czwartek, 15 września 2011

Ciekawy tekst

Piotr Tryjanowski z jakiegos powodu nie mogl sam zamiescic tego odnosnika, wiec na jego prosbe to czynie:

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110910&typ=my&id=my17.txt

Swoja droga, rzeczywiscie, ciekawy tekst,

michal w.

7 komentarzy:

  1. Tekst rzeczywiście ciekawy, mam od jakiegoś czasu wrażenie (wyprowadźcie mnie z błędu jeśli się mylę), że coraz więcej mówi się otwarcie, że dzieje się w nauce źle; że trzeba niektóre rzeczy zmienić. Tylko, czy coś z tego wynika, czy póki co grupa naukowców mająca dość tego bałaganu próbuje rozpocząć dużą, publiczną dyskusję o potrzebie zmian - a pierdzistołki z politowaniem się uśmiechają, machają na to wszystko ręką i są spokojni o swój los?

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim Zdaniem warto rozmawiac, a zmienia sie chocby to, ze wiecej osob robi to po prostu "pod nazwiskiem".
    PT
    PS. linku nie moglem poslac, bylem za granica i na tamtejszym uniwersytecie byl jakisz dziwny fajerlol;-))

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba jednak trochę zabarwiony politycznie ten tekst (teksty w stylu "rząd nic nie robi" pachną kampanią wyborczą...), co nie zmienia faktu, że autor trafnie diagnozuje problem. Moim zdaniem kwestie zarządzania, dystrybucji środków i skład "kadry" są większym problemem niż niskie fundusze. Stale siedzą na etatach i robią karierę ludzie, którzy NIC nie robią. Co gorsza, pracowitość nie jest odpowiednio nagradzana – możesz się narobić, a i tak dostaniesz prawie tyle samo, co ci, co gównie siedzą na fejsie i piją kawę... Niby pojawiają się jakieś systemy motywacji pracowników ale jak to działa wiemy...

    Przykład z pewnego instytutu PAN-owskiego:
    Pracownik X1 w jednym roku uzyskał N punktów za aktywność naukową i dostał za to pensję Y. A pracownik X2 w tym samym roku wypracował 9,0 * N. Obaj pracownicy są w tym samym wieku i na takich samych stanowiskach. Pytanie: jaką pensję powinien dostać pracownik X2??? Otóż pracownik X2 dostał pensję w wysokości 1,5*Y. I to jest właśnie chore według mnie…

    michał żmihorski

    OdpowiedzUsuń
  4. żeby było jasne: w tym sensie chore, że 9 razy więcej pracy generując 1,5 razy większy dochód się po prostu nie opłaca ekonomicznie... Pomalujesz ścianę-dostajesz 100zł, pomalujesz dwie ściany-dostajesz 110zł = pokażcie mi frajera, który maluje dwie ściany?! To typowy przykład promujący dążenie do "N" jako najbardziej opłacalnej strategii.

    michał żmihorski

    OdpowiedzUsuń
  5. Należy jednak spojrzeć na to z szerszego kontekstu; nauka jest tylko jednym z wielu elementów naszej szarej rzeczywistości. Pomimo że chciałby aby postęp był szybszy to jednak zmiany w polskiej nauce postępują tempem budowy naszych autostrad. W tym sensie nie jestem pewien czy szybciej w naszym polskim przypadku znaczy lepiej. Co by nie pisać, różnica w obu przypadkach na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat jest. Społeczeństwo jest buforem który potrafi wchłonąć ogromną ilość pozytywnej energii zanim poruszy się o krok. Dlatego nie należy się zniechęcać. Swoją drogą (może jestem naiwny) ja zawsze sobie powtarzam, że jakby nie było to żyję w kraju, w którym jest tak dużo do zrobienia, że na pewno nie będę się nudził :-) a bazując na doświadczeniach innych można wszystko zrobić lepiej (albo spieprzyć)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak trochę a'propo stanu polskiej nauki:

    http://tinyurl.com/rankinguniwerkow

    http://www.topuniversities.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. no tak, ranking nie wymaga komentarza...

    OdpowiedzUsuń