czwartek, 25 września 2014

Iuventus Plus 4.0

 
Ponieważ w innych wątkach szereg osób pyta o wyniki zakładam nowy temat - gdyby ktoś coś wiedział o terminach lub chciał zapytać, proszę zamieszczać pytania pod tym postem

michał żmihorski


35 komentarzy:

  1. Ale ja mam pytanie z innej mańki. Chodzi o czasopismo Sylwan ( impakt marny) - ale chyba im ktoś brend zakosił . Dziekuje za uwagę

    OdpowiedzUsuń
  2. Powyższy post pisał najwyraźniej leśnik, ewidentnie "lekko" wczorajszy. Niemniej, może warto wspomnieć, że Sylwan to jedno z najstarszych czasopism, które ma bardzo długie tradycje. Osobiście uważam, że to jakiś cud się stał, że to wydawnictwo znalazło się na liście filadelfijskiej. Impakt jest porażająco niski i stawiam, że w ciągu najbliższych kilku lat ponownie zostanie wrzucony w otchłań tzw. szarej literatury.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiem że impact jest marny i proszę mnie nie obrażać leśnictwem .Chodzi o fakt rąbnięcia brandu komuś i to bezkarnego. No przeciez na to powinien wejść prokurator. I nic wiecej .Nie spalamiłem sie piszac tam

    OdpowiedzUsuń
  4. A komu to Sylwan "rąbnął brand"? Zresztą, jaki to "brand"? To tak jakby ktoś sobie przywłaszczył nazwę "wódka", albo "piwo".

    OdpowiedzUsuń
  5. . To nie sylwan rabnął- tylko sylwanowi rąbneli , poszukaj sobie w google "sylwan english edition " i poczytaj sobie szczegółowo to cię oświeci - jak wygląda nauka w Polsce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy ktoś tam wysubmitował jakiś maszynopis. Swoją drogą, z pewnością nie był to żaden polski leśnik, bo oni nie znają angielskiego ;)

      Usuń
  6. No leming , po prostu rasowy leming - pokazuje swoją wyższość nad innymi - miast zastanowić jak do takiej historii mogło w ogóle dojść. No , mogło dojść jak ktoś trzyma w kieszeni sekcję chemiczną , połowę sekcji biologicznej oraz n. rolniczych w komisji co habilitacje wyrobnikom nauki rozdaje ( nie wszystkim) . Swoim rozdaje. Obcym nie Proszę bardzo, nawet poszkodowani się nie skarżą.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ktoś wie może, czy redakcja tego pisma zadziałała w obronie tego tytułu?

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś o Groszkowskim , później o Tazbirze, następnie Kaczorku ( uczeń Groszkowskiego) mówiono że to car nauki polskiej , a teraz ... domyśl się bratku. Zobacz komu Kudrycka przyznała nagrody pieniężne przed wypadem do bruxeli . Ta młodzież naukowa to tacy naiwniacy. Czytajcie coś poza gazetą wyborczą - dla higieny. Zewnętrzne oznaki władzy - nie zawsze ją oznaczają . Nie na każdym wydziale dziekan - jest tym który decyduje.

    OdpowiedzUsuń
  9. No więc nawiązując do Sylwana ;-) Ma ktoś jakieś informacje o Iuventus Plus 4 ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzwoniłam dzisiaj do ministerstwa. Termin ogłoszenia wyników został przesunięty na koniec października.

      Usuń
    2. Czyli tradycyjnie nie trzymają się swoich własnych ustaleń. W praktyce stawiam na listopad-grudzień... Dzięki za info!

      Usuń
    3. To ciekawe, bo tym sposobem łamią regulamin konkursowy, bez jakiejkolwiek informacji dla uczestników konkursu.

      [...] 27. Ogłoszenie wyników konkursu następuje nie później niż 6 miesięcy od terminu zamknięcia naboru wniosków, o którym mowa w ust. 12.

      A zamkniecie naboru było 31 marca :)

      Usuń
    4. żadna to nowość, im po prostu wolno (Tobie już nie)...Z drugiej strony, nie jest to tylko właściwość Ministerstwa: poczytaj sobie ustawę i regulamin NCN, i zobacz jak dział prawny NCN to interpretuje. Resztki włosów się jeżą na głowie ze zgrozy..

      Usuń
    5. niby co? NCN oglasza ostateczne wyniki 5 miesiecy od daty naboru wniosków... kazdy ma co najmniej miesiac na poprawe. jak ktos ma resztki wlosow to niech zachowa na cos innego.

      Usuń
    6. np. ogłaszanie list rankingowych projektów. Wg. ustawy NCN jest zobowiązany do opublikowania listy rankingowej. Dział Prawny NCN zinterpretował to w ten sposób, że podaje tylko listę wniosków zakwalifikowanych do finansowania. Temat był zresztą wałkowany kiedyś na tym blogu...

      Usuń
    7. w nawiązaniu do NCN, czy ktoś może wie dlaczego nie ma jeszcze wyników pierwszego etapu? ostatni panel był 19 września...

      Usuń
  10. http://scholarlyoa.com/2014/05/02/red-alert-polish-scholarly-journal-is-hijacked/

    ciekawa historia...

    OdpowiedzUsuń
  11. Sylvan w sensie jakosci to lipa. Pisuje tam 3/4 liga . Ale chodzi o zasady. Można ukraść tytuł bezkarnie. Bo okradzeni wiedzą że broniąc sie podniosą rękę przeciw ' polit-poprawnosci"

    OdpowiedzUsuń
  12. Niesamowite... na serio ktoś ukradł tytuł i wprowadza alternatywnego sylwana na ISI??

    OdpowiedzUsuń
  13. Czasopismo internetowe młodych intelektualistów Nowa Konfederacja poświecą dużą cześć numeru prawdzie o naszym systemie akademickim

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest czasopismo naukowe młodych intelektualistów, tylko pewnego środowiska politycznego. Anonimowo to mogę napisać wszystko. Wstrząsająca historia adiunkta, powracającego ze stypendium, i dwa inne anonimy. Sporo sformułowań typu "jak powszechnie wiadomo", "mówi się". Daj spokój, w ten sposób to można nie zwalczyć patologie, ale co najwyżej ośmieszyć temat.

      Usuń
  14. Nikt nie uważa tego za czasopismo naukowe. To publicystyka. Chodzi o zasady - ani mi oni bracia, ani swaci , trafiłem przypadkowo. Nie do końca się zgadzam z tym co tam napisane . Ale widać ,ze chodzi o zasady . Ludzie boją się wypowiadać. zwłaszcza młodzi - " nieutytłani tytułami

    " Nauka umiera w ciszy laboratoriów, bez gwizdów związkowców i wuwuzeli kibiców " - napisał prof. Adam Płaźnik. Poczytaj list tego madrego człowieka to zrozumiesz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uh, pardon, miało być oczywiście "internetowe", nie wiem, skąd mi się zrobiło z tego "naukowe". Oczywiście, że publicystyka, ale ściśle związana z pewną opcją polityczną. Ja po prostu nie wiem, na ile to jest wiarygodne - bo takie historie za wierszówkę mogę sam wymyślić w dwie godziny. I żeby było jasne - oczywiście zauważam patologie, którymi polska nauka jest przesiąknięta. Ale widzę też zespoły, gdzie tego typu zachowania nie mają racji bytu. Stąd nie powiedziałbym, że nauka umiera. Ma się jak zwykle - w większości miejsc kiepsko, w niektórych bardzo dobrze. List prof. Płaźnika jest mi znany, ale zgadzam się tylko z niektórymi jego tezami i pomysłami.

      Usuń
  15. @anonimowy 00.54
    Rozumiem że nie pracujesz w Polsce , to zrozumiałe dlaczego masz taki dystans - bo patologie podane przez tych młodych publicystów to betka w porównaniu z tym o czym ja na przyklad wiem. Proponuje poczytaj raporty OECD na temat systemu tenure w nauce- Polska też opisana ( OCDE- nie zna pojecia habilitacji) to otrzymasz to samo tylko w w wymiarze ratio , nie fides.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tu się mylisz, pracuję w Polsce. Miałem już do czynienia ze stosunkami bardzo chorymi, ale teraz akurat z kolei trafiłem do zespołu, gdzie jest bardzo dobrze. Serio, nie wszędzie jest dno i patologia.

      Usuń
  16. @anonimowy 03:52
    To gratuluje Ci - ja musiałem wiać z jednego diabelnego miejsca, do innego ,ale już było lżej, ale dopadnięto mnie mackami z pierwszego i tam i uciekłem do kolejnego . Trafiłem do bardzo słabego miejsca - ludzie przerażająco naukowo słabi - piszą gorzej niż wspomniany sylvan. Ścigam się sam ze sobą . Luksusu nie ma , Ale jest jedna zaleta - mam czas , mam czas i spokój którego brakowało.I co ciekawe dają kasę na konferencje . Doskwiera mi tylko codzienne chodzenie w gajerku po uczelni( poza dniami kiedy robię teren) , bo tu przywiązuje się wagę do zewnętrznych pozornych atrybutów naukowości. Zgadzam się nie wszędzie jest dno i patologia .Ale takie podłe przypadki winny być nagłaśniane

    OdpowiedzUsuń
  17. Pracowałem na trzech uczelniach w Polsce, medycznej, rolniczej i czołowym uniwersytecie. Z poważnymi patologiami spotkałem się tylko w tej pierwszej, z mniejszymi w drugiej, na uniwersytecie tylko kilka mniej istotnych spraw nazwał bym patologicznymi. Trudno generalizować. Byłem również w kilku poważnych jednostkach zagranicznych i też spotkałem się kilka razy z sytuacjami, które na tym blogu byłyby uznane za patologie np. strajk związków zawodowych kiedy władze chciały zróżnicować płace w zależności od osiągnięć, a wysokość płac utajnić (np. w USA każdy może na stronie internetowej sprawdzić ile zarabiają koledzy). Obecnie pracuję w takim zespole, że jak czytam tutaj o tych różnych patologicznych sprawach to wydaje mi się, że jestem na innej planecie. Ale wcześniejsze doświadczenia nakazują mi ostrożność w ocenie, choć narzekactwo na tym blogu potrafi być czasem nieznośne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgoda, narzekactwo bywa nieznośne, ale optyka trochę się zmienia jak sam stykasz się z patologicznym układem, który musisz tolerować (bo sytuacja życiowa, bo nie masz siły, bo coś tam). Dla mnie bardziej nieznośne jest znoszenie w milczeniu patologii (co robi 90% naukowców w PL) niż narzekanie na nią.

      Usuń
  18. stypy ministerialne już są

    OdpowiedzUsuń
  19. Ktoś z działki ekonomia/evo?

    OdpowiedzUsuń
  20. są wyniki, moi drodzy.

    OdpowiedzUsuń