środa, 17 września 2014

Miara zmienności zespołu




Szukam miary wyrażanej wartością liczbową, która charakteryzowałaby jakościowo-ilościową zmienność czasową zespołu ptaków. 

Materiał jest następujący:
mam kilka lat liczeń ptaków na szwedzkich łąkach wilgotnych w 130 miejscach, w pewnych miejscach z roku na rok mam dużą zmianę w składzie gatunkowym, w innych miejscach niewielką. Chciałbym określić, że w miejscu X1 zmienność wynosi przykładowo 2.2, a w miejscu X2 wynosi 3.7

Jakieś pomysły na taki wskaźnik??
Ja mam swój, moim zdaniem całkiem niezły (na razie nie powiem, żeby nie sugerować), ale może ktoś podrzuci coś konkretnego, bo chyba wyważam otwarte drzwi. Przypomnę - zależy mi na wskaźniku, który obejmie zmienność jakościową i ilościową, i który będzie jedną wartością, atrybutem danego miejsca X1, X2, ...

michał żmihorski 


6 komentarzy:

  1. Cześć, ja spróbowałbym zastosować jakiś wskaźnik podobieństwa ugrupowań i policzyłbym go dla danego miejsca pomiędzy różnymi latami (np. indeksy Morisita-Horn, CqN). Im wyższa wartość wskaźnika w danym miejscu, tym mniej zmienne jest skład ugrupowania ptaków w danym miejscu pomiędzy latami.
    Pozdrawiam
    Piotrek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawy sposób, ja właściwie robię podobnie - robię DCA dla całej macierzy i potem liczę zmienność (SD,CV) koordynatów punktów z jednej lokalizacji wzdłuż osi DCA. Punkty symbolizujące lokalizacje o zmiennym zespole są bardziej rozrzucone w przestrzeni DCA, niż punkty z lokalizacji o stabilnym zespole.
      Ale to dość "chałupnicza" metoda, może ktoś jeszcze podrzuci jakieś ciekawe rozwiązanie
      pozdr

      Usuń
  2. Ja zbudowałbym macierz gatunków i liczebności i obliczył średnie wartości oczekiwane dla danej powierzchni a następnie dzielił liczebności empiryczne przez oczekiwane dla danej powierzchni. Te wartości byłyby wystandaryzowane i łatwe do porównania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ok, też jest to ciekawy sposób, choć może być dość wymagający czasowo/obliczeniowo, bo te wartości oczekiwane należałoby liczyć dla każdej lokalizacji oddzielnie (chcemy uzyskać atrybut lokalizacji, dla których mamy kilka pomiarów zespołu, rozrzuconych w czasie)

      Usuń
  3. Przemek Chylarecki6 października 2014 00:49

    hmmm.... cała idea beta-diversity sprowadza się do kwantyfikacji turnover gatunków w czasie lub przestrzeni. więc najlepsze wskaźniki beta-div powinny być pierwszym wyborem

    OdpowiedzUsuń
  4. ok, racja, choć dostrzegam potencjalny problem: używając jako wskaźnik beta-div liczbę gatunków uzyskaną z odjęcia alfa od gamma (czyli wysokość krzywej akumulacji mierzonej w gatunkach) tracimy info o jakościowych różnicach, czy nie? Jeśli wszystkie wizyty w danym punkcie nasłuchowym generują ten sam skład gatunkowy (ale różne liczebności poszczególnych gat) to jaka jest beta? Może mogę zrobić individual-based rarefaction, za alfa uznać liczbę gatunków dla średniej liczby osobników na wizytę, a resztę policzyć znowu z różnicy gamma-alfa.

    OdpowiedzUsuń