poniedziałek, 27 października 2014

Europejski Rzecznik Praw Obywatelskich o jawności recenzji

Na prośbę zgłoszoną w komentarzu zamieszczam ten komunikat Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie:

"The complaint concerns (a) the evaluation and rejection of a scientific proposal made in response to a call for proposals under the 7th EC Framework Programme for Research, Technological Development and Demonstration Activities and (b) the subsequent rejection of the complainant's appeal."

Rzecznik stwierdza m.in., że:

"39. Finally, with regard to point (ii), namely, the need to protect the objectivity and impartiality of selection procedures, the Ombudsman refers, by analogy, to Article 6 of Annex III to the Staff Regulations, which establishes that the "proceedings" of the selection board (in open competitions) shall be secret. According to established EU case-law, this secrecy was introduced with a view to guaranteeing the independence of selection boards and the objectivity of their proceedings, by protecting them from all external interference and pressure. Observance of this secrecy therefore precludes the disclosure of the views adopted by individual members of selection boards[15]. As the Ombudsman has already had the opportunity to state[16], however, the right to keep the individual views of selection board members secret is not the same as keeping their identities secret. Indeed, the established practice has been to disclose the names of selection board members. Given the interpretation of the Court of Justice of the EU concerning the rationale behind the secrecy provision, the Ombudsman's view, in case 2586/2010/(ML)TN, was that it does not make any sense to try to keep the identity of examiners secret. The Ombudsman's view is that this analysis applies, by analogy, in the case at hand.

40. The Ombudsman will therefore make a further remark, inviting the Agency to reflect on the possibility of releasing the names of evaluators in the future.
"
 
całość tu:

mój komentarz:
nie wiem jaką moc oddziaływania ma rzecznik, bo stwierdzenie końcowe "inviting the Agency to reflect on the possibility of releasing the names of evaluators in the future" praktycznie nie znaczy nic...

michał żmihorski 

środa, 22 października 2014

Wrocławskie Seminaria Ornitologiczne 2014/2015



Wrocławskie Seminaria Ornitologiczne
2014/2015

2014
20 XI  Nurogęś w Karpatach – ekspansja i preferencje
          siedliskowe – Łukasz Kajtoch (Kraków) Duża Sala Wykładowa

 4 XII  Jak zmieniała się awifauna Wrocławia – Ludwik Tomiałojć
         (Wrocław) Duża Sala Wykładowa

18 XII  Reakcje planktonożernych alczyków na zmienne
           warunki oceanograficzne – Dariusz Jakubas (Gdańsk)
           Sala nr 1, parter

2015
15 I  Długoterminowe zmiany w zimującej populacji gawrona w
        Poznaniu – Aleksander Winiecki i Ziemowit Kosiński
        (Poznań) Sala im. Kuntzego, I piętro w starej części

29 I  Wpływ informacji socjalnej na wybór środowiska przez
         świstunkę leśną – Jakub Szymkowiak (Poznań) Sala im.
          Kuntzego

26 II  Ekologia rozrodu wrony siwej w Parku Narodowym
          "Ujście Warty" – Piotr Zduniak (Poznań) Sala im. Kuntzego

 
Seminaria odbywać się będą w czwartki, o godz. 17:00 w dawnym Instytucie Zoologii UWr., ul. Sienkiewicza 21
Serdecznie zapraszamy
Andrzej Dyrcz

poniedziałek, 20 października 2014

Jawność recenzji - propozycja rozwiązania problemu

Nie do końca śledzę dyskusję o anonimowości recenzentów i ekspertów, dostrzegam natomiast w pełni problemy z tym związane - anonimowo można napisać wszystko, nie trzeba zwracać uwagi na jakość recenzji, bo i tak wnioskujący nie dowie się kto jest jej autorem. W wyniku tego jakość recenzji jest często niska, na co wiele osób słusznie narzeka. Problem wydaje się nierozwiązywalny, bo NCN nie chce ujawniać recenzentów i ekspertów. Trudno się dziwić, jeśli zawarł umowę z recenzentami, że pozostaną anonimowi, to nie może teraz zmieniać umowy wstecznie i podjąć decyzji o ich ujawnieniu - to byłoby nie fair wobec ludzi pracujących dla NCNu.
Myślę, że dalsze bezproduktywne irytowanie się na ten stan rzeczy jest bez sensu i trzeba to zacząć rozgrywać jak partię szachów. Jeżeli chcemy coś zmienić przejdźmy z krytyki do kreatywnego działania, zaoferujmy lepsze rozwiązanie. Mój pomysł jest taki: jeśli uznajecie, że recenzje i ekspertyzy powinny być jawne, to zgłoście się do NCNu i zaoferujcie swoją pracę w trybie jawnym. Podajcie swój zakres kompetencji merytorycznych i zaoferujcie chęć pracy dla NCNu w trybie nie-anonimowym. Takie rozwiązanie z pewnością zmieni jedną rzecz: nie będzie można dalej mówić, że nikt nie che recenzować projektów nieanonimowo, a to jest częsta argumentacja przeciwników systemu jawnego. Oczywiście sprawa kompetencji i doświadczenia jest istotna (jeśli zgłosi się student, to mimo jego chęci trudno byłoby skorzystać z jego oferty) ale to inny problem. 
Ciekawe co "powie" NCN jeśli usłyszy: ja, profesor iksiński, nie boję się recenzować nieanonimowo - jeśli pojawią się projekty z zakresu X-logii, na której się znam, to chętnie włączę się w prace ekspertów/recenzentów i wszystkie swoje opinie podpiszę imieniem i nazwiskiem. W takiej sytuacji branie innego recenzenta/eksperta o porównywalnym dorobku do opiniowania grantów z X-logii może być odebrane jako niechęć do deanonimizacji recenzji, niezależnie od woli recenzentów. 
Ciekawe również co "powie" NCN jeśli inny profesor albo doktor, igrekowski, napisze: ja oferuję moją pracę za 90% ceny, którą obecnie płaci NCN ekspertom, a mam dorobek większy niż przynajmniej jeden ekspert/recenzent aktualnie pracujący dla was. Czy dalsze korzystanie z usług "droższego" recenzenta wobec takiej deklaracji igrekowskiego nie jest niegospodarnością? Ja przecież muszę robić rozeznanie warszawskiego rynku kaloszy by udowodnić, że pieniądze na naukę się nie marnują...

zachęcam do kreatywnej dyskusji,
michał żmihorski

piątek, 17 października 2014

Seminaria Biologii Lasu



2014
23 X – Magdalena Żywiec (Kraków) – Rozmnażanie jarzębiny – uwarunkowania ewolucyjne i ekologiczne
20 XI – Tomasz Szymura (Wrocław) – Dawna gospodarka leśna na Śląsku i jej wpływ na obecny poziom różnorodności biologicznej w lasach"
18 XII – Krzysztof Świerkosz – Zróżnicowanie lasów równikowych południowej Azji

2015
15 I – Sylwia Wierzcholska (Białowieża) – Mszaki w zbiorowiskach leśnych (tytuł wstępny)
19 II – Tomasz Wesołowski (Wrocław) – Wpływ „pulsów” zasobów na populacje konsumentów
19 III – Marek Halama (Wrocław) – Makroskopijne grzyby wytwarzające neurotoksyny w lasach Polski

Seminaria Biologii Lasu to otwarte, środowiskowe spotkania naukowe organizowane przez Pracownię Biologii Lasu Uniwersytetu Wrocławskiego.W okresie jesienno-zimowym spotykamy się w czwartkowe popołudnia, by zapoznawać się z wynikami najnowszych, często jeszcze nieopublikowanych, badań.

Seminaria odbywają się we Wrocławiu, w Dużej Sali Wykładowej, ul. Sienkiewicza 21 (Muzeum Przyrodnicze). Początek - godzina 17:00.

Serdecznie zapraszamy
Tomasz Wesołowski, 
Pracownia Biologii Lasu Uniwersytetu Wrocławskiego
www.las.biol.uni.wroc.pl

piątek, 10 października 2014

Są wyniki NCN

W OSFie zostały umieszczone wyniki pierwszego etapu oceny wniosków.

michał wojciechowski

czwartek, 25 września 2014

Iuventus Plus 4.0

 
Ponieważ w innych wątkach szereg osób pyta o wyniki zakładam nowy temat - gdyby ktoś coś wiedział o terminach lub chciał zapytać, proszę zamieszczać pytania pod tym postem

michał żmihorski


środa, 24 września 2014

Uczenie maszynowe - 15 godzinny kurs video z Hastie & Tibshirani!



Info z R-bloggers:
In January 2014, Stanford University professors Trevor Hastie and Rob Tibshirani (authors of the legendary Elements of Statistical Learning textbook) taught an online course based on their newest textbook, An Introduction to Statistical Learning with Applications in R 

książkę mam, jest bardzo fajna, a kurs - z tego co sprawdzałem kilka lekcji - śmiga bez problemu na YT, choć miejscami sporo w nim matematyki
 
więcej tu:
http://www.r-bloggers.com/in-depth-introduction-to-machine-learning-in-15-hours-of-expert-videos/


michał żmihorski

środa, 17 września 2014

Miara zmienności zespołu




Szukam miary wyrażanej wartością liczbową, która charakteryzowałaby jakościowo-ilościową zmienność czasową zespołu ptaków. 

Materiał jest następujący:
mam kilka lat liczeń ptaków na szwedzkich łąkach wilgotnych w 130 miejscach, w pewnych miejscach z roku na rok mam dużą zmianę w składzie gatunkowym, w innych miejscach niewielką. Chciałbym określić, że w miejscu X1 zmienność wynosi przykładowo 2.2, a w miejscu X2 wynosi 3.7

Jakieś pomysły na taki wskaźnik??
Ja mam swój, moim zdaniem całkiem niezły (na razie nie powiem, żeby nie sugerować), ale może ktoś podrzuci coś konkretnego, bo chyba wyważam otwarte drzwi. Przypomnę - zależy mi na wskaźniku, który obejmie zmienność jakościową i ilościową, i który będzie jedną wartością, atrybutem danego miejsca X1, X2, ...

michał żmihorski 


piątek, 5 września 2014

Subsydia profesorskie w programie MISTRZ (FNP)


 Pojawiła się prośba żeby wrzucić informację, więc zamieszczam. 

Fundacja na rzecz Nauki Polskiej już po raz siedemnasty wyłoniła laureatów programu Mistrz. W tym roku subsydia profesorskie zostały przyznane ośmiu wybitnym naukowcom reprezentującym nauki o życiu i o Ziemi. Na realizację swoich projektów otrzymali oni łącznie prawie 2,4 mln zł.

cały komunikat tu:
http://www.fnp.org.pl/rozstrzygniecie-konkursu-w-programie-mistrz/,

a lista laureatów tutaj:
http://www.fnp.org.pl/laureaci-programu-mistrz-2014/ 

Zgadzam się, że brak projektów wykraczających "terenem badań" poza błonę komórkową jest zastanawiający. Tym bardziej, że słyszałem o starcie w tym konkursie osób z dziedzin bardziej ekologicznych, o naprawdę dużym dorobku, przekraczającym dorobek niektórych laureatów, pod względem liczby papierów prawie pięciokrotnie, pod względem cytacji dwukrotnie - oczywiście jest to miara niedoskonała, ale może faktycznie tematy ekologiczne są niedoceniane? Inna sprawa, że te stypendia są raczej symboliczne - 300 tys. na realizację projektu wraz z budowaniem zespołu to nie jest dużo, żeby nie powiedzieć mało...

michał żmihorski

czwartek, 28 sierpnia 2014

Asystent w Pracowni Biologii Lasu Wydziału Nauk Biologicznych UWr

 Dziekan Wydziału Nauk Biologicznych UWr 
ogłasza KONKURS 
na stanowisko: asystenta w Pracowni Biologii Lasu Wydziału Nauk Biologicznych

Do konkursu może przystąpić osoba, która spełnia warunki określone w ustawie o szkolnictwie wyższym z dnia 27 lipca 2005 r (Dz. U. Nr. 164, poz., 1365 z 2005 z późniejszymi zmianami) oraz posiada:
1. Stopień doktora nauk biologicznych
2. Doświadczenie w terenowej pracy badawczej w dziedzinie biologii leśnej, ze szczególnym uwzględnieniem terenowych badań ptaków leśnych, owadów leśnych lub biologii drzew
3. Osiągnięcia naukowe z wyżej wymienionych dziedzin udokumentowane publikacjami
4. Znajomość języka polskiego w mowie i w piśmie
5. Dobrą znajomość języka angielskiego
6. Udokumentowane doświadczenia w zakresie dydaktyki akademickiej.


Od kandydatów oczekujemy:

  • dyspozycyjności,
  • udziału w pracach terenowych w Puszczy Białowieskiej.
Kandydaci powinni złożyć następujące dokumenty:
1. podanie skierowane do Rektora Uniwersytetu Wrocławskiego
2. życiorys z informacją o przebiegu pracy zawodowej
3. kwestionariusz osobowy
4. autoreferat zawierający charakterystykę dotychczasowych osiągnięć naukowych, dydaktycznych oraz innych osiągnięć na polu organizacji i popularyzacji nauki,
5. wykaz publikacji naukowych
6. odpis dyplomu poświadczający uzyskanie stopnia naukowego doktora
7. opinia o dorobku naukowym, dydaktycznym i organizacyjnym sporządzona przez samodzielnego pracownika naukowego.


Zgłoszenia na konkurs należy przesyłać na adres:
Dziekanat Wydziału Nauk Biologicznych UWr
ul. Kuźnicza 35
50-138 Wrocław


Termin składania dokumentów – do 15 września 2014 r.
Rozstrzygnięcie konkursu –  do 30 września 2014 r.
Zatrudnienie od 1 października 2014 na okres jednego roku.
Wszystkie dokumenty powinny być podpisane przez kandydata.


Na podaniu należy dopisać: „Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zawartych w mojej ofercie pracy dla potrzeb niezbędnych do realizacji procesu rekrutacji” ( zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 roku o ochronie danych osobowych, Dz. U. Nr 133, poz.883 z późniejszymi zmianami).

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Journal Metrics, czyli IF według Scopusa


To już od jakiegoś czasu funkcjonuje, ale może nie każdy zna - ranking czasopism w oparciu o bazę Scopus. Jakie są zalety? Główna to taka, że trzy proponowane przez Scopusa wskaźniki są "free of charge", tu krótko o nich:

Welcome to Journal Metrics from Elsevier

The academic community has long been demanding more transparency, choice and accuracy in journal assessment. Elsevier now provides three alternative, transparent and accurate views of the true citation impact a journal makes:
The three different impact metrics are all based on methodologies developed by external bibliometricians and use Scopus as the data source. Scopus is the largest citation database of peer-reviewed literature and features tools to track, analyze and visualize research output. Via this website, the three journal metrics are provided free of charge


i link do głównej wyszukiwarki:

Moim zdaniem warto zapoznać się i używać, gdyż dominacja na rynku jednego wskaźnika, nie do końca transparentnego (IF), nie jest korzystna - monopolista (Thomson) może kasować spore sumy za dostęp do informacji. Indeksy są policzone do 1999 wstecz, można je wyeksportować jako plik CSV, przykładowy wykresik:
 





michał żmihorski

wtorek, 19 sierpnia 2014

Dostęp do danych biologicznych - czy proste rozwiązanie jest możliwe?

Dziś na SLU mieliśmy dyskusję dotyczącą dostępu do danych biologicznych, głównie w okół tego papieru:
 ale podobnych tekstów powstaje mnóstwo (Plos, J.WIld.Manage itp). 

Problem w skrócie polega na tym, że wiele danych jest zbieranych, publikowane są wyniki analiz powstałych na tych danych, ale do samych danych często nie ma dostępu, co sprawia, że inni badacze nie mogą sprawdzać autorów publikacji i prowadzić własnych analiz. Mamy więc sporo zebranych danych, które mogłyby "służyć" nauce, ale leżą na dyskach autorów i nie ma do nich dostępu. Co więcej, część z tych danych jest zbierana za publiczne pieniądze, więc - jak argumentują zwolennicy publicznego dostępu do danych - powinna być publicznie dostępna. 

Z drugiej strony, interesy poszczególnych badaczy kłócą się z interesem wirtualnego bytu zwanego "dobrem nauki" (jest coś takiego?). Np.: zbieram 20 lat dane o ptakach, inwestuję w to wiele energii, czasem narażam życie (odsyłam do editorials J.Wild.Manage) więc niechętnie widziałbym publikację powstałą w oparciu o moje dane, napisaną przez kogoś innego, mimo że nauka z pewnością na tym zyska. A przecież ktoś może ściągać takie dane publicznie dostępne, robiąc na nich analizy i je publikując, bez poświęcania czasu na ich zbieranie. Mając dostęp do moich danych może odkryć w nich ciekawe zależności, o których nie mam pojęcia, lub które chciałbym eksplorować w przyszłości. Poszczególni badacze nie palą się więc by zamieszczać swoje dane, choć oczywiście wszyscy deklarujemy, że dobro nauki i transparentność jest ważna.
 
W tej sytuacji powstają różne pomysły dotyczące rozwiązań problemu: niektóre czasopisma wymagają obligatoryjnego zamieszczania danych oryginalnych - ale autorzy omijają ten wymóg, zamieszczając dane niepełne, w dziwnych formatach, bez pełnych opisów itp. Powstają pomysły by stosować embargo na publikowanie/wykorzystanie danych dopiero po pewnym czasie od publikacji przez autora danych. Proponuje się też różne zasady dotyczące współudziału autora danych w nowych publikacjach - czy powinien być współautorem, czy wystarczy wymienić go w podziękowaniach, jaki powinien mieć wpływ na kształt pracy na nowo analizującej jego dane itp. Autorzy wspomnianego artykułu piszą:

simple changes can enhance existing measures to ensure that more scientific data are properly archived and made publicly available: (1) facilitate more flexible embargoes on archived data, (2) encourage communication between data generators and re-users, (3) disclose data re-use ethics, and (4) encourage increased recognition of publicly archived data.

Dwa grosze ode mnie: brnięcie w kierunku uszczegóławiania dobrych praktyk i wymuszanie na autorach publikowania danych jest złe. Nie wierzę, że będzie faktycznie funkcjonować zasada, która wymaga więcej niż jednej kartki papieru na jej zapisanie - tworzenie kilkusestronicowych dobrych praktyk jest zawsze warte tyle samo, czyli około 20 groszy za kilogram... Problem jest złożony ale jedyne rozsądne podejście, które przychodzi mi do głowy to: dane oryginalne mogą być udostępniane obligatoryjnie jeśli właściciel (autor) danych ma do nich prawa autorskie chronione prawnie.

Jeśli ktoś chce ich użyć, kontaktuje się z autorem, może negocjować jego udział w nowej pracy (część właścicieli będzie chciała być współautorem, niektórzy nawet pierwszymi (bo zbierałem 25 lat...), części wystarczy wymienienie w podziękowaniach, a może część będzie chciała sprzedać swoje dane - dlaczego dobry terenowiec nie mógłby generować ciekawych danych i z tego żyć??), przy czym właściciel ma prawo veta - może nie zgodzić się na użycie jego danych, bo akurat napisał pracę na dokładnie tych samych analizach na tych danych, albo nie zgadza się na taką interpretację analiz powstałych o jego dane (bo zna je lepiej i wie, że nie nadają się do testowania niektórych hipotez). Zmuszanie właścicieli do udostępniania danych, bez ochrony prawnej, skutkuje (i) unikaniem udostępniania na różne sposoby, w tym udostępnianie danych jakoś zaszumionych (pozdrownienia dla robiących metaanalizy) (ii) zniechęcaniem do zbierania długoterminowych danych, (iii) nadużyciami ze strony innych badaczy, którzy nie zawsze muszą przestrzegać dobrych praktyk. 

Co Wy na to?
michał żmihorski

PS otwartą pozostawiam kwestię, czy właścicielem danych z grantu NCN/NCBIR jest autor, uniwersytet, NCN, Państwo Polskie, czy Unia Europejska ;-)

piątek, 1 sierpnia 2014

Nowe impakty


wiem, że są, ale chwilowo nie mam dostępu do tej bazy - ktoś podrzuci jakiś komentarz?? Coś nowego lub nieoczekiwanego?

czwartek, 17 lipca 2014

Jest coraz lepiej, czyli światowy ranking uczelni

Link do komunikatu z portalu Nauka w Polsce:

Ranking robiony jest przez The Center for World University Rankings (CWUR). O ile dobrze pamiętam byliśmy niedawno jeszcze w czwartej setce (ale może to inny ranking), teraz jesteśmy w piątej (najlepszy Warszawski na 419 miejscu, UJ - 479). No ale czego się spodziewać, jeśli w rankingu stosowane są tak bezduszne i bezsensowne kryteria jak:

1) Quality of Education, measured by the number of a university's alumni who have won major international awards, prizes, and medals relative to the university's size [25%]
2) Alumni Employment, measured by the number of a university's alumni who currently hold CEO positions at the world's top companies relative to the university's size [25%]
3) Quality of Faculty, measured by the number of academics who have won major international awards, prizes, and medals [25%]
4) Publications, measured by the number of research papers appearing in reputable journals [5%]
5) Influence, measured by the number of research papers appearing in highly-influential journals [5%]
6) Citations, measured by the number of highly-cited research papers [5%]
7) Broad Impact, measured by the university's h-Index [5%]
8) Patents, measured by the number of international patent filings [5%] 

index h, liczba publikacji, cytowania... Same naukometryczne głupstwa! Gdyby brano pod uwagę opis swojego osiągnięcia naukowego, lub plany naukowe na przyszłość, czyli narzędzia oceny naukowców tak u nas popularne (np. konkursy FNP), myślę, że wypadlibyśmy znacznie lepiej. Niestety, znowu nas oszukali i efekt wygląda tak:



A więc wyprzedzają nas nie tylko jednostki z Niemiec, UK, czy Francji, ale również Czech, Węgier, Irlandii, Portugalii... Wyprzedza nas też Rosja i to z ogromnym zapasem: Lomonosov Moscow State University jest na 8 miejscu w rankingu (!!!), Saint Petersburg State University na 107, a Novosibirsk State University na 367! Czy to do wszystkich dociera, że uniwersytet na Syberii, gdzie w zimie mają do minus 50 *C, nie otrzymujący setek milionów unijnych dotacji (jak np. CENT UW), jest znacznie lepszy od naszych majestatycznych UW, UJ, UAM? Wyprzedziliśmy jedynie kilka małych lub wręcz mikroskopijnych krajów (Islandia - 300 tys ludzi). 
Jednym słowem, jest fatalnie.

michał żmihorski