poniedziałek, 30 września 2013

Ewaluacja Jednostek - są wyniki!

na szybko, szczegóły tu:
http://www.nauka.gov.pl/aktualnosci-ministerstwo/wizytowki-polskiej-nauki.html

michał żmihorski

12 komentarzy:

  1. Miałem nadzieję, że będzie większa rzeź.

    OdpowiedzUsuń
  2. To fakt, także myślałem, że krew się poleje, a tu tylko lekkie draśnięcie. Ale sądzę, że przynajmniej z uniwersyteckiej perspektywy zapoczątkuje to przemiany, które skończą się dalszą deprecjacją podstawowych nauk biologicznych. Wśród uniwersytetów A+ dostały wyłącznie jednostki biotechnologiczne, co w krótkim czasie doprowadzi tam do kolejnych secesji i oddzielania się instytutów "biotechnolo-genetycznych" od starej, poczciwej biologii (vide 3B w UJ), która jako mniej "impaktowa" stanie się zupełnie nieatrakcyjną stara panną...
    M.Zych

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaskakująca dla mnie jest niska pozycja IBS PAN!!!
    Ciekawie też wypadł wydział biologii UJ - prześcignęły go UAM i Uniwersytet Łódzki (i kilka biotechno, ale to inna działka)!
    Generalnie trochę niespodzianek jest, ale racja, że sama góra to biotechnologia

    OdpowiedzUsuń
  4. W kategorii A są też dwa wydziały teologiczne, brawo. Po co się babrać w drogiej biologii skoro można poszaleć na tych wydziałach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytam komentarze na Wyborczej, bo dziś wrzucili na temat ewaluacji krótki tekst - generalnie przeważa negatywna ocena Ewaluacji, a najczęściej podnoszony argument to:
    "Najsłabszy instytut bardzo dobrej grupie może być lepszy od najlepszego w słabej grupie"
    to przykładowy komentarz.

    W sumie racja, wszystko to jest bardzo względne- bardzo wiele zależy od grupy do jakiej trafi dana jednostka. Z drugiej strony na pewno nie można wszystkiego wrzucać do jednego wora, bo to bez sensu.
    Myślę, że w okół tej oceny może być jeszcze sporo dymu...

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze odnośnie lejącej się krwi, na którą wielu czekało - generalnie jest dość lajtowo, nawet kategoria C nie musi oznaczać likwidacji, tylko raczej delikatną sugestię, że "może byście jednak trochę popracowali w wolnej chwili". Moim zdaniem bardzo potrzebujemy silnego wstrząsu; tyle już było ostrzeżeń i żółtych kartek, a na wydziałach i w instytutach nadal spokojnie popijają kawkę i siedzą na facebooku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo debatują na forum lub je tworzą :-)

      Usuń
    2. tak, to też jest poważny problem ;o)

      Usuń
  7. Ja mam nadzieję, że niektórzy pójdą po tym po rozum do głowy. Niestety często zdarza się, że kategoryzowane są duże jednostki, gdzie jest duże zróżnicowanie jakości prowadzonych badań (od bardzo dobrych do żadnych) i niestety te lepsze jednostki cierpią bo są kategoryzowane wspólnie z "kolegami-nierobami". Co z tego, że jakaś tam Katedra ma świetnych fachowców i niezłe wyniki, skoro kategoryzowany jest cały wydział, gdzie przeważają "wieczni doktorzy" i "bardzoważniprofesorowie", którzy od lat nie opublikowali absolutnie nic... No ale może to złe dobrego początki, może będzie to cios, który pozwoli wreszcie oderwać się niektórym jednostkom od zasiedziałych, struktur. Dotyczy to kilku jednostek z grupy B i C w których znam sporo ludzi, którzy mają teraz problemy.
    Trzymam kciuki...

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepraszam, ze nie w temacie, ale moze mi ktos powiedziec, ile wydzialow musi miec uczelnia zeby byla Uniwersytetem oraz Uniwersytetem przymiotnikowym ?

    OdpowiedzUsuń
  9. To zdaje się nie zależy od liczby wydziałów ale praw habilitowania. Jednocześnie musi być odpowiednia proporcja praw habilitowania z dziedzin humanistycznych i przyrodniczych. Dokładnych proporcji niestety nie znam

    OdpowiedzUsuń
  10. W definicji ustawy jest:

    W Polsce wyraz „uniwersytet” może być używany w nazwie uczelni, której jednostki organizacyjne posiadają uprawnienia do nadawania stopnia naukowego doktora co najmniej w dziesięciu dyscyplinach, w tym co najmniej po dwa uprawnienia w każdej z następujących grup dziedzin nauki:

    humanistycznych, prawnych, ekonomicznych lub teologicznych;
    matematycznych, fizycznych, nauk o Ziemi lub technicznych;
    biologicznych, medycznych, chemicznych, farmaceutycznych, rolniczych lub weterynaryjnych.

    No i jest trochę jeszcze i liczbie pracowników samodzielnych dla których dana jednostka jest pierwszym miejscem zatrudnienia itd.

    OdpowiedzUsuń