piątek, 4 marca 2016

Meanwhile in Poland...

Prof Maciej Giertych rozesłał do liceów w Polsce swoją najnowszą książkę Science-Fiction pt. "Ewolucja, Dewolucja, Nauka". 



Tutaj większy fragment w formacie PDF:
ftp://press.wydawnictwofronda.pl/Materialy-prasowe/dewolucja/dewolucja_fragment.pdf
 
Mnie zastanawia czy autor naprawdę wierzy w to, co pisze. Początkowo byłem pewien, że robi to z nudów, albo dla pieniędzy, bo przecież biolog nie może wierzyć w smoka wawelskiego itp., szczególnie gdy równocześnie coś tam publikuje o genetyce. Z drugiej strony dorobek naukowy autora, mówiąc delikatnie, nie rzuca na kolana, (h=5 wg Scopus) więc może ta książka jest pisana na serio? 

Szymon Drobniak napisał w tej sprawie list otwarty do Minister Edukacji Narodowej:
który można poprzeć swoim podpisem tutaj:

Tak na marginesie, kusi mnie koncepcja pozostawiania podobnych koncepcji doborowi naturalnemu: jeśli ktoś ufa prof. Giertychowi, to niech się uczy z jego książek, będzie więcej pieniędzy w NCNie dla nas ;-)

Michał Żmihorski

31 komentarzy:

  1. Nie wiadomo - śmiać się, czy płakać...? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A może zamiast pisać listy protestacyjne lepiej napisać broszurę dlaczego Giertych nie ma racji i jakie błędy są w książce.
    Młodzież będzie się mogła nauczyć trochę na temat ewolucji, prowadzenia dyskusji, argumentowania i udowadniania tez.
    Wydaje mi się, że zamiast robić z Giertycha męczennika różnymi zakazami lepiej merytorycznie rozprawić się z jego dziełem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdzislaw M. Szulc7 marca 2016 21:07

      Slusznie. Ten List (http://www.nature.com/nature/journal/v444/n7117/full/444265d.html ) potwierdza ,ze tego zadania nikt sie jeszcze, na powaznie, nie podjal..Moze tym razem.. Poczekajmy.

      Usuń
  3. Elan - problem w tym, że pan Giertych w zasadzie nie używa żadnych argumentów merytorycznych. W takim przypadku ciężko dyskutować merytorycznie, bo dyskusja jest rzucaniem grochu o ścianę. Ja w zasadzie dziwię się instytucji naukowej tego pana (przestańmy może w końcu go tytułować profesorem, bo to jest jakaś farsa), że nie interweniuje lub nie odcina się od jego poglądów, bo pan Giertych jej po prostu szkodzi. Teraz jak ktoś dostanie do oceny grant z Kórnika, to uśmieszek na twarzy i wiadomo co:-). Ale tak na serio, to problem jest znacznie poważniejszy. Bo pan Giertych świadomie nagina etykę pracy naukowej. Ignorancja jest typowym przykładem "scientific misconduct". Nie da się inaczej nazwać (no może jeszcze słowo głupota tutaj pasuje) sytuacji, w której ktoś pomija wszystkie naukowe prace i dowody z dziedziny ewolucji. Pan Giertych w biologii jest tym samym, co w fizyce człowiek twierdzący, że grawitacja nie istnieje. Czy tacy ludzie nie powinni być pozbawieni tytułów naukowych?

    OdpowiedzUsuń
  4. Cała ta sytuacja z książką prof. Giertycha pokazuje, że tytuł profesora biologii w PL znaczy niewiele, a już na pewno nie może być wskaźnikiem dorobku naukowego i wiedzy biologicznej. Okazuje się, że w Polsce kreacjonista o bardzo mizernym dorobku naukowym może pracować w Instytucie PAN i nawet zasiadać w Komitecie Nauk Leśnych PAN, co wskazuje na kondycję PAN jako całości i wystawia ciekawą laurkę Centralnej Komisji ds Stopni i Tytułów i jej poprzedniczkom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prof. Giertych już od kilku lat jest na emeryturze, tak wiec nie należy wiązać go z Instytutem Dendrologii PAN ...

      Usuń
    2. ale o kreacjonizmie pisze nie od wczoraj...

      Usuń
  5. Przesadzacie z tym znaczeniem tytułu profesora. Jeśli chcemy mieś geniuszy, musimy się godzić na kretynów. To jest raczej powód do zadowolenia, bo tam gdzieś ukrywa się jego przeciwieństwo, przynajmniej statystycznie rzecz ujmując.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tymczasem na świecie:
    http://www.nature.com/news/paper-that-says-human-hand-was-designed-by-creator-sparks-concern-1.19499
    http://retractionwatch.com/2016/03/03/plos-one-retracting-paper-that-cites-the-creator/

    (przy czym to raczej błąd językowy osoby mówiącej po chińsku, niż wsparcie kreacjonizmu)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałem kawałek tego artykułu, jak dla mnie to wcale nie była pomyłka językowa :) teraz nature i creator im się myli, ale to tylko cofanie się rakiem :)

      Usuń
  7. Podany link jest zabezpieczony hasłem... Ktoś ma tego pdf-a?

    OdpowiedzUsuń
  8. Panie Michale, bierze sie Pan za bardzo kontrowersyjny temat. Gdyby to bylo wszystko takie oczywiste, to tego wspomnianego profesora juz dawno by "zadziobano" za czasow PO. A swoja droga, to tzw. naukowy swiatopoglad to dziecko komunizmu. I np. teoria wzglednosc byla odrzucana w Zwiazku Radzieckim, gdyz uwazamo te teorie za sprzeczna z pogladami Lenina. W kazdym razie ja rozumiem, ze w niektorych kregach biologow dominuje poglad, ze czlowiek wzial sie z malpy, ot, tak przez zwykly przypadek i OK niech oni tak sobie dalej uwazaja. Ale proponuja nie tepic osob, ktore uwazaja, ze przypadkowi trzeba czasem troche pomoc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Ty tak na serio, czy coś brałeś?"
      Nie znam takiego kręgu biologów, w którym ktoś by twierdził, że człowiek wziął się z małpy a już w szczególności przez zwykły przypadek. Jeśli już, to ogół (z wyjątkami pokroju profesora Giertycha) twierdzi, że człowiek i inne organizmy, włączając w to te biedne małpy, mają wspólnych przodków. Dobór naturalny ma natomiast niewiele wspólnego z przypadkiem i jest to wiedza, którą można uzyskać już z podręcznika liceum. Można także powtarzać jakieś dyrdymały o małpach, przypadku i dopomaganiu. Na naukę nigdy nie jest jednak za późno.

      Usuń
    2. Zwyczajnie nie chce mi sie Gosciu z Toba wchodzic w dyskusje merytoryczna, bo jestes z tych co i tak "zawsze wiedza lepiej". Moj apel byl tylko do p.Michala, aby byl nieco bardziej powsciagliwy w atakowaniu tych co mysla inaczej niz on. W niezbyt odleglej przeszlosci organizowano juz rozne nagonki na tych co prezentowali teorie niezgodne z obowiazujacymi modami. Te "odmienne" teorie oczywiscie sie obronily, ale ludziom, ktorzy je glosili czesto dosc skutecznie uniemozliwiono normalne funkcjonowanie.

      Usuń
  9. O tak, bez sensu z tym rozsyłaniem książki do szkół, podobnie robią lgbt.

    Natomiast ciekawie do tematu odnosi się syn profesora:
    "Rozbawił mnie dzisiaj Onet, który donosi, że p. dr Szymon Drobniak zbiera podpisy w proteście przeciwko książce mojego Ojca pt. "Ewolucja, dewolucja, nauka". Nie znam się na naukach biologicznych więc się nie wypowiadam w sprawie ewolucji, ale wydaje mi się zabawne, że ktoś protestuje przeciwko książce! Mój ojciec jest naukowcem. Skończył Oxford - jeden z najlepszych uniwersytetów na świecie (cechą charakerystyczną absolwentów tej uczelni jest kwestionowanie paradygmatów), doktoryzował się w Kanadzie, napisał ponad 250 prac naukowych z zakresu genetyki populacyjnej drzew, jego prace naukowe są cytowane 500 razy w najważniejszych wydawnictwach naukowych wychodzących na świecie, [chociaż wg Michała "dorobek naukowy autora, mówiąc delikatnie, nie rzuca na kolana, (h=5 wg Scopus)"] jest profesorem zwyczajnym i nie miałby prawa głosić swojego poglądu na temat ewolucji? To że ewolucja jest dzisiaj uznawana za paradygmat przez zdecydowaną większość naukowców to fakt, ale protesty przeciwko ksiażce w której ktoś się z tym paradygmatem nie zgadza i przedstawia naukowe argumenty swojego rozumowania trącą jakąś dozą cenzury. Myślę, że cytowani w książce naukowcy z różnych dziedzin, którzy mają w tej sprawie takie samo stanowisko jak mój Tata nigdy się z czymś takim w swoich krajach nie zetknęli. Jeżeli coś jest istotą wolności to prawo do głoszenia swoich poglądów naukowych, a organizowanie listów protestacyjnych zostawmy na inne sytuacje ( a mamy w obecnej Polsce przeciwko czemu protestować!)."

    A tak na marginesie, czy wszystkich, którzy sceptycznie podchodzą do teorii ewolucji traktujecie jako kretynów niegodnych tytułów naukowych?

    Tak z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, jeśli ktoś sądzi że ziemia ma 6000 lat to raczej nie jest zbytnio rozgarnięty...

      Usuń
    2. Problemem nie jest to, że kilku (nazywanych przez siebie samych naukowcami) powołuje się na dowody świadczące przeciwko ewolucji. Problemem jest to, że tych kilku naukowców ignoruje zupełnie przytłaczającą liczbę danych (opisowych, eksperymentalnych i matematycznych) pokazujących, że ewolucja jest faktem.

      Usuń
    3. W informatyce, ktora jest w tej chwili blisko stworzenia sztucznej inteligencji, znacznie przekraczajacej mozliwosci istot obecnie zyjacych, wykorzystuje sie algorytmy genetyczne wzorowane na biologii. Tylko maja one zastosowanie "lokalne", do polepszania czegos co juz dziala. Wszystkie istotnie nowe kroki sa kreowane przez ludzi, a nie przez przypadek i dobor naturalny. P.S. A w sprawie sztucznej inteligencji, to obecnie sa glosy, aby ograniczyc jej mozliwosci, tak na wszelki wypadek, zeby roboty nie zrobily z nas swoich niewolnikow.

      Usuń
    4. To porównanie jest nonsensowne. Czy mamy rozumieć, że jeśli istnieje analogia między złożonością obiektów i ich zdolnością kreowania przez ludzi, to jest to jednocześnie zaprzeczenie doboru naturalnego? Nie widzę, żadnego związku. Kilkaset lat temu ludzie kreowali jedynie proste narzędzia; przykładowo sierp i młot były w powszechnym użyciu. Posługując się analogią mamy teraz stwierdzić, że była to jakaś kreacja wsteczna? Bo chyba ciężko takie osiągnięcia w dziejach ludzkości uznać za wyszukany algorytm genetyczny.

      Usuń
    5. Anonimowy10 marca 2016 15:07
      a Ty znowu o przypadku i doborze naturalnym, co ma jedno do drugiego?

      Usuń
  10. Przykro mi, ale nie dyskutuje o szczegolach z fanatykami. A co mialem ogolnego do przekazania to juz przekazalem (zreszta podobno madrej glowie dosc po slowie).

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonimowemu nie chodzi o proces a o praprzyczynę a tu już trzeba otwartości umysłu. Nic w tej sprawie nie udowodniono i nic nie zostanie w 100 % udowodnione. Przynajmniej obecnie a już na pewno na siedzących na tym blogu (siebie nie pomijając). Poza tym różne rzeczy się rożnym ludziom rozdaje i nie można zakładać, że wszyscy to durnie i nie będą mieli własnego zdania. Z czym tu potem dyskutować jak wszyscy będą mieli jednaki światopogląd? Zresztą nawet w komunizmie to nie wyszło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie broniący anonima. Mylisz światopogląd z naukowymi faktami. Światopogląd może być zupełnie niezależny od wiedzy naukowej, czy też samej nauki. Przecież nawet obecnie są ludzie, którzy wierzą, że ziemia jest płaska. Przyznam, że faktycznie w takim przypadku, trzeba mieć bardzo otwarty umysł....wręcz próżnię.

      Usuń
  12. do Anonima 11.03 godz. 22:43. Dziekuje za obrone, ale z tymi "goscmi" tutaj to w ogole nie warto wchodzic w jakas glebsza dyskusje - "oni wiedza lepiej". I dobrze niech tak zostanie, jesli im jest z tym dobrze. Z wyrazami szacunku - Inny Anonim. P.S. Na koniec jeszcze tylko video:
    https://www.youtube.com/watch?v=M8YjvHYbZ9w
    Niech kazdy odpowie sobie sam, jaka role (jesli w ogole) odegral "dobor naturalny" przy konstrukcji tych niby-zwierzakow (tak swoja droga, to zachowuja sie one na tym video bardziej cywilizowanie niz ludzka obsluga). I z mojej strony to tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiedz sobie Anonimie, wielki kreacjonisto, dlaczego człowiek nie był w stanie skonstruować takich robotów przez ostatnie kilkaset lat? Otóż dlatego, że początkowym narzędziem w dziejach ludzkości był patyk i jakiś kamień, na jego bazie powstawał przywołany wcześniej sierp i młot, a dopiero na bazie tych wcześniejszych odkryć itp "kroków milowych" powstawały coraz bardziej skomplikowane konstrukcje. Przy okazji było wiele niepowodzeń, ślepych uliczek i kompromitacji (http://www.youtube.com/watch?v=b1tc6OMGmOQ). Ewolucja myśli technologicznych jest w sumie bardzo podobna do doboru naturalnego, z tym wyjątkiem, że zmiennym środowiskiem jest człowiek.

      Usuń
    2. "Ewolucja myśli technologicznych jest w sumie bardzo podobna do doboru naturalnego, z tym wyjątkiem, że zmiennym środowiskiem jest człowiek." Istota sporu nie jest pytanie, czy swiat sie stawal powoli coraz bardziej skomplikowany, czy nie. Wg Biblii najpierw pojawil sie Wszechswiat, potem Ziemia, potem proste organizmy itd., wiec jest OK. Natomiast spor dotyczy tego co bylo praprczyczyna tych zmian. Czyli, czy bylo to powodowane dzialaniam zwyklych praw fizyki, chemii itp. (z ktorych powinno wynikac prawo o doborze naturalnym), czy, byc moze, praprzyczyna bylo dzialanie "inteligenych osob trzecich". I na dzien dzisiejszy nie ma na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi. Na potrzeby propagandy, jak trzeba, to zawsze mozna przyjac, ze "Kopernik była kobietą" i swiat staje sie prosty do rzadzenia. Ale niedobrze jest, gdy na prostych odpowiedziach probuja poprzestawac ludzie o ambicjach badaczy.

      Usuń
    3. to co napisał Anonimowy z 14.56 to jest galopująca schizofrenia....czy naprawdę istnieje potrzeba podpierania się "inteligentnymi osobami trzecimi" żeby zrozumieć mechanizmy ewolucji. Wydaje mi się że ambicje badaczy w zupełności są w stanie zaspokoić nierozwiązane dotąd problemy ogólnobiologiczne i nie musza dokładać pierwiastka boskiego do już i tak istniejącej łamigłówki

      Usuń
    4. Wydaje mi się, że fizycy teoretyczni mają dosyć dobrze ugruntowane teorie praprzyczyny. Kiedyś Jan Paweł II przestrzegał S. Hawkinga, żeby nie rozstrzygał zbytnio co było przed Wielkim Wybuchem, kiedy ten drugi w zasadzie miał już to całkiem nieźle rozgrzebane w swojej głowie. Ponadto, z całym szacunkiem, kreacjonizm jest właśnie próbą podawania prostych (prostackich?) odpowiedzi przez ludzi o ambicjach badaczy. I to jest niedobre.

      Usuń
    5. Wiem, wiem, wiedzieliscie juz wszystko... A tu znalazl sie taki co napisal, ze nie wszystko, tylko prawie wszystko. To musi bolec. Dajcie mu zdecydowany odpor (pajacowi jednemu) i bol minie. Proste (prostackie?) metody w takich chwilach sprawdzaja sie najlepiej.

      Usuń
  13. Dowodem na brak praprzyczyny wszystkiego jest w istocie rzeczy sam p. Giertych...

    OdpowiedzUsuń
  14. Przestańcie z tym Giertychem. To przecież stary, typowy komuch, który mydli Wam oczy swoimi kreacjonistycznymi fantazjami, a w tym samym czasie załatwia ciepłe posadki dla swojego potomstwa. Niech mózg będzie z Wami!

    OdpowiedzUsuń