sami koordynatorzy mają umowę na CZAS OKREŚLONY (4 lata) i nie mogą być w tym okresie urlopowani z innego etatu, na który mogą wrócić po upływie kadencji.

      Dodajmy, że w tym kraju ciągle nie ma profesjonalnego rynku pracy dla administracji w sektorze R&D (zwłaszcza akademickim). To nie jest w żadnym wypadku sugestia nieuczciwości tylko stwierdzenie potencjalnych uwarunkowań dla niezależności od środowiska, w którym można wkrótce szukać pracy!!!!

      Mam wrażenie, że ustawodawca zwyczajnie nie przewidział wystarczającej niezależności (bezpieczeństwa pracy) dla osób odpowiedzialnych za kontrolę prawidłowości wydawania środków budżetowych.

      Drugi aspekt - przy takiej ilości wniosków koordynator chyba powinien mieć odpowiednie zaplecze administracyjne (etaty w NCNie) do kontroli prawdziwości danych przedstawianych przez wnioskodawców i... niestety chyba też przez ekspertów. W końcu ta czarna lista, o której wspominał w przeszłości przew. Rady NCN skądś się bierze. Podobnie jak "spółdzielnia informatyków" prof.J z Wrocławia.

      Usuń
    3. Ewidentny przejaw patologii ma miejsce w grupie ST10. Żeby wyciąć silniejszych zawodników, po prostu odrzucają ich w pierwszym etapie pod pretekstem, że projekt nie pasuje do panelu. Tego nikt nie weryfikuje. W dwóch konkursach zostałem odrzucony z tego powodu. W drugim konkursie napisałem uzasadnienie nie słusznej oceny, która została zupełnie pominięta! Żadnego ustosunkowania się panelu do mojego uzasadnienia. Otrzymałem ponowną ocenę o odrzuceniu, tylko tym razem "eksperci" uznali, że mój dorobek nie jest zbyt znaczący i wystawili mi ocenę 3.5. Chciałbym zaznaczyć, że żaden ze zdobywców grantów w ST10 w ostatnim konkursie nie miał większego dorobku odemnie, wiec się zastanawiam ile punktów te osoby otrzymały po pierwszym etapie, skoro ja otrzymałem 3.5. Najśmieszniejsze jest to, że otrzymałem już projekt z ST10 (Sonata BIS), który częściowo nawiązuje do tego odrzuconego. Więc zastanawiające jest dlaczego raz tego typu badania pasują raz nie pasują. Ponadto Przewodnicząca Panelu, osoba o mizernym dorobku naukowym, na pocieszenie odpisała mi, że jej zdaniem moja ocena była zaniżona i jest jej przykro, że tak to wyszło ! Ludzie to jest przecież jakieś bandyckie działanie. W żadnym cywilizowanym kraju, coś takiego nie miałoby miejsca.
      Z poważaniem,
      Patryk Oleszczuk
      Ps. Jak Pan Przewodniczący Karoński czyta tego bloga, to może pochyliłby się nad sprawą, i zobaczył jak eksperci w ST10, oceniają aplikantów, szczególnie radziłbym zwrócić uwagę na ekspertów oceniających mój projekt, bo moim zdaniem ich działania mają ewidentny charakter kryminalny i patologiczny!

      Usuń
    4. A otrzymał Pan 3.5 na ile możliwych? (sorry, nie jestem w temacie od jakiegoś czasu i nie pamiętam)
      Rozumiem, że gdy panel stwierdza, że Pana grant nie pasuje, nie przenosi go do pasującego panelu, lecz po prostu odrzuca?

      Usuń
    5. Na 5 możliwych. W pierwszym rozdaniu otrzymałem 4, po opublikowaniu kilku dobrych prac w następnym rozdaniu otrzymałem już 3.5. Teraz pewnie dostał bym 3.

      Usuń
    6. Ja raczej typuję, że dostałbyś bana. Ten mechanizm działa w ten sposób: najpierw jest bardzo dobrze, potem mimo poprawek (zgodnymi z recenzjami), jest coraz gorzej, w końcu kończy się banem...

      Usuń
  3. Jak Michał tlumaczy Michałowi - komentarz.

    Od dawna wiadomo, że kompetencje matematyczne i kompetencje rachunkowe to dwie zupełnie różne umiejętności. Dodatkowo przew. Rady NCN zapewne liczy, że czytający jego odpwiedź mogli nie zdawać matury z matematyki (rozumianej w polskiej szkole jako rachunki).
    Ale budżet większy o 30 milionów to nie zwiększenie o 100 milionów samego OPUS 8.

    Przesunięcie środków na OPUS 8 z pewnością będzie przyjęte przychylnie przez środowisko, ale o ile była niepewność co do całościowego budżetu NCNu będącego w gestii Sejmu RP, o tyle decyzję o zmianie alokacji środków na poszczególne konkursy można było przewidzieć/zaplanować już we wrześniu. A gdy zapadła jesienią to podać ją w sposób czytelny środowisku zainteresowanemu konkursami z ósmej edycji.

    W przeciwnym razie, biorąc pod uwagę wszelkie wycieki wiadomości poufnych na każdym szczeblu polskiego państwa, można spekulować, że wiadomość ta była dostępna tylko znajomym królika.

    Drogi Michale, przew. Rady NCN - tak się nie prowadzi odpowiedzialnej polityki finansowania badań podstawowych....

    Zastanawia mnie jeszcze jedno. Człowiek jako jednostka jest omylny. Ale Rada liczy 24 osób. Czy żadna z nich nie widziała w tej decyzji czegoś niestosownego? A może jest to ciało martwe, maszynka do głosowania, splendor dla członków, a nie rzeczywista reprezentacja środowiska kształtująca odpowiedzialną politykę finansowania badań naukowych?
    Takich ciał "reprezentatywnych" a de facto decyzyjnie "mniej licznych" mamy w kraju chyba więcej (KRASP, RGNiSW, etc.). By nie wspomnieć niestety o polskim Sejmie.

    Pytanie do Michała, przew. Rady NCN.
    Czy znany jest Panu kraj, w którym agencja przyznająca granty w procedurach konkursowych zwiększa OFICJALNIE finansowanie danego konkursu o 60% dwa miesiące po zakończeniu naboru?

    Z takimi "standardami" NCN nie odzyska szybko swojej pozycji w Europie, która traci wraz ze zmianą Dyrektora NCNu.
    Polecam naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,402819,prof-jajszczyk-wsrod-zarzadzajacych-science-europe.html

    OdpowiedzUsuń
  4. To nie są standardy NCN, tylko standardy "dyskretnych matematyków" i im podobnych z epoki PRL.To dowodzi że Rada 24 mędrców słucha jednego "nieomylnego i wspaniałego" - Przewodniczącego. Ten były członek PZPR od marca 1968 r. razem z innym jemu podobnymi jak: Jackowski, Błocki, Marciniak i Kaczmarek próbuje zrobić z NCN nowe KBN bis. Oni innych, po za komunistycznymi i socjalistycznymi, standardów nie znają. Przerośli nimi w PRL cały czas je stosują. Panowie, idźcie tam gdzie wasze miejsce, czyli do lamusa historii. A jak sami tam nie pójdziecie to Was tam poślemy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Profesorze, stawia mnie Pan w kłopotliwej sytuacji - jako administratora bloga czuwającego nad merytorycznym charakterem tej dyskusji. Nie jestem pewien czy to dobre miejsce do tak osobistych pretensji i personalnych stwierdzeń - dopuszczam tu wszelką krytykę instytucji i działań poszczególnych osób, nawet bardzo radykalną, cieszę się, że zabiera Pan tutaj głos, wielokrotnie przytaczałem Pańskie zdanie w kilku kwestiach. Ale bardzo proszę operować merytorycznymi argumentami, wykazać nam - czytelnikom, dlaczego konkretne rozwiązanie jest złe/dobre, tylko takie argumenty są ciekawe i mają potencjał niesienia realnych zmian, przekonania kogoś do swoich racji itp.

      Usuń
    2. Prof. SM. Karpinski23 lutego 2015 20:23

      Właśnie dlatego przytaczam merytoryczne argumenty w całej pełni. O tych faktach można poczytać w życiorysach tych Panów. Ci Panowie nie znają innych standardów niż te, którymi nasiąkli w czasach PRL. Dlatego nie stosują standardów międzynarodowych takich jak np.: w Szwecji, Wielkiej Brytani czy w USA. Tam takie rozgrywki ze zwiększaniem budżetu konkursu po jego ogłoszeniu, po naborze wniosków, są po prostu niemożliwe. To jest czysty socjalistyczny populizm w rozdawnictwie publicznych pieniedzy. Taki wzrost budżetu konkursu Opus spowoduje znaczne obniżenie progu jakości selekcjonowanych wniosków i tak już nisko osadzonego. Podobnie sprawy mają się z wyborem nowego dyrektora NCN (agencji rządowej) spośród aktywnych członków obecnej Rady tej agencji, ktora z mocy ustawy nadzoruje obecnego Dyrektora starającego się o ponowny wybór. To jest skandal!

      Usuń
    3. Z tym Dyrektorem to o tyle ciekawe, że gdzieś czytałem, jak pracownicy NCNu zapewniali, że nikt inny raczej nie wystartuje, a jeśli już, to nie będzie miał szans. Faktycznie może ma miejsce konflikt interesów, jeśli Rada nadzoruje dyrektora.
      Co do progu w OPUS - ale i tak wskaźnik sukcesu jest na poziomie ~15%, czy powinien być jeszcze niższy? Akurat tego argumentu nie rozumiem.

      Usuń
    4. Tego konfliktu interesow to ja zas nie lapie. Powolanie prezesa zarzadu z grona rady nadzorczej zdarza sie czesto.

      Usuń
    5. przepraszam, ale na jakiej podstawie "pracownicy NCNu zapewniali, że nikt inny raczej nie wystartuje, a jeśli już, to nie będzie miał szans"?
      skąd niby mieli jakąkolwiek pewność co do tego? (pomijam już fakt, ze brak innego startujacego kandydata unieważniłby przecież konkurs) i jak szacowali szanse kandydatów, o których istnieniu nie mogli wiedzieć? i dlaczego rozmawiali o tym z mediami? po co ktoś ich w ogóle pytał? konkurs jest konkursem a nie rankingiem popularnosci wśród pracowników.
      imho - typowa PR-owa bajka na potrzeby kampanii urzędującego Dyrektora.

      Usuń
    6. @ michał żmihorski23 lutego 2015 17:10

      przypominajka:
      dziennikpolski24.pl/artykul/3638268,miliony-dla-naukowcow-rozdaje-sie-z-krakowa,id,t.html

      Gazeta jest lokalna, tuszę, że mógł Pan tam trafić z prowadzonego przeze mnie w ramach FIAP bloga e-biblioteka.

      Ten komentarz pracowników jest rzeczywiście jakiś dziwny i w moim odczuciu wysoce niestosowny - widać od razu, że jest w nim drugie dno sugerujące, że "coś jest na rzeczy".

      Ukazał się w lokalnej gazecie krakowskiej, a w mieście sami krakowianie mówią o sobie "Kraków jest mały" co oznacza, że wszyscy wszystko wiedzą i nagminnie sporo plotkują.


      Faktycznie drogi Autorze bloga. Z tym Dyrektorem to rzeczywiście jest ciekawie....
      Jeżeli prawdą jest to co napisał Maciej Pietrzyk w Dzienniku Polskim o dobrej współpracy Rady z Dyrekcją to wyniki konkursu są rzeczywiście dość zaskakujące.
      Gdyby nie było to prawdą, to potencjalny konflikt między Radą (a zwłaszcza członkami komisji konkursowej z ramienia Rady i byłym Dyrektorem, kandydatem na drugą kadencję) stawiał by pod mocnym znakiem zapytania obiektywność przeprowadzenia procedury konkursowej.

      Ciekawe co na to Pani Minister?





      Usuń
    7. tak, to ten tekst:
      "Profesorowi Jajszczykowi dobrze układa się współpraca z Radą NCN-u, która będzie miała decydujący głos w rozstrzygnięciu konkursu. Byłoby niespodzianką, gdyby nie został wybrany na drugą kadencję – usłyszeliśmy od jednego z pracowników Centrum"

      No dobrze, wygrał kto inny, ale nie wiem jak to interpretować...

      Usuń
    8. Plotki są zawsze plotkami, moga być prawdziwe lub fałszywe. Fakty mogą być przekręcone (czasami bez złych intencji), hipotetyczne źródło informacji zawsze może się wyprzeć ich rozsiewania - zwłaszcza gdy było to w cztery oczy a plotka stawiała osoby oplotkowywane w niekorzystnym świetle. A błoto się do wszystkich przylepia. Każdy kto chociazby został poddany mobbingowi w pracy
      wie o czym piszę i co moge mieć na myśli - w jakiej formie i czy w ogóle plotka wraca do zainteresowanych.

      Chyba lepiej opierać się we własnych opiniach na udukomentowanych faktach, pomijać inne... Nie ma innej obrony przed plotką.

      Wiem, że wielu petentów ma do NCNu sporo wylewanego też na tych łamach żalu. Ja też mam dość kuriozalne opinie o moim proposalu w drugim etapie - nie świadczące najlepiej o poziomie merytorycznym ekspertów. No cóż z pustego i Salomon nie naleje. Bądźmy realistami w kraju postkomunistycznym, z uczelniami w ogonach rankingów światowych i szanujmy to co jest cenne i dobre w miejsce ciągłego polskiego piekiełka.

      Z pewnością olbrzymią wartością działań NCNu (poza anonimowymi recenzjami) była i jest transparentność w odniesieniu do już przyznanych i realizowanych grantów. Wystarczy to porównać z polityką dyrekcji NCBiR, który dysponuje znacząco większymi funduszami.

      Wierzę, że bez względu na to kto będzie dyrektorem NCNu od marca 2015 polityka transparentności będzie nie tylko kontynuowana, ale również zwiększana. Może w jej ramach zostanie też udostępniony szczegółowy protokół z procedury konkursowej, który usunie wszelkie znaki zapytania i utnie dyskusje.

      Dla dobra NCNu - oby nie stał się on KBNbis.

      Usuń
  5. Szanowni Państwo,
    Proszę mi wybaczyć, że nie będę na bieżąco reagował na poszczególne wpisy na blogu. Jestem w trakcie kończenia ważnego dla mnie osobiście projektu i ze względu na „deadline” muszę się na tym skoncentrować. Chętnie odpowiem jednak „zbiorczo” na wszelkie uwagi i pytania po marcowym posiedzeniu Rady, której wyniki zapewne wzbudzą zainteresowanie w środowisku eco-evo.
    Pragnę jedynie krótko ustosunkować się do wpisu Anonimowego „zatroskanego o pozycję NCN w Europie”. Anonim (?) sugeruje, ze poddaję w wątpliwość inteligencję czytelników ponieważ, cytuję, „..budżet większy o 30 milionów to nie zwiększenie o 100 milionów samego OPUS 8. ”. Nic bardziej mylnego: cenię i czytelników i sam blog bardzo wysoko. Nietrudno bowiem zauważyć, że nakłady na konkurs mają charakter wieloletni. Dlatego te dodatkowe 100 milionów rozkłada się na cały okres finansowania projektów, czyli na trzy lata. Dodatkowo, w 2015 roku finansowanie obejmie jedynie okres półroczny . W praktyce oznacza to, że jedynie 20 ze 100 „dodatkowych” milionów będzie przekazanych na realizację projektów w 2015 roku.
    Pragnę tez uspokoić „zatroskanego Anonima”, że Rada nie jest, jak sugeruje, ciałem martwym ani maszynką do głosowania. To opinia z określoną „tezą”, więc pozwolę sobie skwitować ją jedynie zapewnieniem, że Rada jest aktywna, a każdy jej członek podejmuje decyzje samodzielnie.
    Łączę pozdrowienia,
    Michała Karoński

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Przew. Rady NCN za wyjaśnienia, ale ja dalej niewiele z nich rozumiem. Wolę opierać się na oficjalnych dokumentach ze strony NCNu.

      Pozwolę sobie tutaqj przywołać uchwały Rady NCN z dnia 11.09.2014 r.
      uchwała nr 66 - przewidziane wydatki na rok 2015 dz. 10.1.1.4 w wysokości 616 049 tys.zl (rok 2014 mamy 587 649 tys. zł czyli JEST już wzrost o 30 mln - pytanie czy już z oszczędności w Maestro?)
      uchwała nr 68 (nr wyższy od 66) o warunkach przeprowadzenia konkursu OPUS 8 z przewidzianymi nakładami finansowymi w wysokości 180 tys zł.

      A teraz 11.12.2014 uchwała nr 100 - kwota z tej samej pozycji to 603 991 tys.zł czyli o DWANAŚCIE MILIONÓW MNIEJ niż w momencie uchwalania i ogłaszania warunków konkursu OPUS 8.

      Sejm RP uchwalił budżet tydzień później - 18.12.2014 r.

      Co ciekawsze plan finansowy NCNu na rok 2015 z pieczątką i podpisem prof. Ratajczaka z dnia 6.02.2015 r. - mamy w tej samej pozycji dalej 603 991 tys. zł czyli 12 milionów mniej niż w dniu uchwalania pierwotnych warunków dla konkursu OPUS 8.

      Ciągle nie mogę więc doszukać się tych dodatkowych 100 milionów na sam OPUS 8 od 6 lutego do posiedzenia Rady NCN w dniu 11-12 lutego...
      Wygaszanie konkursów Maestro też już trwa dłużej i jego skutki finansowe były znane/możliwe do przewidzenia we wrześniu 2014 roku.

      Z poważaniem

      watchdog obywatelski

      Usuń
  6. Ewidentny przejaw patologii ma miejsce w grupie ST10. Żeby wyciąć silniejszych zawodników, po prostu odrzucają ich w pierwszym etapie pod pretekstem, że projekt nie pasuje do panelu. Tego nikt nie weryfikuje. W dwóch konkursach zostałem odrzucony z tego powodu. W drugim konkursie napisałem uzasadnienie nie słusznej oceny, która została zupełnie pominięta! Żadnego ustosunkowania się panelu do mojego uzasadnienia. Otrzymałem ponowną ocenę o odrzuceniu, tylko tym razem "eksperci" uznali, że mój dorobek nie jest zbyt znaczący i wystawili mi ocenę 3.5. Chciałbym zaznaczyć, że żaden ze zdobywców grantów w ST10 w ostatnim konkursie nie miał większego dorobku odemnie, wiec się zastanawiam ile punktów te osoby otrzymały po pierwszym etapie, skoro ja otrzymałem 3.5. Najśmieszniejsze jest to, że otrzymałem już projekt z ST10 (Sonata BIS), który częściowo nawiązuje do tego odrzuconego. Więc zastanawiające jest dlaczego raz tego typu badania pasują raz nie pasują. Ponadto Przewodnicząca Panelu, osoba o mizernym dorobku naukowym, na pocieszenie odpisała mi, że jej zdaniem moja ocena była zaniżona i jest jej przykro, że tak to wyszło ! Ludzie to jest przecież jakieś bandyckie działanie. W żadnym cywilizowanym kraju, coś takiego nie miałoby miejsca.
    Z poważaniem,
    Patryk Oleszczuk
    Ps. Jak Pan Przewodniczący Karoński czyta tego bloga, to może pochyliłby się nad sprawą, i zobaczył jak eksperci w ST10, oceniają aplikantów, szczególnie radziłbym zwrócić uwagę na ekspertów oceniających mój projekt, bo moim zdaniem ich działania mają ewidentny charakter kryminalny i patologiczny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mniej nerwów, więcej spokoju i kultury. Pana głównym problemem poruszanym nawet na rodzimy UMCS jest to, że nie czuje się Pan pewny wśród chemików i ucieka w ST10. Co innego, to ciekawy i nowatorski projekt geochemiczny, a co innego naciąganie chemicznego projektu pod nauki o Ziemi. Trudno aby eksperci badający ważne problemy jak zmiany poziomu morza, orogenezy lub morfotwórczą działalność eoliczną mieli z entuzjazmem podejść do badania... ścieków.

      Usuń
    2. O gratuluje, wie Pan/Pani jaki projekt złożyłem do NCN.

      Usuń
    3. Przypominam również że ST10 to nie tylko tak ważne problemy jak poziomy oceanów, orogenezy, itd ale również:
      ST10_4 Geochemia
      ST10_10 Hydrogeologia, hydrologia, obieg wód, zanieczyszczenia wód
      ST10_14 Gleboznawstwo, zanieczyszczenia gleb
      ST10_16 Zmiany/kształtowanie i ochrona środowiska przyrodniczego
      Może jak już ST10 zawłaszczyli sobie geolodzy, geomorfolodzy i meteorolodzy to dobrze byłoby gdyby usuneli z ST10 te 4 mylące kategorie. Proszę mi wierzyć gdyby powyższe kategorie występowały w sekcji ST4, na pewno nie bałbym się rywalizować z chemikami.
      A tak na marginesie jak już wie Pan/Pani o czym był mój projekt, to gdzie by go Pan/Pani widział, chodzi mi o sub_Panel ?

      Usuń
    4. Dla jasności - jestem z całkiem innego panelu i miałem raz okazję być ekspertem. Abstrahując od tego konkretnego przykładu - istnieje problem osób, które starają się wybrać nie do końca optymalny panel, w którym wydaje im się, że łatwiejsze będzie uzyskanie grantu. Moim zdaniem da się takie osoby rzetelnie ocenić - ale należy oceniać ich dorobek w kontekście ich specjalizacji. Tzn., nie porównując "w ciemno" IF i cytowań. Przykładowo 500 cytowań geologa to prawdopodobnie więcej niż tyle samo cytowań chemika (tylko przykład - nie oceniam powyższego opisu)

      Usuń
    5. To że ktoś pracuje na wydziale chemii, nie znaczy że zajmuje się chemią, która daje cytowania w ilości miliona na rok. A tak na marginesie w chemii podobnie jak w innych naukach istnieją działy, które nie dają setek tysięcy cytować. Na prawdę trzeba być totalnym ignorantem, żeby wszystkich chemików wrzucać do jednego worka, podobnie jak biologów itd. Szkoda mi czasu na dyskusję z Panem/Panią, bo to tak jakby dyskutować z blokiem betonowym.

      Usuń
    6. Nie wiem czy wszyscy się zorientowali co się właśnie stało powyżej - ktoś z recenzentów/ekspertów NCNu skomentował post Pana Patryka Oleszczuka, wytykając mu publicznie słabe strony jego grantu...

      Usuń
    7. Jeżeli tak się stało, to czy ten ktoś nie złamał zasad, które podpisuje jako recenzent/ekspert ? Dodatkowo złamanie przepisów o ochronie informacji osobowych, w tym przypadku szczegółów grantu p. Patryka Oleszczuka. Gdyby to mnie dotyczyło, wystąpił bym do administratora o adres IP delikwenta....

      Usuń
    8. Ja oczywiście nie wiem jak się sprawy mają ale może chodzi o to, że grant Pana Oleszczuka w konkursie Sonata BIS dotyczy właśnie ścieków a jak w pierwszym poście sam przyznał jego wniosek nawiązywał do tego odrzuconego w OPUS-ie. I nie ma mowy o żadnym złamaniu zasad?

      Usuń
    9. Dla jasności - chodzi o moj wpis o 17.48 - nigdy nie widziałem wniosku p. Oleszczuka. Wypowiedziałem się na podstawie mojego doświadczenia pracy w innym panelu. Nie znam się na geologii i chemii. Moje zdanie jest takie - że uczciwy panel, z bardzo wysokiej klasy naukowcami - nie będzie porównywał na szybko w dorobku IF i cytowań. Uczciwi i merytoryczni paneliści powinni uwzględnić czy przykładowe 500 cytowań jest w danej dziedzinie osiągnięciem na 3, 4 czy 5 pkt. I tyle. To jest moje prywatne zdanie.

      Usuń
    10. Przy określeniu cytowań należy też brać pod uwagę wiek kandydata. Innej liczby cytowań należy oczekiwać od 30, innej o 40 a jeszcze innej od 60-latka. To też panel powinien brać pod uwagę. Kolejna sprawa dziedzina, są w chemii, biologii i geologii badania z których można szybciej dorobić się cytowań, ale są też takie w których na cytowania czeka się dłużej. I ostatnia sprawa, czy porównujemy Polaków miedzy sobą czy Polaków z obcokrajowcami ? Jeszcze mógłbym tak wymieniać i wymieniać, ile czynników trzeba brać pod uwagę. Prawda jest taka, że liczą się układy i znajomości i nawet gdy tego nie chcemy przychylniej podchodzi się do osób z naszego podwórka i które znamy niż do osób nieznajomych reprezentujących inną dziedzinę.

      Usuń
    11. W panelu, w którym pracowałem wiek kandydata był brany pod uwagę, zwłaszcza w konkursie OPSUS. Wydaje się, że ważniejszym czynnikiem decydującym o sukcesie (poza oczywiście dobrym wnioskiem) była renoma czasopism, w których wnioskodawca publikował swoje prace. Wbrew pozorom, jest to dosyć proste do oceny, ponieważ wnioskodawców, którzy mają większość bardzo dobrych publikacji (np. z impaktem powyżej 3) jest bardzo niewielu, a przez to są głównymi kandydatami do zdobycia grantu (oczywiście przy założeniu, że większość wniosków ma wysoki poziom, co jest rzeczywiście prawdą).

      Usuń
  7. Muszę powiedzieć, ze z dużą ciekawością przeczytałem wyjaśnienie prof. M.Karońskiego. Pozytywne jest przede wszystkim to, ze prof.M.Karoński uznał za właściwe skontaktowanie się z szerokim środowiskiem naukowym. Gdy NCN zaczynało kiedyś swoją działalność zaczęło się od artykułów, jak to wszystko będzie pięknie wyglądało i jak to będziemy gonić świat. Rzeczywistość wyglądała zdecydowanie inaczej. Świat uciekł nam jeszcze bardziej. A teraz widzimy zwykłą, grzeczną wypowiedz normalnego człowieka. To wbrew pozorom wygląda znacznie optymistyczniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od kurtuazji i elokwencji patologiczny system oceny grantów się nie naprawi. Potrzebne są działania. Tylko wspólny apel o jawność recenzentów, np. z udziałem Obywateli Nauki może dać efekty. Wszystkie inne nieprawidłowości są wtórne do zabetonowanego w ustawie o NCN zapisu o anonimowych recenzentach. Koledzy wiedzieli doskonale, jak się ustawić na lata....

      Usuń
    2. a może wystarczy zaproponować swój udział jako recenzentów, którzy chcą recenzować nieanonimowo?? Może stworzymy taką listę i wtedy NCN nie będzie mógł jej po prostu zignorować...

      Usuń
    3. Michale, pamiętam, że taką propozycję dałeś na forum w roku ubiegłym. Jest to niemożliwe, nawet mimo szczerych chęci. Po pierwsze - nie wiadomo dokładnie na jakich zasadach i kryteriach zaprasza się recenzentów do współpracy w NCN, po drugie - i to jest najważniejsza kwestia - nie pozwala na to ustawa na podstawie której działa NCN (ustawa - akt prawny wysokiej wagi, tylko sejm może ją zmodyfikować). Więc jak napisano - zabetonowano na dziesiątki lat anonimowość i jak rownież napisano - autorzy tej ustawy doskonale wiedzieli co robią i jakie będą jej skutki.

      Usuń
    4. A tak się składa, że ani jeden ani drugi ścieków nie dotyczy. A jeżeli ekspert myli ścieki (którymi nigdy się nie zajmowałem) z osadami ściekowymi to gratuluję jego poziomu "ekspertckiego", aż strach pomyśleć jakie tam jeszcze w ST10 kwiatki wyprodukowali i ile osób skrzywdzili przez swoją ignorancję i brak znajomości tematu. Uwagi ekspertów były tak żałosne i na tak niskim poziomie merytorycznym, że szkoda pisać. Może warto byłoby przenieść wcześniej wymienione kategorie do innych paneli, choćby wielokrotnie wymienianej tutaj chemii ST4, oczywiście zabierając z ST10 kwotę przewidzianą na projekty należące do tych przesuniętych podpaneli i zostawienie im kwoty adekwatnej do ich dorobku i osiągnięć publikacyjnych.

      Usuń
    5. Nie wiem jak jest w innych panelach, ale w NZ8 nie ma sensu proponować swoich usług jako recenzentów, ponieważ wszyscy recenzenci (czyli na drugim etapie oceny) wniosków są zagraniczni.

      Usuń
    6. Można oczywiście uważać, że ma się zawsze racje a to inni się mylą ale nie da się ukryć, że osady ściekowe powstają w wyniku procesów oczyszczania ścieków.

      Usuń
    7. Oczywiście jajko pochodzi od kury, czyli ktoś kto zajmuje się jajkami jest ekspertem również od kur. Gratuluję inteligencji i sposobu rozumowania.

      Usuń
  8. Michał Karoński cytuję:
    "Zeszłej jesieni odbyliśmy specjalne posiedzenie Rady poświęcone analizie, co i w jaki sposób można zmienić, aby NCN nie wpadał w biurokratyczna rutynę. Efekty tej pracy, zarówno Rady NCN jak, przede wszystkim, administracji NCN, będzie mógł Pan ocenić już wkrótce. Zapewniam Pana, ze nie są to zmiany dla samych zmian!"

    Bardzo przepraszam, ale na stronie NCNu nie ma protokołu z takiego "specjalnego" posiedzenia Rady NCNu, a przynajmniej przeczytane przeze mnie porządki posiedzeń jesiennych w dniach 9 X, 13 XI, 11 XII, 16 XII 2014 r. nie zawierają takiej informacji.

    Inna sprawa, że mogło się odbyć w międzyczasie inne posiedzenie, gdyż procedura zatwierdzania w ostatnim punkcie protokołów z posiedzeń rady NIE PODAJE DATY tego ostatniego posiedzenia.
    Co ciekawsze brakuje protokołu z posiedzenia wrześniowego Rady, które opiniowało plan finansowy i uchwalało dyskutowany tutaj OPUS 8

    Co ciekawsze. Protokół z lipcowego posiedzenia Rady NCNu nie zawiera załącznika z harmonogramem prac Rady w drugim półroczu 2014 r.

    watchdog obywatelski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stawiam pytanie:

      Gdzie jest protokół z posiedzenia 10-11 IX 2014 r. z udziałem ministra Ratajczaka, na którym podjęto uchwały nr 65 do 78?

      BTW to też nie było to "specjalne" posiedzenie jesienne, o którym wspomina w swoim liście do Autora bloga prof. Karoński!!!!

      watchdog obywatelski

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    3. http://ncn.gov.pl/sites/default/files/pliki/protokoly/protokol-2014-11-13.pdf
      pkt 8 i 9 porządku:

      8. Przedstawienie informacji na temat przyjętych w Narodowym Centrum Nauki procedur w zakresie: przyjmowania wniosków, obsługi ekspertów zaangażowanych w proces ich oceny, realizacji i
      rozliczania projektów badawczych, staży po uzyskaniu stopnia naukowego doktora i stypendiów doktorskich w oparciu o obowiązujące zapisy umów o ich realizację i finansowanie.
      9. Omówienie spraw związanych z rozliczaniem projektów badawczych, staży po uzyskaniu stopnia naukowego doktora oraz stypendiów doktorskich Narodowego Centrum Nauki, w tym roli w tym procesie Koordynatorów Dyscyplin, Zespołów Ekspertów, ekspertów zewnętrznych oraz Rady NCN.

      naprawdę MOŻNA znaleźć. jeśli się chce.

      Usuń
    4. Można znaleźć jak się wie jak się ten plik nazywa. Mnie się wczoraj nie udało go wprost wygooglować na potencjalny nagłówek z PDFu.
      Podany wyżej link dotyczy protokołu z listopada; będę wdzięczny za link do protokołu wrześniowego bo przerwa na lunch mi się właśnie kończy i wracam do pracy naukawej :-)

      Aaaa...
      To może jest to "specjalne" posiedzenie Rady poświęcone odbiurokratyzowaniu? Jeden punkcik z wysłuchaniem stanu faktycznego? Zapoznanie się z protokołem ad 8 bynajmniej nie wskazuje na jakiejkolwiek inicjatywy ze strony Rady. Pkt 9 przełożono na grudzień.
      A w grudniu mielismy już nowa Radę i punkt spadł...

      Dziękuje jednak za skierowanie mojej uwagi na ten ostatni protokół. Zaytuję jedno zdanie z wypowiedzi prof. Karońskiego:
      "Przewodniczący, w imieniu Rady i dyrekcji, zwrócił się do władz ministerstwa, z wnioskiem o zwiększenie budżetu NCN w 2016 r. w celu przywrócenia wskaźnika sukcesu do poziomu 25 %"

      A w liście cytowanym na tym blogu mamy już 21% sukcesu w 2015 r.
      "Decyzja ta jest obciążona pewnym ryzykiem, ale dzięki niej poprawi sie znacznie stopień sukcesu (finansowego) czyli pokryjemy w 21% łącznej kwoty zgłoszonych w konkursie OPUS wydatków ( w poprzednim konkursie było to ok. 15%). "

      watchdog obywatelski

      Usuń
    5. UWAGA!!! UWAGA!!!
      Pojawił się (z powrotem?) protokół z wrześniowego posiedzenia Rady NCN...

      Absolutnie polecam lekturę całości!!!!

      Kilka smaczków - cytuję:
      "Minister przekazał wyrazy uznania dla działalności NCN, podziękował za stworzenie konkurencyjnego systemu grantowego i zwrócił uwagę na konieczność współdziałania Rady i Dyrektora NCN w celu jak najbardziej skutecznej realizacji określonych w ustawie zadań. W dalszej części spotkania (spotkanie zamknięte) omówiono zasady współpracy Rady i Dyrektora NCN."
      (...)
      "Prof. dr hab. M. Karoński Przewodniczący Rady NCN poinformował, że w wyniku konsultacji z przewodniczącymi Komisji K-1, K-2, K-3 zaproponowano, aby na finansowanie projektów badawczych złożonych w konkursie „OPUS 8” przeznaczyć kwotę w wysokości 180 mln zł."
      (...)
      teraz też jest DOPIERO ciekawie:
      "Prof. M. Karoński Przewodniczący Rady NCN przypomniał, że do członków Rady NCN zostało skierowane pismo informujące o naborze kandydatów do Science Europe. Przewodniczący Komisji Rady K-1, K-2, K-3 poinformowali, że ze względu na bardzo wąskie specjalizacje w ramach których poszukiwani są kandydaci do komitetów naukowych Science Europe, członkowie Rady zdecydowali się nie zgłaszać żadnych kandydatów."

      a teraz z czego Rada zrezygnowała:
      scienceeurope.org/scientific-committees/the-scientific-committees/

      watchodg obywatelski

      Usuń
    6. Może wrzuć link, bo przeszukałem wszystko, a nic nie znalazłem..

      Usuń
    7. Proszę bardzo:
      ncn.gov.pl/sites/default/files/pliki/protokoly/protokol-2014-09-10.pdf

      Przepraszam, ale adres wydawał mi się oczywisty, gdyż na stronie NCNu jest dość transparentna nawigacja i stosowne dokumenty są (powinny być!!!) w zakładce:
      http://www.ncn.gov.pl/o-ncn/akty-prawne

      A przy okazji - czekamy dalej na protokół ze styczniowej Rady, który winien być zatwierdzony na posiedzeniu lutowym. Chyba, że rada nowej kadencji ma zamiar zrezygnować z tej w końcu minimalnej transparentności działania (mamy w zapisie większości dyskusji tylko enigmatyczną informację, że ktoś zabrał głos, ale nie wiemy co tak naprawdę sądzi/powiedział).

      watchdog obywatelski

      Usuń
    8. Czy do możliwe, aby dopiero po "monicie obywatelskim na tym blogu" NCN opublikował z datą wsteczną protokół z września 2014 roku ??? Jeżeli tak jest to...Ministerstwo Nauki powinno wyciągnąć konsekwencje.

      Usuń
  9. Sz. P. Prof. Karoński

    W obecnej (tragicznej) sytuacji nieprzejrzystego finansowania badań w kraju, jedynym sposobem na uzdrowienie systemu grantów jest ocena wniosków typu double-blind, w której recenzenci nie znają danych osobowych wnioskującego. Może Pan, z udziałem Rady Naukowej NCN dokonać stosownych zmian w zapisach ustawy o funkcjonowaniu NCN. Dlaczego tak się bronicie przed najbardziej sprawiedliwym i obiektywnym systemem oceny, w którym będzie oceniany sam projekt i dorobek naukowy, a nie nazwisko wnioskującego ?

    OdpowiedzUsuń
  10. Bez wprowadzenia aninomowości wnioskujących lub ujawnienia nazwisk recenzentów, cała ta dyskusja nie ma sensu. System, w którym recenzent nie podpisujący sie nazwiskiem może napisać wszystko, nawet totalnie nierzetelną opinię, jest systemem z definicji patologicznym.

    Pytanie do władz NCN - dlaczego nie toczy się dyskusja nad zmianą systemu oceny wniosków ? Dlaczego ten zasadniczy problem jest tematem "tabu" dla NCN ? Dlaczego NCN nie uwzględnia opinii europejskiego rzecznika praw obywatelskich, który w 2014 roku zalecił ERC ujawnienie danych recenzentów przy indywidualnych wnioskach ?

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonimowi recezenci NCN i NCBiR, którzy nie podpisujcie się nazwiskiem pod swoją negatywną oceną wniosków, zasłaniając się przepisami:

    To przez was tysiące młodych i zdolnych ludzi wyjeżdża z Polski lub porzuca karierę naukową, ponieważ dostrzegają, że ich praca naukowa nie ma sensu.
    To przez was tysiące ambitnych naukowców polskich pracuje poza krajem dla obcych uczelni, nie mając środków na badania.
    To przez was nasz kraj nie ma szansy na innowacje i nowoczesność.
    To przez was jesteśmy nadal w ogonie naukowego świata, ponieważ nie odpowiadacie personalnie za niemerytoryczne i błędne opinie

    Swoimi decyzjami powodujecie całkowitą destrukcję nawet najlepszych koncepcji badawczych, które dostają ocenę negatywną ponieważ Wy możecie wszystko, a wnioskujący nic.

    Czy jesteście tego świadomi ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma możliwości, żeby każdy z 'tysięcy młodych zdolnych' dostał pracę w nauce. Do niektórych to ewidentnie nie dociera.

      Usuń
    2. No tak, pracę w nauce mają i utrzymają oligarchowie grantowi otrzymujący raz za razem w ciągły sposób granty od 2012 roku aż do emerytury. "Świetny" system, na starcie eliminuje innych i daje wszystko kaście wybranych.

      Usuń
    3. Poczytajcie koledzy i kolezanki naukowcy o głodowych emeryturach w kraju w przyszłości. To własnie przez takie jednostronne alokowanie środków na naukę dla 10% niby najlepszych, przez surrealistyczne recenzje wniosków NCN ludzie uciekają przed głodem. NCN się wyżywi, kasta też, oligarchia przed lub na emeryturze również inni zostana skazani na niebyt. Umowy śmieciowe, dziesiątki dobrych wniosków do NCN bez efektu. Tak, to ostre stwierdzenia, ale bardzo prawdziwe. Ciekawe, kto będziee pracował na te emerytury oligarchów grantowych i byłych recenzentów NCN w przyszłości, jeżeli kraj się wyludni. Ciekawe, kto wyżywi te 10% kasty grantobiorców na emeryturze ?

      Usuń
  12. No widzę tu merytorycznej dyskusji nie będzie - a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że nie będzie. Bo najpierw prof. Karoński zachęca do dyskusji, a potem w obliczu nieco kłopotliwych pytań, stwierdza że jednak nie będzie się odzywał, bo ma masę innej roboty. Mocno to żenujące...A ja głupi się spodziewałem, że weźmie to na klatę jak prawdziwy mężczyzna...

      Usuń
    2. Dokadnie tak jest. Rok temu poprzedni dyrektor NCN równie w podobny sposób "prowadził dyskusję" na tym forum. Komentarz ogólny i cisza. Niewygodne i najbardziej istotne dla polskiej nauki pytania o zmianę sposobu recenzji nadal bez odpowiedzi !!! To klucz do wszystkich problemów z brakiem transparencji w procedurze grantowej !!!

      Usuń
    3. Poprzedni dyrektor NCNu? To mamy już urzędującego nowego?

      Zastanawia mnie nie tyle konflikt interesów gdy Rada NCNu ma 3 miejsca na 5 w komisji konkursowej i wybiera kandydaturę osoby, która jest członkiem Rady. Nie fakt, że w komisji konkursowej zasiada DWÓCH MATEMATYKÓW (Karoński, Marciniak) i wybierają kandydaturę MATEMATYKA, lecz same kryteria konkursu.

      W komunikacie prasowym NCN z ostatniej Rady czytamy:
      ""Po rozpatrzeniu sprawozdania z postępowania konkursowego na stanowisko Dyrektora NCN, Rada Centrum podjęła uchwałę o przedstawieniu Ministrowi Nauki i Szkolnictwa Wyższego prof. dra hab. Zbigniewa Błockiego jako kandydata, który uzyskał najwyższą ocenę końcową."

      Warunki konkursu przewidują AŻ 50 punktów oceny wizji działania NCNu, 30 pkt za zdolności menedżerskie (podobno na podstawie rozmowy z komisją konkursową i do jej dyspozycji) i 100 punktów bardziej "twardych".
      Kandydat Błocki miał tylko roczne doświadczenie jako dyr. Instytutu Matematyki UJ i 3 letnie jako zastępca dyr. tego instytutu. Nie mógł tutaj chyba uzyskać więcej punktów niż urzędujący dyrektor, skoro Centrum administracyjne NCN zostało dobrze ocenione w kontroli NIK (to chyba jeszcze lepsza rekomendacja niż przydzielanie nagrody przez Radę NCN - ostatnio lipiec 2014).

      Dotychczas była realizowana koncepcja działania Centrum dyrektora pierwszej kadencji. Jeżeli kontrkandydat wygrał ten konkurs to musiał przestawić koncepcję ZNACZĄCO RÓŻNIĄCĄ SIĘ od obecnie realizowanej.

      Sądzę, że społeczność nie tylko akademicka chętnie ją pozna.

      Ja jednak postawię proste pytanie.
      Skoro prof. Błocki, członek Rady NCN od 2012 r., miał tak znacząco różne koncepcje/poglądy na temat działania Centrum NCN i możliwości jego udoskonalenia to dlaczego nie próbował ich wcześniej przedstawiać na forum Rady NCNu? jak widać po wynikach konkursu miał by przychylność Rady NCNu...

      Bez jasnej odpowiedzi na to pytanie, wracamy do "matematyki" - w kontekście kandydaci-komisja i liczenia tych punkcików, a jak już napisano na tym forum rachunki nie są mocną stroną matematyków.

      Usuń
    4. Niestety, wygląda że przed polityką nie uciekniemy...

      https://pl-pl.facebook.com/Prof.SM.Karpinski/posts/772047672910978

      Usuń
    5. No to jeszcze to:

      https://pl-pl.facebook.com/Prof.SM.Karpinski/posts/770010563114689

      Usuń
    6. Odpowiadając w tym wątku, nie będzie merytorycznej dyskusji ponieważ musiałby odpowiadać na takie przygłupie wpisy - "To przez was tysiące młodych i zdolnych ludzi wyjeżdża z Polski lub porzuca karierę naukową, ponieważ dostrzegają, że ich praca naukowa nie ma sensu.
      To przez was tysiące ambitnych naukowców polskich pracuje poza krajem dla obcych uczelni, nie mając środków na badania.
      To przez was nasz kraj nie ma szansy na innowacje i nowoczesność.
      To przez was jesteśmy nadal w ogonie naukowego świata, ponieważ nie odpowiadacie personalnie za niemerytoryczne i błędne opinie"

      Usuń
    7. Do komentujácego z 04:54 - tak kolego, to przez takich jak Ty używających okreslenia cyt. "przygłupie wpisy" nauka w POlsce jaest jaka jest czyli ciągle dołująca. Jestes zapewne ze starej nomenklatury posiadającej władzę nad decyzjami i depracjonującej sprawiedliwy system recenzji oraz rozdziału środków. Tak, to przez takich jak Ty tysiące wyjeżdżają...

      Usuń
    8. Jeśli w "POlsce" nie zostało napisane przypadkowo , to właśnie mamy tu typowego hejtera jakich tysiące w onecie i na gazecie.pl. Zawsze zastanawiałem się kim są tacy ludzie - jeśli zdarzają się w nauce to jestem załamany. Jest duża szansa aby porozmawiać z kimś z NCNu, nawet wykazać mu błędy, wskazać na możliwe poprawki, a tutaj jakieś wpisy o umierających emerytach i komunistach. Masakra.

      Usuń
    9. Uspokajam, zostało napisane przypadkowo, typowa literówka, to się zdarza często. Więc spokojnie, nie ma żadnego związku. Zgadzam się, ze rozmowa powinna być merytoryczna. Pozdrawiam.

      Usuń
    10. Kompletnie nie interesuję się polityką, tym bardziej przeszłością lat 80-tych, a błąd w słowie "POlsce" został napisany przypadkowo, za długie wciśnięcie klawisza szift :). Przy okazji emigracji i uciekaniu młodych naukowców poza kraj ponieważ tam mogą normalnie funkcjonować naukowo - zwróć uwagę, że Michał, autor tego fantastycznego bloga wyjechał do Szwecji po negatywnych doświadczeniach z grantem NCN w kraju...

      Usuń
    11. Najlepiej, żeby Michal sam powiedział, dlaczego wyjechał na postdoka, ale wątpię, żeby to było przez NCN???

      Usuń
    12. No to wejdź na Feedback na tym blogu i poczytaj o perypertiach z jego recenzjami. A propos - Michał zapewne nie wie, jak duże ma wsparcie w środowisku, nie tylko z jego działki naukowej.

      Usuń
    13. Wsparcie intelektualnych frustratów ?? no ja Ciebie proszę, sam bym uciekł na daleką północ, gdybym miał mieć takie wsparcie. Poza tym wyjazd na post-doka to chyba normalna sprawa w życiu każdego naukowca. Nie trzeba do tego zaprzęgać NCNu

      Usuń
    14. Komentarz z 11:36 w sposób rażący i świadomy obrażający innych (cyt. "wsparcie intelektualnych frustratów" ) powinien być usunięty przez autora bloga. To typowy przykład braku kultury wypowiedzi.

      Usuń
    15. Weź już sobie odpuść koleś, odpisujesz sobie na tym forum sam od kilku miesięcy i siejesz zamęt, ale niczego sensownego jeszcze nie napisałeś. Przeinaczasz słowa innych a na poparcie swoich argumentów nie masz nic poza 'widzi mi się' i tym, że nie dostałeś kasy. Polecam z reszty pieniędzy, które posiadasz kupić kilka luster - to lepsze niż tabletki.

      Usuń
    16. Kolejny komentarz z 15:12 do usunięcia.

      Usuń
    17. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
  13. A teraz wróćcie koledzy do dyskusji na tym blogu sprzed paru lat. Jak wielu z was cmokało z zachwytu nad NCN-em. Jaki to miał być wspaniały system, jaki sprawiedliwy, jak miał promować najlepszych młodych uczonych. Jak przeciwstawiano go dawnemu, skorumpowanemu KBN-owi. Jaki dawano odpór starym zgredom, którzy zasiadali kiedyś w komisjach KBN-owskich i wieszczyli, że NCN może się okazać rewolucją zżerającą swoje dzieci (pamiętam jak prof. Borowiec się wypowiadał, że NCN ma te same grzechy co KBN i jeszcze coś więcej, to wysyłano go na niebiańską emeryturę). Nie piszę tego z satysfakcją, odpuściłem sobie i spróbowałem szczęścia poza tą instytucją. Otrzymałem wsparcie z Unii i USA i mogę spokojnie pracować przez najbliższe kilka lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale sobie zamarzyłeś z tą Unią i USA, aż mnie przytkało :-)

      Usuń
    2. Tam też można się starać o granty i tak się składa, że dostałem z obu źródeł, więc czasem marzenia się spełniają. Nie są to setki tysięcy jak w NCN-ie, ale na wykonanie moich projektów wystarczą.

      Usuń
  14. Sprawa nowego dyrektora NCN zaczyna coraz bardziej cuchnąć. Piszą o tym Obywatele Nauki. Oj, panie Karoński, tak NCN zaufania w środowisku nie zbuduje.
    http://www4.rp.pl/apps/pbcs.dll/article?avis=RP&date=20150226&category=PCD&lopenr=302269949&Ref=AR&profile=1202&page=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja sobie pozwolę wszystkim narzekającym na oceny swoich wniosków przypomnieć "kto za tym stoi"
      Ze strony:
      http://ncn.gov.pl/o-ncn/rada-ncn
      Zadania Rady:
      (o) - ocena merytoryczna wykonania zadań realizowanych przez dyrektora, jego zastępców oraz koordynatorów dyscyplin;
      (o) - wybór spośród wybitnych naukowców polskich i zagranicznych Zespołów Ekspertów odpowiedzialnych za ocenę wniosków złożonych w konkursach;
      (o) - powołanie Komisji Odwoławczej, złożonej z członków Rady, w celu rozpatrywania odwołań od decyzji dyrektora w sprawie wyników konkursów;

      A kto w świetle prawa kontroluje radę?
      NIKT!!!! - może ktoś wygrzebie odpowiedni paragraf, którego ja nie zauważyłam w ustawie o NCN.
      A na pewno nie Dyrektor NCNu (zaglądnijcie do ustawy o NCN - artykuł 11ty)

      A teraz art. 16ty kiedy minister może odwołać członka rady.
      Czy my przypadkiem nie mamy szatniarza bis z Misia Bareji?

      Pozostaje tylko własny honor

      A tak zupełnie serio
      Jest wiele dobrego związanego z działaniami NCNu - o tym się chyba za mało mówi. Zastanówcie się drodzy blogerzy jak by dopiero wyglądały te oceny gdyby eksperci nie musieli ich uzgadniać z innymi!!!

      A widzieliście kiedyś recencje z NCBiRu?
      Znacie tamtejsze procedury?
      Wiecie kto otrzymuje granty?
      I wiele podobnych pytań...

      Usuń
  15. Niestety, na honor członków rady naukowej NCN nie ma co liczyć - popatrzcie co zrobił prof. Karoński. Przy najmniejszej próbie zadawania niewygodnych pytań, po prostu podkulił ogon i uciekł. A smród przy wyborze nowego dyrektora NCN zrobi może tyle pozytywnego, że przy okazji ktoś z wnikliwych dziennikarzy zrecenzuje wreszcie wiekopomne dokonania NCN i NCBiR...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic sie nie zmieni, nic a nic. My piszemy prawdę, pokazujemy rzeczywisty obraz problemów, które dotyczą polskich naukowców, z nadzieją zmiany już od kilku lat, a jest jak jest - bardzo źle. Kolejne kadencje rządzących w NCN będa się zmieniać, kilkudziesięciu w kraju będzie bardzo dobrze funkcjonować dzięki grantom, a my będziemy nadal wegetować...

      Usuń
    2. Work with your brain dear fellow. Live long and prosper!

      Usuń
    3. Proszę bez przesady - chyba nie sądzicie, że szef Rady NCNu będzie na bieżąco odpowiadał na wszystkie pytania, w tym średnio merytoryczne zaczepki. Ok, na razie informacji jest niewiele, coś się pewnie wyjaśni wkrótce

      Usuń
    4. Ale nie będzie nigdy tak, że każdemu co się nauka marzy - będzie przyznany grant! W Polsce jest za dużo studentów (procentowo), za dużo doktorantów. Zwraca na to uwage kazdy, kto przyjrzal sie nauce na zachodzie! Toteż sporo z mlodych musi wegetowac. System nie działa tak, że jak profesor namowi na doktorat to się będzie należało. Jest nas mnostwo, a przez to jest potezna kokurencja! Nauka to robota dla wybitnych, a nie dla zdolnych czy ambitnych.

      Usuń
    5. Acha, czyli wyłącznie ci "wybitni" mogą żyć w luksusie za nasze pieniądze...

      Usuń
    6. No tak podpowiada zdrowy rozsądek. Wolałbyś, żeby jakiś głupek żył w luksusie za nasze pieniądze...???

      Usuń
  16. Kolejny korzystny wyrok sądu administracyjnego w sprawie grantu !

    V SA/Wa 1768/14 - Wyrok WSA w Warszawie
    http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/2DB10C41DC

    Przedmiotem skargi [...] Sp. z o.o. (dalej jako: "skarżąca lub "strona") jest decyzja Komisji Odwoławczej Rady Narodowego Centrum Badań i Rozwoju z dnia [...] marca 2014 r. nr [...] odmawiająca przyznania środków finansowych podjęta w wyniku złożonego odwołania od decyzji Dyrektora Narodowego Centrum Badań i Rozwoju z [...] stycznia 2014 r. nr [...]. Zaskarżone rozstrzygnięcie zostało wydane w następujący stanie faktycznym:

    Skarżąca w odpowiedzi na III Konkurs Programu INNOTECH dla ścieżki programowej HI-TECH złożyła wniosek o dofinansowanie projektu pt. "[...]" (dalej jako: "wniosek o dofinansowanie").

    Pismem z dnia 19 lutego 2014 r. strona złożyła odwołanie od decyzji Dyrektora NCBiR z dnia [...] stycznia 2014 r., wnosząc o przeprowadzenie ponownej oceny merytorycznej złożonego wniosku. W obszernym uzasadnieniu odwołania skarżąca odniosła się do kryteriów, w ramach których zarzucono jej niespełnienie w stopniu wystarczającym wymagań merytorycznych. Zarzuciła organowi nieuwzględnienie istotnych informacji zawartych we wniosku o dofinansowanie, w konsekwencji czego projekt nie osiągnął minimalnej wymaganej liczby punktów niezbędnej do zarekomendowania go do dofinansowania.

    W ocenie Sądu Komisja Odwoławcza rozpoznając odwołanie powinna szczegółowo odnieść się do zarzutów podnoszonych przez skarżącego w odwołaniu i uzasadnić dlaczego zarzuty strony dotyczące przebiegu konkretnego etapu oceny są nieuzasadnione. Powyższe wynika z treści § 5 ust. 3 Regulaminu Komisji Odwoławczej, który stanowi, że Komisja sporządza uzasadnienie decyzji o przyjęciu lub odrzuceniu zarzutów podniesionych w odwołaniu. W przedmiotowej sprawie zabrakło takiego uzasadnienia.

    Wskazać należy, że brak szczegółowego uzasadnienia pozbawia Sąd możliwości weryfikacji, czy w sposób prawidłowo zostało rozpatrzone odwołanie. Jak wyżej wskazano ocena merytoryczna projektów ma ekspercki charakter. Sąd nie dysponuje fachową wiedzą, jaką posiadają eksperci, dlatego bez szczegółowego uzasadnienia nie ma możliwości weryfikacji tego etapu oceny. Brak szczegółowego uzasadnienia oceny dokonanej przez Komisję Odwoławczą sprawia, że przewidziana przez ustawodawcę możliwość złożenia skargi staje się iluzoryczna albowiem Sąd nie ma możliwości dokonania kontroli tego etapu oceny projektu.

    Komisja Odwoławcza w żaden sposób nie odniosła się do podnoszonych zarzutów, co podkreśliła strona skarżąca w skardze oraz co również przyznał sam organ w odpowiedzi na skargę. Brak odniesienia się do zarzutów skarżącej czyni, że wydana decyzja o odmowie przyznania środków finansowych uchyla się od kontroli sądowej. Nie wyjaśnia w żaden sposób dlaczego argumenty skarżącej, szczegółowo podniesione w odwołaniu, nie zasługują na uwzględnienie. W takiej sytuacji wnosząca odwołanie została bez odpowiedzi na zarzuty. Można by więc stwierdzić, że tym samym odwołanie w istocie nie zostało rozpatrzone, co powoduje, że formalnie przyznana ustawą możliwość odwołania była, w tym przypadku, czysto iluzoryczna. W konsekwencji brak uzasadnienia stanowiska zajętego przez Komisję Odwoławczą Rady Narodowego Centrum Badań i Rozwoju w zaskarżonej informacji (decyzja) – wobec podniesionych zarzutów w odwołaniu – uniemożliwia w istocie kontrolę sądową tego stanowiska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Europejski Rzecznik Praw Obywatelskich (Ombudsman) to może być doskonała opcja podczas dochodzenia należnych praw związanych z procedurą grantową. Nie ma żadnych kosztów za wydanie opinii rzecznika, bardzo szybkie procedowanie. Każdy obywatel EU ma prawo wystąpić w sprawie instytucji, firmie lub organizacji. Może być dobra alternatywą dla sądów administracyjnych.

      http://www.which.co.uk/consumer-rights/action/when-to-take-a-complaint-to-the-ombudsman

      Usuń
    2. Czy na prawdę sądzisz, że to w czymś Ci pomoże??? Ubóstwa intelektualnego tym nie można nadrobić. Przecież zdecydowana większość recenzji bardzo mocno bije po merytorycznej stronie grantów. Pracowałem w panelu kilkakrotnie (teraz sobie odpuściłem ze względu na brak czasu) i niestety muszę to wyraźnie powiedzieć. Ludzie piszą fatalne wnioski. Co gorsze, najwięcej odwołań składają autorzy najgorszych wniosków. Świadczy to po prostu o tym, że Ci ludzie nawet nie są świadomi tego, że są naukowo słabi.

      Usuń
    3. Ponieważ w danym rozdaniu grant dostaje około >20% wnioskujących (przyjmijmy) i raczej niewiele jest systemów na świecie, w których ten indeks jest specjalnie wyższy (ja nie znam) to zawsze będą bardzo niezadowoleni. Oczywiście, system może być po prostu rażąco niesprawiedliwy. Przypuśćmy jednak, że NCN wprowadza 'double-blind rewiews' i jeszcze wiele innych, sugerowanych tutaj, usprawnień i system uwiarygadnia się a przynajmniej poprawia się. Wciąż jednak 80% zostaje z niczym! Jeśli choćby co 10 z tych 80% był pozostawionym samokrytycyzmu krzykaczem to i tak co niektórzy dojdą do wniosku, że cała społeczność uważa system za zepsuty i trzeba go reformować. Możecie zatem panowie i panie kręcić się w oparach absurdu i wierzyć, że anonimowe wpisy na forach cokolwiek zmienią i ktokolwiek się z wami liczy, skoro wy sami nie potraficie się policzyć.

      Usuń
    4. Niestety, to typowe wypowiedzi dawnych/obecnych recenzentów wydających anonimowe opinie bez odpowiedzialności, za które biorą jeszcze honorarium z naszych podatków. Deprecjonują wnioskodawców zakładając, że całe 80% to słabi naukowcy, nazywają ich krzykaczami, którzy nawet po wprowadzeniu double-blind byli by niezadowoleni. To tylko wasze niczym nie wsparte i nie uzasadnione tezy oraz wyjątkowo nietrafiony argument.
      Tak jakby napisać, że gdyby zlikwidować ZUS i to tak polski emeryt żył w biedzie ! Typowa demagodia godna niewydolnego systemu, w którym podaje się każdy, nawet całkowicie bzdurny argument.

      Jeżeli jesteście tacy mądrzy i "sprawiedliwi" , to wprowadźcie na pewnien czas jako "pilot" system double blind i zobaczymy, czy dalej będziemy krzyczeć. Tu nie chodzi o odsetek pozytywnych decyzji, ten zawsze będzie mały bo jest biedne państwo (w przeciwieństwie do oligarchii grantobiorców), ale o sprawiedliwy system recenzji, do którego nie będziemy mieć wątpliwości.

      To właśnie problem z niemerytorycznymi recenzjami Michała był przyczyną powstania tego bloga. I nikt z recenzentów nie poniósł konsekwencji swoich niekompetencji.

      Usuń
    5. Sprytnie to rozegrali w 2010 roku, gdy tworzyli NCN. Wiedzieli jak się zabezpieczyć na lata, do emerytury. Anonimowa decyzja administracyjna organu państwowego, z której nikt nie musi sie łumaczyć, bo nie wiadomo kto ją wydał. Urzędnicy i administracja na całym świecie, biegli i eksperci podpisują się pod decyzjami, system oceny wniosków w konkursach o granty to wyjątek na skalę światową. Tak recenzenci, przy ocenie wniosków jesteście zwykłymi urzędnikami, o wiedzy eksperckiej w danej dziedzinie, nic więcej.

      Doskonale zdajecie sobie sprawę z istnienia tzw. potencalnej szansy przeskoczenia z pozycji recenzenta to pozytywnie ocenionego wnioskodawcy, czyli grantobiorcy. O tym wszyscy wiedzą i o tym mówi się na uczelniach. W moim otoczeniu 90% tych którzy byli recenzentami, po kilku latach dostało grant i to całkiem spory, oczywiście nie będąc już w panelu. Najciekawszą lekturą był by odsetek sukcesu w grupie tych który pełnili funkcję recenzentów. Tak wygląda rzeczywistość, a nie lukrowane opinie powtarzane dla potrzeby prasy.

      Usuń
    6. Kolejny raz apeluję o dyskusję merytoryczną i trzymanie się faktów. W NCN przez cztery lata przyznano około 9 tysięcy grantów i rozdzielono 4 miliardy złotych - czy rzeczywiście wszystkie te granty dostaje grupa kilkudziesięciu osób, jak to ktoś twierdzi na tym blogu?
      Decyzja administracyjna o przyznaniu finansowania nie jest anonimowa jak napisano wyżej. Wydaje ją dyrektor NCN. Co do anonimowości ekspertów, to warto zapoznać się z argumentami za ich niejawnością, np. w tekście:
      http://www.ncn.gov.pl/sites/default/files/pliki/centrum-prasowe/2012.10-FA-filar-jakosci-procedur-grantowych.pdf
      czy poczytać o tym jak przebiega cały proces oceny w:
      http://www.ncn.gov.pl/sites/default/files/pliki/centrum-prasowe/2014-idea-uniwersytetu-wuj-jajszczyk-ncn.pdf
      Mam wrażenie, że niektórzy dyskutanci uważają, że posiedli mądrość i mają pewność jakie jest najlepsze rozwiązanie. Ja takiej pewności nigdy nie miałem, ale staraliśmy się w NCN wybierać rozwiązania, za którymi staly mocne argumenty.
      Andrzej Jajszczyk

      Usuń
    7. Fakt Panie Profesorze, decyzja administracyjna NCN jest w pełni jawna. Wypowiedź o anonimowości administracyjnej dotyczyła zapewne niezależnej opinii recenzenta, która w przeciwieństwie do końcowej decyzji Dyrektora NCN w jest w pełni niejawna, czyli tajna.
      Można być beneficjentem grantów wielokrotnie, nie ma okresu karencji, można być zarówno kierownikiem jak i później wykonawcą, wiec być może w niektórych konkursach, gdzie kryteria są wysokie łącznie beneficjentami jest kilkaset naukowców, być może nawet kilkadziesiąt w określonej dziedzinie nauki i panelu. To jednak bardzo mało w skali tak dużego kraju.

      Usuń
    8. Szanowny Panie Profesorze

      Prosimy o Pana odpowiedź w sprawie opinii Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich EU dotyczącej jawności recenzji i ujawnienia recenzentów

      http://zmihor.blogspot.com/2014/10/europejski-rzecznik-praw-obywatelskich.html

      As the Ombudsman has already had the opportunity to state[16], however, the right to keep the individual views of selection board members secret is not the same as keeping their identities secret. Indeed, the established practice has been to disclose the names of selection board members. Given the interpretation of the Court of Justice of the EU concerning the rationale behind the secrecy provision, the Ombudsman's view, in case 2586/2010/(ML)TN, was that it does not make any sense to try to keep the identity of examiners secret. The Ombudsman's view is that this analysis applies, by analogy, in the case at hand.

      40. The Ombudsman will therefore make a further remark, inviting the Agency to reflect on the possibility of releasing the names of evaluators in the future."

      całość tu:
      http://www.ombudsman.europa.eu/en/cases/decision.faces/pl/50011/html.bookmark

      Usuń
    9. Pan Profesor wyraźnie nagina fakty: proszę o podanie w skali Panelu NZ8, ile funduszy trafiło do konkretnych zespołów lub ośrodków akademickich. Podawanie kwot w skali całego NCN jest zwykłym mydleniem oczu.

      Usuń
    10. Nawet orzeczenie sądu EU Court of Justice jednoznacznie określa, że: "it does not make any sense to try to keep the identity of examiners secret".

      Czyli: "nie ma żadnego sensu (i uzasadnienia), aby trzymać w sekrecie (ukrywać) dane identyfikujące egzaminujących/recenzentów !

      Usuń
    11. Dokładnie tak. Liczą się dane dla określonego panelu od poczatku działania NCN. I w niekórych panelach będzie to być może kilkadziesiąt osób w kilkunastu zespołach z kilku ośrodków. Czyli monopolizacja środków.

      Usuń
  17. Szczerze, to czytałem sporo odrzuconych grantów (w tym kilka zbanowanych) i w dużej części, to tzw. dyskwalifikujące uwagi merytoryczne to było po prostu widzimisię Panelu. Komuś nie podoba tematyka, komuś dyscyplina np. taksonomia i to wystarczy, żeby uwalić wniosek. Poprzednik tak narzekał na poziom wniosków to można odwrócić problem: skoro jesteś taki świetny, to ile grantów europejskich dostałeś? Ile takowych grantów dostała znakomita profesura wymiatająca wszystkie pieniądze w konkursach NCN? Mogłoby się okazać, że w takiej lidze jesteście zwykłymi trampkarzami...Przy swojej genialności może pokopcie się w ERC (jestem bardzo ciekawy rezultatów), a nam dajcie się rozwijać tutaj, a za 10 lat pogadamy...Jestem więcej niż pewny, że pojawi się sporo ludzi, którzy dzisiejszą wierchuszkę po prostu zdeklasuje.
    Z drugiej strony: jeżeli chodzi o poglądy polityczne, to mam je całkowicie odmienne niż prof. Karpiński, ale zaczynam się zastanawiać, czy aby przypadkiem to on nie ma racji, nazywając po imieniu "kwalifikacje merytoryczne i moralne" osób rozdających karty we wspólczesnej nauce w naszym grajdole..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłem członkiem komisji w KBN-ie (w przedostatniej kadencji, a więc w czasie gdy już wszyscy mniej więcej znali reguły gry), przez moje ręce przeszło w tym czasie ok. 300 projektów. Ok. 70% z nich padało na wstępie z powodów formalnych lub merytorycznych. Część było beznadziejnie głupich, część nie stawiało żadnego istotnego problemu badawczego, część było fatalnie napisanych itd. Z tych co przeszły przez pierwsze sito wiele było bardzo dobrych, ale z powodów finansowych tylko ok. połowa mogła być finansowana. Jednak jak przychodziło do odwołań, to więcej ich wpływało od tej grupy pierwszej niż z tych bardzo dobrych, ale odrzuconych z powodów czysto finansowych. Widzę, że nic się praktycznie nie zmieniło tylko poziom frustracji wzrósł. Obserwuję doktorantów i młodych pracowników i oni obecnie mają zwykle dużo większe mniemanie o sobie niż to pokolenie, które startowało do grantów w KBN. Mam jednak wrażenie, że to mniemanie jest na wyrost. NCN ma wiele wad, o których warto dyskutować, pojawiło się sporo patologii podobnych do tych, które zarzucano KBN-owi, niewątpliwie pewne grupy zmonopolizowały "rynek" grantowy (sam system temu sprzyja), ale droga krytyki jaką prezentuje to forum na pewno nie przyniesie zmian na lepsze. Wycieczki personalne lub obrażanie całych grup na zasadzie "my młodzi geniusze" kontra "zgredy trampkarze" jest po prostu śmieszne. Nauka się rozwija tylko wtedy jeżeli młodzi staję się lepsi od poprzedniego pokolenia, ale to weryfikują konkretne osiągnięcia. Samo zadekretowanie siebie jako gnębionego geniusza budzi tylko politowanie i śmiech. Ja też mam nadzieję, że nas zdeklasujecie, ale na razie tych terminatorów deklasatorów za wielu nie widzę.

      Usuń
    2. Nie widzisz, bo nie mają szans się wybić. Dzisiaj mają taką szansę jedynie Ci, którzy mają kierowników zespołów bardzo mocno umocowanych przy NCN, a świat nie kończy się na Krakowie, Poznaniu czy Białowieży. Dlaczego tak zjeżyłeś się na słowa o trampkarzach? Prawda zabolała? Graj geniuszu w swojej lidze, jeżeli jesteś taki świetny i pochwal się, ile grantów z ERC dostałeś...

      Usuń
    3. Prosze sie podpisywac i samemu chwalic swoimi osiągnięciami. Dla mnie wiarygodni są ludzie, którzy oprócz mentalności spiskowej maja jakieś wyniki. Pewnie że mogą się zdarzać niesprawiedliwe recenzje. Kto publikuje w zagranicznych czasopismach ten wie. Ale jest to zjawisko miedzynarodowe i z mojego niewielkiego doswiadczenia wychodzi ze chyba rzadsze od uczciwej pracy recenzentów.

      Usuń
    4. Uczciwa praca recenzentów ? Być może tak, ale przeczytaj recenzje grantu Michała Zmihorskiego na tym blogu w dziale Feedback, a jak chcesz to przesle swoje. Prawnik, który je czytał nie mógł uwierzyć, że to opinia eksperta organu administracji państwowej jakim jest NCN.

      Usuń
  18. Nikt nie deklasuje doświadczonych naukowców, chcemy tylko prawdy i sprawiedliwości. Domagamy się jedynej zmiany - systemu, w którym obie strony są anonimowe (double-blind) lub w którym obie strony są całkowicie nie-anonimowe, czyli recenzent ma odwaga podpisać się pod wystawioną opinią. Nic więcej !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Recenzent ma mieć odwagę się podpisać a dyskutanci na forum nie maja...

      Usuń
    2. Na szczęście mamy jeszcze instynkt samozachowawczy i nie jesteśmy podatni na propagandę.

      Usuń
  19. Skoro wnioskodawcy są tacy świetni i pisza genialne granty, a NCN taki niemerytoryczny itd., to niechze ubiegają się o finansowanie zagranicą! Skoro tam system lepszy i przejrzysty, to na pewno doceniona zostanie wartosc dobrego projektu! A i kasa wielokrotnie wyzsza! Ja juz 3ci raz startuje z grantem. Ostatnio doszedł do panelu II.Recenzje polskie były genialne. Gdy projekt wysłano zagranicę eksperci dopatrzyli się słabych punktów. Poprawiłam i probuje dalej. Nie boje się złej recenzji tylko LEPSZEJ KONKURENCJI!!!
    Marysia Golab

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Straszna demagogia. Wszyscy doskonale wiedza, że konkurancja w zagranicznych procedurach jest znacznie większa, a przy polskiej mizerii finansowania nauki, jesteśmy na starcie na gorszej pozycji w porównaniu do Niemców, Szwedów, czy Brytyjczyków.

      Kilka dni temu czytałam, identyczny komentarz, ale dedykowany właśnie dla top naukowców oraz ekspertów/recenzentów (którymi są nierzadko własnei top naukowcy). Skoro są tacy doskonali i maja mało środków na doskonałe projekty niech aplikują do ERC !

      Usuń
    2. To co ta Pani napisała powyżej nie jest demagogią, tylko logiczną analizą sytuacji. Życzyłbym osobom pracującym w nauce (Polskiej), więcej takiego samokrytycyzmu, niż tych płaczliwych komentarzy o złych recenzentach, panelistach, Radzie NCN i Bóg wie czym jeszcze.

      Usuń
    3. Niech będzie i demagogia ;-) Próbuję znaleźć jakąś logikę w postawie krytykantów. Jeśli porównujemy poziom oceny, finansowania i organizacji np. NCN do ośrodków zagranicznych; Jeśli wymagamy, żeby paneliści, profesorowie startowali o granty ERC - to czemu wnioskodawcy sami od siebie nie wymagają? ;-)
      Polska nauka jest gorzej finansowana niż na zachodzie. Fakt. Ale jest finansowana i najlepsi to finansowanie dostają! I nie jest prawdą, że nie mamy na zachodzie szans. Nie mają ich tylko słabi. W pracy mam 3 osoby z ogromnymi grantami zagranicznymi, kolegę i koleżankę, którzy kilkakrotnie wywalczyli stypendia wyjazdowe do najlepszych ośrodków. Są pracowici, mają świetne pomysły badawcze, dostają granty, staże i dobrze publikują. Da się. Tylko niestety trzeba być najlepszym :-)
      Marysia

      Usuń
  20. Zbyt piękne aby było prawdziwe. Proszę zrobić analizę, ile osób w kraju ( a raczej zespołów) dostało do tej pory granty ERC, jeżeli już to podwykonawcy. My nie mamy takiego dorobku jak "wielcy", stąd nie aplikujemy do Maestro, czy innych typu leader. To, że 5 ośrodków w kraju ma super-hiper granty europejskie nei będzie miało marny impact na podniesienie ogólnego poziomu nauki w Polsce.

    OdpowiedzUsuń