piątek, 18 listopada 2011

Google Citations

Dziś dowiedzialem się o nowym narzędziu uruchomionym przez Google, które zwie się citations.  Wygląda to mniej więcej jak ResearcherID.  Poniżej treść e-maila, jaki dostałem dziś z mojej biblioteki:


"Szanowni Państwo

Firma Google uruchomiła nową usługę dla naukowców Google Scholar Citations, która pozwala śledzić cytowania swoich tekstów w sieci. Zachęcam do przyjrzenia się tej ofercie, bo może okazać się bardzo przydatna w Państwa praktyce naukowej:

http://scholar.google.com/intl/en/scholar/citations.html

W blogu naukowym Emanuela Kulczyckiego jest kilka uwag na ten temat:
http://ekulczycki.pl/warsztat_badacza/google-scholar-citations-nowe-narzedzie-do-obliczania-indeksu-h-i-sledzenia-cytowan/

Zachęcam do stworzenia profilu, dzięki któremu możemy mieć na bieżąco wyliczony index H.

Bożena Bednarek-Michalska"


michal

10 komentarzy:

  1. Tak z innej beczki, czy ktoś wie o co chodzi z tą nową punktacją za czasopisma i kiedy się ona ukarze?

    http://www.nauka.gov.pl/finansowanie/finansowanie-nauki/dzialalnosc-statutowa/ocena-jednostek-naukowych/lista-czasopism-punktowanych/

    OdpowiedzUsuń
  2. ukaże (przepraszam)

    OdpowiedzUsuń
  3. Google ma jeszcze inną fajną funkcję, którą są alerty przysyłane na skrzynkę pocztową, jeśli gdzieś w sieci zostanie opublikowana wybrana fraza, którą może być np cytacja pracy. Przykładowo mam taki alercik pt "skorka p" i na bieżąco dostaje miłe maile kiedy ktos mnie zacytuje.
    Pozdrawiam
    PS

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta lista, w pewnym sensie, "ukarze" niektórych ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czyżbyśmy wreszcie mieli zaprzestać faworyzowania mało znaczących czasopism kosztem tych z najwyższej półki? Może wreszcie zacznie liczyć się jakość a nie ilość!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam pytanie do zorientowanych: Czy jest jakaś różnica/przewaga tej nowej usługi Google'a nad ISI Web of Science? (Pomijając kwestię subskrypcji.)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. edyna przewaga jaka mi przychodzi do głowy, to taka, ze google wychwytuje cytacje w tzw szarej literaturze.
    Innych przewag google nie widzę, a są tez spore wady, np google może klasyfikować spis treści w czasopismie jako cytacje, itp "kwiatki".

    OdpowiedzUsuń
  9. + Google łapie cytowania w książkach, nie tylko w czasopismach
    - Google łapie cytowania w pracach magisterskich (jeśli są online), draftach zamieszczonych w sieci etc., zalicza też jako cytowania tłumacza cytowania prac przetłumaczonych

    OdpowiedzUsuń
  10. Warto zaznaczyc, ze cytowania w ksiazkach łapie juz Science Citation Index (Expanded) ISI

    OdpowiedzUsuń