sobota, 5 lutego 2011

No to chyba coś się rzeczywiście dzieje

Ze strony MNiSW (i z dzisiejszych wiadomości w radiu):

piątek, 04 lutego 2011
Sejm RP przyjął dziś nowelizację ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym, ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki.

No to teraz senat i prezydent.

Więcej znajdziecie na stronie MNiSW:
http://www.nauka.gov.pl/ministerstwo/aktualnosci/aktualnosci/artykul/reforma-uczelni-i-kariery-akademickiej-przyjeta-przez-sejm/

michal w.

6 komentarzy:

  1. nie znam szczegółów i gubię się w tych nowych przepisach ale wydaje mi się, że generalnie będzie lepiej. Na przykład w projekcie ustawy jest artykuł o doktoratach:

    "Rozprawa doktorska moż e mieć formę maszynopisu książki, książki wydanej lub spójnego tematycznie zbioru rozdziałów w książkach wydanych, spójnego tematycznie zbioru artykułów opublikowanych lub przyjętych do druku w czasopismach naukowych..."

    dalej czytamy:

    "Za zgodą rady jednostki przeprowadzającej przewód, rozprawa doktorska może być przedstawiona w języku innym niż polski"

    To chyba jednak duży krok do przodu? Takich pozytywnych zmian jest tam całkiem sporo, mam nadzieję, że to faktycznie będzie się zmieniać na lepsze...
    michał żmihorski

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko ladnie, szkoda tylko, ze autorzy ustawy o zmianie ustawy nie zadali sobie trudu zastosowania sie do Ustawy o ochronie jezyka polskiego stosujac anglojezyczne kalki. Ponadto ustawa nie zmieni charakterow np. recenzentow...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ano tak. We mnie tez budzi sie malkontent. Jak to bedzie z respektowaniem nowej ustawy przez rady wydzialow i rektorstwo? Ktos powie, ze przeciez prawo obowiazuje wszystkich, ale zarowno obecna ustawa daje duze pole do popisu wladzom uczelni i przyszla tez bedzie dawac. Bardzo duzo zalezy od woli ludzi. A jak zdecyduja, ze s-haba nie dostaniesz przed 40-ka to nie dostaniesz (patrz przepadek opisany w jednym z poprzednich postow). Czynnik ludzki i zasada utrzymania status quo sa ponad wszystkimi ustawami.
    Ale, badzmy optymistami!

    najlepszego,
    michal wojciechowski

    OdpowiedzUsuń
  4. 1. zbyt wiele odwolan do aktow nizszej rangi
    2. fundusze strukturalne (art.26.2) w niewielkim stopniu umozliwiaja finansowanie projektow badawczych. Jesli ustawe piszemy na lata, a obecna perspektywa finansowa to lata 2007-2013, to za 2 lata uzyskanie tytulu profesora moze stac sie dosc utrudnione :)
    3. art. 20.4 - "kopromotor" (???)
    4. zbior artykulow tzn. ile dokladnie, za ile punktow itd. - to pytanie nie tylko dla matematykow o jakosc zbiorow jednoelementowych,
    5. in sum - bedzie dobrze

    OdpowiedzUsuń
  5. panie i panowie, nie od razu Kraków zbudowano... Nie liczcie na to, że jedna ustawa załatwi nam system szkolnictwa wyższego i nauki taki jak w stanach. Ta ustawa ma wiele słabych punktów, ale mam wrażenie, że pisanie o "anglojęzycznych kalkach" to już maksymalne czepianie się szczegółów bez znaczenia dla ogólnej oceny ustawy. Trudno też, żeby ustawa "zmieniła charakter recenzentów", może anonimowy napisałbyś jak sobie wyobrażasz taki zapis w ustawie??? Wiadomo, że czynnik ludzki jest ważny, ale zwróć uwagę Michał, że opisywany powyżej przykład 31-letniej doktor dotyczy starej ustawy a nie nowej... Liczba punktów ma być określona w odrębnym rozporządzeniu z tego co słyszałem, więc trzeba jeszcze trochę poczekać.

    podsumowując: nie ma co marudzić zbyt wcześnie, poczekamy, wg. mnie powinno być lepiej i to sporo.

    pozdr
    michał żmihorski

    OdpowiedzUsuń
  6. nie ma tu mowy o czepianiu sie, tylko ze wstawienie nowomowy jest po prostu niepotrzebne. Jestem sceptyczna i wcale nie oczekuje systemu takiego jak w US, a zadnym zapisem ustawy nie da sie zmienic nawykow starej kadry - jak rowniez ich mlodych wychowankow. Przypadek z Gdanska jest jaskrawy i zapewne powinnam wspolczuc mlodej zdolnej, ale powolywanie na recenzenta wspolautora prac ocenianych jako tzw. dorobek jest, delikatnie mowiac, watpliwe moralnie.

    OdpowiedzUsuń