piątek, 18 lutego 2011

I co teraz ?.... z czasopismami punktowanymi

Tak sobie "surfowalem" po stronie Ministerstwa i znalazlem taka oto informacje:

"Informujemy, że od dnia 1 października 2010 r. przestały obowiązywać dotychczasowe zasady oceny czasopism naukowych. Nie funkcjonują również Zespoły do oceny czasopism naukowych – były one powołane były przez Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego na okres od dnia 28 czerwca 2010 r. do dnia 30 września 2010 r.
Ocena czasopism dokonywana była na potrzeby oceny parametrycznej jednostek naukowych, a ta została zakończona. Zgodnie z przepisami obowiązującej od dnia 1 października 2010 r. ustawy z dnia 30 kwietnia 2010 r. o zasadach finansowania nauki (Dz. U. Nr 96, poz. 615), kompleksowej oceny jednostek naukowych dokonuje Komitet Ewaluacji Jednostek Naukowych. Wśród podstawowych kryteriów tej oceny (art. 42 ust. 5 ww. ustawy) wymienia się publikacje autorstwa pracowników jednostki naukowej w renomowanych wydawnictwach oraz monografie naukowe.
Obecnie oczekujemy na opracowanie przez Komitet Ewaluacji Jednostek Naukowych szczegółowych parametrów i kryteriów oceny jednostek. Na tej podstawie Minister określi, w drodze rozporządzenia, kryteria i tryb przyznawania kategorii naukowej jednostkom naukowym, w tym szczegółowe parametry i kryteria oceny jednostek naukowych, sposób przeprowadzania kompleksowej oceny jakości działalności naukowej lub badawczo-rozwojowej jednostek, sposób dokumentowania wyników oceny. Dopiero wówczas znane będą także zasady i tryb oceny czasopism naukowych."

Czy ktos ma jakiekolwiek pojecie, czy czasopisma beda dalej ukladane w ranking i punktowane, czy tez czeka nas cos nowego ?

Pozdrawiam
Piotrek
p.s. Oto link do oryginalnej wiadomosci:


http://www.nauka.gov.pl/finansowanie/finansowanie-nauki/dzialalnosc-statutowa/ocena-jednostek-naukowych/lista-czasopism-punktowanych/

22 komentarze:

  1. robi się ciekawie, rozumiem, że od blisko 5 miesięcy nie znamy punktacji czasopism. To bardzo pomaga planować strategię publikacyjną. Mam nadzieję, że wspomniany komitet ewaluacji wygeneruje jakąś listę z punktacją w ciągu kilku najbliższych lat...
    michał żmihorski

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wręcz przez moment poczulem pustkę ;))
    Jakos faktycznie tak głupio, bo nie wiadomo jakie sobie wytyczać cele, priorytety, marzenia ;))
    Pozdro
    PSkorka

    OdpowiedzUsuń
  3. bez sensu. rozumiem, że to już chyba siódma zmiana na tym froncie w ciągu ostatnich kilku lat. dobrze, że przynajmniej jedna rzecz się nie zmienia i stanowi wyznacznik naszej orientacji w realnym świecie: pensje asystentów i adiunktów są (na szczęście) na poziomie pozwalającym pokryć 70% rachunków za mieszkanie w w-wie i koszty jego utrzymania. może jakiś grant zamawiany na opracowanie stabilnego systemu oceny jednostek, który byłby przewidywalny (nie znaczy statyczny) i trochę elastyczny? może bez udziału profesorów z H-index poniżej jakiegoś progu?
    pch

    OdpowiedzUsuń
  4. Wreszcie, bo ten wykaz, a dokładnie punktacja, to przykład jakiejś niespotkanej megalomanii. Pomijając idiotyczną skalę to jeszcze brak logiki, kiedy czasopism z dużo wyższym if ląduje niżej niż czasopismo z niższym if - i to w tej samej działce. Wielu jak widać chciało sobie kompleksy podleczyć

    OdpowiedzUsuń
  5. To fakt, ze skala bywala czasami dziwaczna i tworzona z duzym opoznieniem. Rozbawialo mnie, jak punktacja z Ministerstwa pojawiala sie w czerwcu na podstawie IF z poprzedniego roku, kiedy w tym samym czasie ISI publikowal IFy z danego roku.
    Natomiast mam mala dygresje odnosnie megalomanii i leczenia kompleksow. Otoz ja osobiscie przyznaje ze mam zaje...e kompleksy naukowe. Wystarczy, ze przykladowo poprzegladam sobie strony uniwersytetow w innych krajach, ogladam profile doktorantow, ktorzy maja czesto wiecej publikacji niz wiekszosc polskich profesorow. Mysle, ze problem polskiej nauki polega miedzy innymi na tym, ze badacze nie maja kompleksow. Mozna, tak jak Anonimowy, byc frustratem i megalomanem bez odrobiny poczucia humoru, i udawac ze uprawia sie nauke publikujac w jakis lokalnych jaskrawych journalikach. A swiat bedzie robil ciekawe rzeczy, publikowal w topowych czasopismach i my dalej bedziemy wachac im tylki. Juz poznalem w swoim zyciu paru ludzi, ktorzy probowali mi udawadniac, ze uprawianie nauki nie ma nic wspolnego publikowaniem i rankingi czasopism to wymysl szatana. Ich "aktywnosc" moznaby po krotce przyrownac do pasozytow spolecznych.
    Szczerze mam nadzieje, ze rankingi wroca i ze niektorzy w polskiej nauce poczuja sie gorzej niz ja.
    Nie leczacy kompleksow,
    PSkorka

    OdpowiedzUsuń
  6. no tak, ten system był delikatnie mówiąc niedoskonały ale przynajmniej były jakieś konkretne wytyczne. Rozumiem potrzebę jego zmiany ale czy musi to trwać pół roku (jak wszystko w tym kraju), jeżeli impakty są dostępne w sieci dla wszystkich czasopism? To trochę tak jakby podczas meczu zabrać jedną bramkę: grajcie sobie chłopaki ale my musimy zrobić remont słupków i poprzeczki... Przecież w oparciu o punkty ma być nadawana (bądź nie) habilitacja, a tu nie dosyć że nie ma informacji ile punktów do habilitacji, to jeszcze zlikwidowano punktację czasopism...

    OdpowiedzUsuń
  7. W przypadku braku wytycznych ministerialnych to w zasadzie mozna sie teraz "na czysto" kierowac samymi impact factorami w danej dziedzinie. Zakladam, ze tym razem nowy ranking nie bedzie punktowal wyzej jouranli z nizszym IF niz te z wyzszym IF.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałem na myśli, żeby nie było rankingów, ale że ten ranking był do niczego. Po co nam wymyślać ranking skoro takowe istnieją? Nauka nie kończy się na polskiej granicy i nie rozumiem czemu ma służyć tworzenie specyficznie polskich rankingów. Może właśnie po to by sankcjonować udawanie tzn. publikowanie pod poduszkę (wszelkiej maści monografie, wydawane przez nic nieznaczące wydawnictwa, regionalne pisemka o istnieniu których nikt nie słyszał poza autorami). Jest IF (czy się to komu podoba czy nie) i jest podział na dyscypliny, i tyle! Jaki jest sens publikowania w czymś do czego nikt nie ma dostępu i czego wiarygodność jest mierna? Na zachodzie, gdy powstaje nowe czasopismo, zaprasza się znane osoby do pisania, budując w ten sposób autorytet czasopisma i szybko w ten sposób wprowadzając je na listę. U nas jest mnóstwo czasopism, które nigdy nawet nie otarły się o IF, ale nie dlatego że nie mogłyby; jest tak dlatego, że wydawcom wcale na tym nie zależy bo przypadkiem sami nie mogliby wtedy 'się opublikować' :-) Funkcją tych pisemek jest sankcjonowanie naukowej fikcji. Taka jest smutna prawda, ministerstwo dopuszczając te pisemka do rankingu (bo inaczej nie zaliczyły by się do niczego), sankcjonuje wydawanie tych bubli, które już dawno powinny wyginąć.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piotrek, święte słowa! Też mam kumpla, który przekonuje mnie że Nature, Science i inne tego typu brukowce to nie nauka, a IF nie weryfikuje niczego, natomiast on publikując w lokalnym (żeby nie powiedzieć wewnątrzinstytutowym) kiepskim czasopiśmie robi prawdziwą naukę...

    A co do kompleksów to warto zacytować prof. Szyszkę z jakiejś międzynarodowej konferencji, który odpowiadając na pytanie z sali czy można być dobrym politykiem i dobrym naukowcem powiedział coś w stylu: "Sure, look at me!"

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak, ten cytat przeszedł do historii - Kongres Society for Conservation Biology na Węgrzech. Choć konkurował z paroma innymi niemal równie dobrymi w wykonaniu tego samego delikwenta.
    pch

    OdpowiedzUsuń
  11. przypomnijmy mniej zorientowanym, że Profesor od początku swojej kariery publikacyjnej w 1976 roku (to już 35 lat!) opublikował 15 publikacji na liście, w tym w kilku proceedingsach i w takich czasopismach jak Sylwan, Quo Vadis, Forestry?, Pol J Ecol... Index h Profesora=4
    Czy widzisz tu Piotrek powód do kompleksów, bo ja nie :o)

    OdpowiedzUsuń
  12. OK, to i ja dorzuce kilka znakow do tej dyskusji. W czasie, gdy tworzony byl ranking, przelozony moj bezposredni byl gdzies blisko tego procesu. No i idea byla swietna. Stworzyc ranking, ktory posegreguje w kazdej dziedzinie czasopisma od najlepszego do najgorszego. Tak mialo byc. Czegos takiego nie uwzglednia IF. Tam wszysytkie czaspisma z "wydzialu" science maja jedna punktacje. Tak wiec idea byla szczytna. Co dalej sie z nia stalo? Nie mam pojeca. Czasopisma zmieniaja swoje miejsce w rankingu ministerialnym z ogloszenia na ogloszenie.
    Ale mysle, ze te rankingi pozostana. Nie moga zniknac. Moze nowy komitet ewaluacji je poprawi a moze nie? Pewnie na jakis czas zostana one zaadopowane przez nowe cialo.
    Problem jest inny, to o czym napisal Piotrek. Pustka. Mam nieodparte wrazenie, ze agendy rzadowe i pozarzadowe zapdaja sie w jakas otchlan. Jedni koncza zdecydowanie, inni zaczynaja niesmialo. No i rozjazd czasowy zaczyna byc coraz wiekszy. Ciekaw jestem tylko kto komu probuje przez to cos udowodnic. MInisterstwo naukowcom, ze nie dadza sobie rady z urzednicza praca bez urzednikow, czy tez tzw. srodowisko chce pokazac, ze bez pieniedzy da sobie rade? Zobaczymy, kto dluzej wytrzyma.

    OK, troche poplynalem. Przynajmniej troche rozywki podcas sprzatania mieszkania...

    Najlepszego,
    mw

    OdpowiedzUsuń
  13. "Stworzyc ranking, ktory posegreguje w kazdej dziedzinie czasopisma od najlepszego do najgorszego. Tak mialo byc. Czegos takiego nie uwzglednia IF. Tam wszysytkie czaspisma z "wydzialu" science maja jedna punktacje. Tak wiec idea byla szczytna. "

    IF ma jednak tą przewagę, że tworzy się sam, a tam gdzie decyzje podejmują konkretne osoby tam zawsze będzie jakieś ALE. Tylko idee są szczytne, ludzie zawsze kierują się jakimś interesem.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobra, ale problem z kategoryzacją w obrębie jednej dziedziny zaczyna się gdy to samo czasopismo występuje w kilku dziedzinach. Przykład: Annales Zoologici Fennici. Jest w ekologii i zoologii i nie wiem czy nie w jakichś socjologicznych... W przypadku AZF było tak, że było kiepskie w ekologii i niezłe w zoologii i teraz pytanie jak je punktować? Czy IF nie byłby lepszym wskaźnikiem? Bo niezależnie od dziedziny, do której zaliczamy dane czasopismo IF jest stałą miarą jego jakości...
    pozdr
    michał żmihorski

    OdpowiedzUsuń
  15. MIchale, nie wiem jak na to odpowiedziec.

    Wiem, ze IF najlepszych czasopism w fizjologii ekologicznej nijak sie ma do IF najlepszych czasopism genetycznych, biotechnologicznych i innych z tzw. modnych dziedzin. No i nijak sie ma do NAture czy Science. Mimo to wciaz sa najlepsze w swej dziedzinie. I dlatego uwazam, ze idea byla sluszna. No ale coz, recenzent ostatnio napisal mi, ze bede publikowac "w czasopismach dobrych, ale wciaz nienajlepszych". PEwnie cos w tym jest...

    Mysle, ze dzieki temu rankinowi (w swej idei) wiele osob stracilo wymowke, ze nie moga publikowac w najlepszych czasopismach. Mogli publikowac w najlepszych w swojej dziedzinie i w ten sposob mogli stanac w rywalizacji, choc w czesci parmetrycznej z fizykami, medykami etc. Po to rowniez w innych krajach maja takie wlasne rankingi. W RPA to jest, chyba tez w Australii i chyba tez w Izraelu.

    mw

    OdpowiedzUsuń
  16. Michał,
    jasne, zgadzam się, że idea była słuszna, tylko naświetlam problem z innej strony... Podział na kategorie musi być właśnie z tego powodu, o którym piszesz
    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  17. Sprawa z IF nie jest taka latwa. IF nie dokonca jest miara jakosci czasopisma. Wszyscy wiedza ze journale toczą ze soba tzw "wojne na impact factory" i jest to juz teraz wojna otwarta. Redaktorzy czasopism starają się sztucznie podwyższac IF poprzez pisanie "editorialow" (slynna sprawa Journal of Applied Ecology) czy tez sugerowanie wprost autorom cytowanie ostatnich prac z danego journala, co praktykuje wiekszosc czolowych czasopism (zaden z autorow oczywiscie nie bedzie sie spieral z taka nieetyczna postawa redakcji; skoro ledwo co sie uporal z uwagami recenzentow to dopisanie kilku publikacji z danego czasopisma do spisu literatury jest juz prawdziwa przyjemnoscia).
    A co sie tyczy kategoryzacji journali to moze warto zaznaczyc, ze ISI takze dzieli journale wg dziedzin i niektore z journali sa w kilku kategoriach. Po prostu niektore czasopisma profilowo pasuja do kilku dyscyplin. Wydaje mi sie, ze nie jest to jakis duzy problem.
    Pozdrawiam
    PSkorka

    OdpowiedzUsuń
  18. Przede wszystkim gratuluję bloga! Świetny pomysł.

    Jednak czy ktoś mógłby jednak zwracać uwagę na słownictwo wypowiadających się tu osób? Takie zwroty jak "zaje...e", ataki osobiste wobec przedmówców ("Można, tak jak Anonimowy, być frustratem i megalomanem bez odrobiny poczucia humoru") powodują, że blog ten nie będzie traktowany poważnie, a mam nadzieję, że do bycia blogiem poważnym i uznanym w środowisku aspiruje.
    Doprawdy, czytelników nie interesuje komu dr. Skórka "wącha tyłki" (sic!).

    OdpowiedzUsuń
  19. jeśli nie IF to może:
    http://www.eigenfactor.org/

    OdpowiedzUsuń
  20. witam Anonimowy, dzięki za pozytywny odbiór!
    Sprawa cenzury na forach dyskusyjnych czy filtrowanie komentarzy do wiadomości na serwisach informacyjnych nie jest prosta. Tutaj wychodzę z założenia, że każdy odpowiada za to co napisał i jedynie bezpośrednie osobiste ataki będę usuwał. Zakładam, że filtrowanie i cenzurowanie wiadomości nie wyjdzie "na zdrowie" ani popularności bloga, ani dyskusji nad ważnymi tematami. Przytoczona wypowiedź według mnie wcale nie jest pisana językiem, który wymagałby cenzury. Jedyne niecenzuralne słowo jest wypunktowane, a ujecie relacji nauki Polskiej do zachodniej przenośnią nie powinno chyba wzbudzać aż takich protestów - proszę pamiętać, że nie jest to oficjalne stanowisko danej osoby tylko luźny komentarz. Przyznaję też, że nie mam zupełnie doświadczenia w tych sprawach...
    pozdrowienia
    michał żmihorski

    OdpowiedzUsuń
  21. Witam
    Okey, przyznaje ze jak zaczynam myslec o polskiej nauce to czasami tracę spokój ducha i ponosi mnie autoekspresja. Ale na przyszlosc obiecuję mniej obrazowo/dobitnie okreslac pewne rzeczy (aczkolwiek na dobitnosc pewnie zasluguja) i bede mial na uwadze bardziej wysublimowane, anonimowe umysły.
    Pozdrawiam i przepraszam
    PSkorka

    OdpowiedzUsuń
  22. A co do wykazu, to dwie jego aktualne wersje zebrał Emanuel Kulczycki: http://ekulczycki.pl/warsztat_badacza/%E2%80%9Elista-czasopism-punktowanych-2011%E2%80%9D/

    OdpowiedzUsuń