czwartek, 17 listopada 2016

Zmiana sposobu finansowania uczelni

Nie wczytywałem się w te teksty, ale chyba te zmiany wprowadzane przez Ministerstwo są ważne, więc wrzucam tę informację. Proszę jednocześnie osoby związane z uczelniami i mające kontakt ze studentami o komentarz - czy faktycznie poziom jest tak niski, i czy te zmiany mają szansę poprawić sytuację:

tu starszy tekst:
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/finansowanie-uczelni-jaroslaw-gowin,177,0,2161073.html

a tu nowszy:
http://www.rp.pl/Edukacja-i-wychowanie/311159917-Gowin-od-stycznia-zmieniamy-zasady-finansowania-uczelni.html#ap-1

Obszerniejszy komentarz od siebie postaram się zamieścić wkrótce

Michał Żmihorski

11 komentarzy:

  1. tu jeszcze inny temat
    http://wyborcza.pl/7,75398,20993975,przybici-nit-em-czyli-zamach-pis-na-instytuty-badawcze-beda.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta_Wyborcza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, choć tekst dostępny w opcji płatnej. Ale trudno się nie zgodzić z opinią o instytutach badawczych - sam pracowałem kilka lat w jednym, poziom merytoryczny tego typu jednostek jest naprawdę tragiczny, sporo osób z pogranicza domu opieki i przedszkola...

      Usuń
    2. Na blogu E. Kulczyckiego można pobrać tekst założeń nowej ustawy o szkolnictwie wyższym:

      http://ekulczycki.pl/warsztat_badacza/ustawa-2-0-konsultacje-projektu-zespolu-pod-przewodnictwem-prof-marka-kwieka/

      Ciekawa lektura.

      Usuń
    3. Na pierwszy rzut oka proponowane w rozporządzeniu zmiany idą w dobrym kierunku ... ale wprowadzanie tak zasadniczych zmian w ciągu 4 miesięcy, w trakcie roku akademickiego to jednak przesada. Zwłaszcza, że algorytm zawiera kwiatki, np. taki, że projekty badawcze liczą się na sztuki, czyli taki za 50 tys. PLN i za 1 mln PLN znaczą tyle samo.

      Usuń
    4. Z tym na sztuki to ciekawe, zwłaszcza, że wystarczy mieć w swojej jednostce załóżmy 10 projektów (10-50 tys. PLN), co będzie więcej znaczyło niż otrzymanie np. 1-2 projektów za 1 mln PLN, np. Sonata BIS, które wydają się prestiżowymi.
      Panie Michale to fakt, jeszcze kiedyś współpracowałem lub raczej próbowałem współpracować z jednym takim instytutem, nawet to co czy pracują naukowo czy nie to mnie jakoś nie razi, niemniej biorąc pod uwagę, że są to jednostki finansowane ze skarbu państwa z naszych podatków, to co najmniej przykro, że w taki sposób są marnotrawione pieniądze. Nie mówie o wsystkich, bo są i takie instytuty lub częściej zespoły w ich ramach, które naukowo działają conajmniej dobrze naukowo.

      Usuń
  2. Składnik badawczy w tej formie istnieje 10 lat. Akurat jest to bodaj jedyny fragment nowego algorytmu (owszem, jedna ze słabszych jego stron), który prawie wcale nie ulega zmianie :)

    Zasadnicze zmiany następują natomiast we wszystkich innych składnikach. Najważniejszą z nich jest bardzo ostre wymuszenie "modelowej" wartości SSR (student-staff ratio) równej 12. Niegłupi pomysł (stopuje pogoń za studentem od zaraz), ale wprowadzany w bardzo mało subtelny sposób. Urawinłowka. Wszystkie uczelnie finansowane przez MNiSW (medycy, artyści, marynarze itp. mają inaczej) mają mieć SSR=12 (plus minus 1), pod groźbą drakońskich cięć w dotacji. Wszyscy to samo, niezależnie czy dydaktyczna uczelnia pedagogiczna, czy politechnika, czy uczelnia aspirująca do bycia elitarną uczelnią badawczą. Nawiasem mówiąc, obecnie zdaje się nie ma uczelni akademickiej o SSR<11 (może ktoś zna?).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co gorsza, wciąż nie zdementowano chęci wprowadzenia w życie tego projektu od zaraz i in extenso. Zatem, po pierwsze uczelnie są karane natychmiast za obecną liczbę studentów ostrym obcięciem dotacji w 2017. Po drugie, jeśli by chciały wyjść na prostą w roku 2018, to muszą mocno ograniczyć rekrutację i zawiesić bardzo wysoko poprzeczkę na sesjach egzaminacyjnych. Bo po obcięciu dotacji w 2017 to już chyba wolnych środków na zatrudnienie kadry raczej nie będzie (o ile nawet któryś rektor miałby odwagę pójść w tym kierunku). To brzmi tak surrealistycznie, że jednak wierzę w ustanowienie okresu przejściowego...

      Usuń
    2. Ale ciekawe są pomysły dotyczące stanowisk i eliminacji emerytów z ocen dorobku. Rezygnacja ze stanowiska profesora uczelnianego i powrót do schematu profesor tytularny-stanowisko profesora jest wg mojej opinii krokiem w dobra stronę. Wyeliminowanie profesorów powyżej 70 lat z procedur oceniających awanse i dorobek młodszych badaczy też jest dobrym pomysłem (ci wiecznie narzekający na leśnych dziadków mogą się czuć dowartościowani, chociaż dla mnie młode leśne dziadki są jeszcze gorsze). Zakaz pracy w uczelniach publicznych profesorom po 70-ce ma niby wyczyścić miejsca na etaty dla młodszych, ale to chyba nie był jakiś poważny problem na dobrych uczelniach, może jednak uderzać w uczelnie z drugiej linii gdzie takie osoby regularnie zatrudniano.

      Usuń
    3. Ale to nie o tym mowa, to nie jest pomysł Ministerstwa. Roztrząsanie spraw profesorsko-habilitacyjnych to w projekcie UAM Ustawa 2.0. Tam też lansowany jest pomysł uczelni wielu prędkości (flagowe, badawcze, badawczo-dydaktyczne i dydaktyczne), czyli dalszy wzrost kumulacji środków w kilku ośrodkach. Zapewne przy zmniejszeniu konkurencji (bo będą inne mechanizmy finansowe dla każdej kategorii uczelni, zresztą o tych mechanizmach - nie ma nic konkretnego).

      Usuń
  3. odnosnie tych zmian ciekawy artykuł..
    https://www.obserwatorfinansowy.pl/forma/rotator/uczelnie-publiczne-zmiany-zasad-finansowania/

    OdpowiedzUsuń
  4. A moim zdaniem warto się zainteresować i przedyskutować sprawę wyboru nowych członków CK w kontekście nowej ustawy. W mojej dziedzinie (Nauki rolnicze / Ochrona i kształtowanie środowiska):
    Jerzy Jeznach 9 publikacji (h=2, 9 cytowań)
    Jan Pawełek 5 publikacji (h=2, 9 cytowań).
    Ludzie o czym Wy dyskutujecie jak ludzie z takim poziomem będą decydowali o przyszłości nauki polskiej. Panie ministrze Gowin, kiedy Pan zrobi z tym porządek ? Jeżeli nie będzie silnego CK, opartego na silnych naukowcach z uznanym dorobkiem, nigdy nie zwiększy Pan poziomu nauki polskiej. Bardzo proszę coś z tym zrobić. Wystarczy przecież prosty zapis, że osoby z dorobkiem poniżej jakiegoś progu nie mają prawa ubiegać się o stanowisko w CK.

    OdpowiedzUsuń