środa, 24 sierpnia 2011

koniec wieloetatowości pracowników naukowych?

Od 1 października wchodzą ograniczenia w wieloetatowości nauczycieli akademickich. Artykuł w wyborczej tutaj.

a tytułem komentarza dodam 3 punkty:
1. Okres 3 lat na "zastanowienie się" który etat wybrać jest dość śmieszny... Wystarczyłby pewnie miesiąc, dwa, ale aż 3 lata? Może 5, albo 10?
2. Wprowadzanie ograniczenia wieloetatowości jako metody polepszania jakości kształcenia i poziomu naukowego pracowników jest adresowaniem problemu totalnie na około i tu nie spodziewałbym się przełomu. Uproszczając: chyba lepiej wymagać wyników pracy niż ograniczać możliwość niepracowania?
3. Ograniczenie może faktycznie mocno odświeżyć rynek i generować ruch pracowników między jednostkami - jeżeli prawdą jest że 4-krotnemu wzrostowi liczby studentów towarzyszył jedynie 30-procentowy wzrost liczby wykładowców to faktycznie mamy problem i ograniczenie wieloetatowości może być krokiem w dobrym kierunku.

Ale ktoś z uczelni mógłby dorzucić pewnie bardziej wiarygodny komentarz.

michał żmihorski

2 komentarze:

  1. Chciałbym się mylić, ale dzisiaj postawiłbym dużo, że za 3 lata ministerstwo wprowadzi po cichu poprawkę do ustawy i już będzie można pracować na kilku etatach - czyli bez zmian. Ten punt ustawy to typowe pozoranctwo - niby coś się zmienia, ale w praktyce jest bez zmian. W polskim sejmie panuje taka niemoc, niepozwalająca rządzącym wprowadzić żadnego wiążącego i jednoznacznego prawa, zawsze jest tyle furtek, że prawo staje się bezużyteczne. To samo tyczy się np. przerabiania wiecznych doktorów na starszych wykładowców, itp. Dopóki nie postawi się kogoś przed murem w tym kraju, dopóty nie masz co liczyć na jego dobrą wolę.

    Paweł

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z Pawłem.

    Brak jaj, powoduje w tym kraju stany zapalne całej moszny ;)

    Pewnie sytuacja wielo-etatowości się niewiele zmieni, podobnie problem trwania po doktoracie w bezruchu naukowym.

    OdpowiedzUsuń